REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Informacyjna samowolka: Spółki opóźniają przekazywanie istotnych wiadomości

2003-03-12 08:59
publikacja
2003-03-12 08:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Nawet przez 3 tygodnie spółka może zataić przed inwestorami mniejszoœciowymi newralgiczne informacje. Wszystko dzieje się w œwietle prawa i za wiedzš KPWiG.

Utrata płynnoœci finansowej, wypowiedzenie umów kredytowych, przecišgajšce się negocjacje z wierzycielami - to sytuacje powszechne wœród giełdowych spółek. Ich zarzšdy coraz częœciej starajš się, w miarę możliwoœci, jak najdłużej nie dopuœcić, aby informacje o kłopotach firm trafiły do publicznej wiadomoœci. Tłumaczš się dbałoœciš o dobry wizerunek spółki i jej partnerów biznesowych oraz chęciš uniknięcia kolejnych strat.

- Wnioski o utajnienie raportów spływajš na bieżšco. Jest ich przynajmniej kilkanaœcie miesięcznie. Komunikaty, których publikacje chcš opóŸnić zarzšdy, zawierajš zazwyczaj dane osobowe lub informacje finansowe - mówi Michał Stępniewski, rzecznik prasowy Komisji Papierów Wartoœciowych i Giełd.

Decyzję o utajnieniu, lub nie, raportu, podejmuje przewodniczšcy KPWiG. Dzieje się to w trybie pilnym, który w praktyce oznaczać może - jak oblicza M. Stępniewski - do kilkudziesięciu godzin. OdpowiedŸ - ze względów regulaminowych - wysyła się listem poleconym.

I nie jest to koniec sprawy. Szybkoœć, z jakš pismo dociera do odbiorcy - przynajmniej teoretycznie - szczególnie istotna powinna być w przypadku decyzji odmownej. Jednak spółki robiš wszystko, by przecišgnšć procedurę, korzystajšc w zapisów Kodeksu postępowania administracyjnego. - Na dole dokumentu przeczytać można drobnym druczkiem, że wprawdzie od decyzji odwołać się nie można, ale strona niezadowolona może się zwrócić w cišgu 14 dni o ponowne rozpatrzenie wniosku - tłumaczy pracownik jednej z giełdowych spółek, która z takiej furtki skorzystała w tym roku już dwukrotnie. Proœbę o ponowne rozpatrzenie wniosku wysłała ostatniego, 14. dnia. Zajęło się nim gremium na zwyczajnym posiedzeniu Komisji.

W ten sposób mogš minšć trzy tygodnie. Spółka milczy, Komisja œle pisma (wszystko musi być wykonane w trybie administracyjnym), a niedoinformowani inwestorzy handlujš.

Tak było w przypadku Mostostalu Zabrze, który dopiero w ostatni poniedziałek ujawnił (powinien w połowie lutego) szczegóły konfliktu spółki-matki i jej firmy zależnej, nad którš kontrolę przejšł Kredyt Bank. Posiadacze akcji zareagowali panikš: kurs Mostostalu spadł o 22%.

Akcjonariusze mogš stracić zainwestowane pienišdze również wówczas, gdy KPWiG daje spółce zgodę na utajnienie komunikatów. Czas, który zarzšd ma na uzdrowienie sytuacji w firmie, nie zawsze jest wykorzystany. Œwietnie ilustruje to przypadek Polskiego Przedsiębiorstwa Wydawnictw Kartograficznych. W czerwcu 2002 roku urzšd przychylił się do wniosku władz PPWK i wstrzymał na 3 tygodnie publikację jej raportu. Wydawnictwo chciało odwlec termin powiadomienia inwestorów o utracie finansowej płynnoœci, co - jak pokazały kolejne miesišce - o mało nie skończyło się upadłoœciš. Komunikat odtajniono 19 lipca. Co ciekawe, jeszcze zanim ujrzał œwiatło dzienne, kurs PPWK stracił 43%.

Mateusz Rodzynkiewicz,

partner w Kancelarii Oleœ & Rodzynkiewicz

Mamy tu do czynienia z sytuacjš patowš. KPWiG mogłaby wprawdzie nadać decyzji, odrzucajšcej wniosek o utajnienie raportu, rygor natychmiastowy (powołujšc się na przewidziany Kodeksem postępowania administracyjnego "inny interes społeczny") i sama opublikować raport. Jednak byłoby to sprzeczne z konstytucyjnym prawem do odwołania się od - w tym przypadku - nieostatecznej decyzji urzędu.

Moim zdaniem, w konflikcie między interesem akcjonariuszy mniejszoœciowych, pokrzywdzonych ze względu na mniejszy dostęp do informacji, a interesem spółki, zarzšdy słusznie wybierajš dobro korporacji. Jest to zgodne z zasadš "in dubio pro corpore" (w razie wštpliwoœci na rzecz korporacji).

Urszula Zielińska

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki