Właśnie wątkom jego twórczości poświęcona jest prezentowana w Mandze wystawa, akcentująca związki formalne z drzeworytami japońskimi. Pokazana jest niezwykła pastelowa seria Wyspiańskiego z lat 1904-1905, przedstawiająca widok z okna pracowni artysty na Kopiec Kościuszki. Skonfrontowano ją z drzeworytami japońskimi autorstwa mistrzów tego gatunku – Hokusaia i Hiroshiego, którzy w różny sposób uwiecznili widok góry Fuji.
Cykl „Widoków” ciężko chory Wyspiański malował jesienią i zimą w swojej pracowni (tzw. szafirowej) w mieszkaniu przy ul. Krowoderskiej w Krakowie. Kopiec na horyzoncie, droga i nasyp kolejowy zostały przedstawione o różnych porach dnia, w zmiennych warunkach atmosferycznych, za każdym razem jawiąc się inaczej. Pomysł ten był bardzo bliski malowaniu impresjonistów, dokumentujących świat w zmieniającym się świetle dnia i aurze. Technika pastelowa, mistrzowsko opanowana przez artystę, pozwoliła mu na przedstawienie tych wszystkich zmian. Nadał też własny tytuł cyklu: Kronika kilku dni. Każdy z pasteli opatrzył datą dzienną i porą dnia. Już ówcześni badacze dostrzegli związki formalne z japońskimi drzeworytami – serią Katsushiki Hokusaia Trzydzieści sześć widoków góry Fuji. Wskazano także na analogiczne zjawiska w sztuce światowej, na serię widoków katedry w Rouen Claude’a Moneta i na pejzaże Paula Cézanne’a z górą Sainte Victoire. Inspirację sztuką Japonii można dostrzec niemal w całym plastycznym dorobku Wyspiańskiego. Jak pisał ówczesny krytyk Wincenty Trojanowski, Wyspiański „nie mógł nie ulec wpływom japońskich drzeworytów i malowideł, jakiekolwiek (a wiemy to z jego listu), stanowczo się tego wypierał. Kontrasty kolorystyczne Japończyków, rozkład barw szerokimi plamami, unikanie półtonów, układ mas w kompozycji, rysunek drzew o gałązkach niespokojnie załamywanych, wszystko to znalazło w talencie Wyspiańskiego pokrewną nutę, gdyż wszystko to jest wysoce dekoracyjne. Toteż w Wyspiańskiego krajobrazach to wszystko się spotyka”. Kategoria dekoracyjności w sztuce była dla Wyspiańskiego bardzo ważna. Mówił swoim uczniom: „obraz jest dobry wówczas, jeżeli jest dekoracyjny, tylko dekoracyjny obraz może być dobry”.
Wystawa została zorganizowana w ramach roku Stanisława Wyspiańskiego. Już wkrótce wielką ekspozycję poświęconą temu artyście będziemy mogli oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie. Na listopad przewidziano tam otwarcie wystawy o tytule „Teatr ogromny Stanisława Wyspiańskiego”.
Wystawa czynna do 13 stycznia 2008.
Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha
Oddział Muzeum Narodowego w Krakowie
Nota biograficzna:
Stanisław Wyspiański uczył się u Jana Matejki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Początkowo malował olejno, później niemal wyłącznie pastelami, tworząc głównie portrety i pejzaże. Zajmował się też projektowaniem witraży, grafiką, rzeźbą, rzemiosłem artystycznym, wykonywał polichromię ścienną, ilustrował i zdobił książki. Inscenizował własne dramaty oraz sztuki innych autorów, projektował kostiumy i dekoracje teatralne. Prowadził katedrę malarstwa dekoracyjnego w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był czołową postacią Młodej Polski, uznawanym za autorytet i duchowego wodza swego pokolenia.





























































