W maju odnotowano wzrost inflacji konsumenckiej w największej gospodarce Europy. Choć nie zaskoczyło to ekonomistów, to nie zmienia faktu, że cel inflacyjny od dłuższego czasu pozostaje niezrealizowany.


Inflacja CPI w Niemczech w maju 2024 roku podniosła się do 2,4% - wynika ze wstępnych szacunków przedstawionych przez Destatis. To więcej niż w kwietniu i w marcu, gdy roczna dynamika CPI ukształtowała się na poziomie 2,2% i co było najniższym rezultatem od trzech lat.
Ekonomiści spodziewali się odczytu za maj na poziomie 2,4%, więc nie ma mowy o zaskoczeniu. Względem kwietnia wskaźnik CPI podniósł się jednak tylko o 0,1% mdm po wzroście o 0,5% odnotowanych w kwietniu oraz 0,4% mdm w marcu jak również w lutym. Tutaj liczono na zwyżkę rzędu 0,2% mdm.
Od początku ubiegłego roku obserwowaliśmy spadek inflacji wywołanej covidowymi lockdownami i skrajnie ekspansywną polityką fiskalną i monetarną oraz wzmocniona skutkami kryzysu energetycznego. Jednakże wiosną dezinflacyjne trendy w największej gospodarce Europy uległy wyhamowaniu. W rezultacie inflacja w Niemczech wciąż utrzymuje się powyżej 2-procentowego celu EBC. Po raz ostatni niemiecka CPI mieściła się w 2-procentowym celu w kwietniu 2021 roku – a więc już ponad trzy lata temu.
Uparty jak (nie tylko niemiecka) inflacja
Jak do tej pory decydujący wpływ na procesy dezinflacyjne jak do tej pory miał efekt wysokiej bazy cen energii z lat 2021-22, który właśnie zaczął wygasać. W maju ceny w tej kategorii były już tylko o 1,1% niższe niż rok wcześniej. Dla porównania, w kwietniu ceny energii notowały spadek o 1,2% rdr, w marcu o 2,7%, w lutym o 2,4%, a w styczniu o 2,8% rdr.

Problemem cały czas pozostawała silna presja cenowa w sektorze usług, gdzie roczne tempo w maju przyspieszyło do 3,9% wobec 3,4% w kwietniu i 3,7% w marcu. Ponownie obniżyła się roczna dynamika cen dóbr: z 1,2% do 1,0%. Niska pozostała też roczna dynamika cen żywności, które wzrosły o tylko o 0,6% po spadku o 0,7% rdr w marcu oraz w stosunku do wzrostu o 3,8% w styczniu, 4,5% w grudniu oraz 5,5% w listopadzie. Dla porównania jeszcze wiosną 2023 roku artykuły spożywcze drożały przeciętnie o przeszło 20%.
Inflacja bazowa - czyli wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych bez uwzględnienia żywności, paliw i energii – pozostała na poziomie 3,0% rdr. To odczyt pozostający w sprzeczności z 2-procentowym celem EBC. O ile zbicie inflacji z 10% do 3% odbyło się bez większego problemu, to już dalszy jej spadek w granice 2% jest znacznie trudniejszy do zrealizowania. Ekonomiści nazywają ten fenomen "problemem ostatniej mili".
Mimo to oczekuje się, że już na czerwcowym posiedzeniu Rady Prezesów zapadnie decyzja o pierwszej obniżce stóp procentowych w strefie euro.
Unijna zharmonizowana miara inflacji konsumenckiej (HICP) wyniosła 0,2% mdm oraz 2,8% rdr względem 0,6% mdm i 2,4% rdr odnotowanych w kwietniu.
Dane mają charakter wstępny. Finalny odczyt poznamy 12 czerwca.





























































