Jednak spadek cen bonów może zdławić ożywienie na rynku walorów i zachwiać rozwój gospodarczy. W Niemczech wartość sprzedaży nowych 10-letnich obligacji rządowych wyniosła niecałe 6 mld EUR (7 mld USD). Chętnych do nabycia tych papierów było jedynie o 1,4 raza więcej niż ofert. Jest to drugi z kolei najniższy wynik w tym roku. W Wielkiej Brytanii, popyt na złoto na wczorajszej aukcji półtorej raza przekroczył podaż, czyli zainteresowanie było zdecydowanie mniejsze niż zazwyczaj.
Spadek cen obligacji – który oznacza wzrost długoterminowych stóp procentowych – grozi niwelowaniem starań rządu zmierzających do podtrzymania procesu poprawy stanu gospodarki. Rosnące ceny obligacji obniżają w wielu krajach koszty zaciągnięcia kredytu hipotecznego oraz pobudzają popyt konsumpcyjny, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Przedsiębiorstwa są w stanie taniej refinansować swoje zadłużenie. To wsparcie rozwoju gospodarczego może być nadwerężone przez dalszy spadek cen obligacji.
Pogarsza się kondycja finansów publicznych. Rząd niemiecki ogłosił, że będzie zmuszony w tym roku do pożyczenia 35 mld EUR (prawie dwa razy tyle ile zawiera projekt ustawy budżetowej na rok 2004). Stany Zjednoczone stoją przed groźbą największego do tej pory deficytu budżetowego w wysokości 300 mld USD.
Źródło:Financial Times




























































