REKLAMA

Inflacja rzuca cień na budowy farm wiatrowych i fotowoltaicznych

2021-09-24 10:28
publikacja
2021-09-24 10:28
Inflacja rzuca cień na budowy farm wiatrowych i fotowoltaicznych
Inflacja rzuca cień na budowy farm wiatrowych i fotowoltaicznych
fot. Shutterstock.com /

Wywołane przez pandemiczne zawirowania w światowej gospodarce wzrosty cen materiałów budowlanych i surowców nie pozostają bez wpływu na budowy farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Choć inflacja nie zagraża rozwojowi odnawialnych źródeł energii, to ma jednak wpływ na kondycję finansową firm budowlanych zaangażowanych w ten sektor.

Na samym wstępie warto wyjaśnić, że w ramach kontraktów na farmy wiatrowe dostawa i montaż kompletnych wiatraków niemal zawsze jest rolą producenta turbin. Stąd nie należy kojarzyć spółek budowlanych wprost jako te, które "stawiają wiatraki".

- Firmy, takie jak nasza odpowiadają za drogi i place montażowe, fundamenty pod wieże wiatrowe oraz infrastrukturę elektroenergetyczną. Inaczej jest w przypadku farm PV, gdzie kontrakty zazwyczaj przewidują dostawę i montaż modułów przez generalnego wykonawcę - wyjaśnił w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl Tomasz Słyż, dyrektor realizacji w spółce Electrum.

Koszty w górę

Od początku 2020 r. do połowy 2021 r. ceny stalowych prętów zbrojeniowych wzrosły dwukrotnie, a ceny miedzi o około połowę. Rosną też m.in. ceny cementu, paliw oraz wynagrodzenia fachowców.

- Wzrost cen materiałów, który obserwujemy w całej gospodarce i budownictwie, jest widoczny również w sektorze farm wiatrowych. Nie należy oczekiwać, że w najbliższych kwartałach ceny zaczną spadać - powiedział nam Bartosz Sobolewski, szef CJR Renewables na Europę Środkową i Wschodnią.

- Jednocześnie nie powoduje to u inwestorów zniechęcenia do kontynuowania obecnych i przygotowywania kolejnych projektów. Nieuchronność transformacji energetycznej zapewnia dobre perspektywy dla odnawialnych źródeł energii - dodał.

Edyta Kruszewska, dyrektor Biura Zakupów w Electrum wskazała, że na wzrost cen w wpływają dwie kwestie.

Pierwsza to globalne skutki pandemii, które przekładają się na wzrost kosztów surowców oraz ich niedobory, jak w przypadku krzemu do produkcji modułów PV. Wzmożony popyt w skali globalnej przekłada się też na duże wzrosty cen transportu, zwłaszcza morskiego.

Z drugiej strony w Polsce mamy do czynienia z gwałtownym przyspieszeniem transformacji energetycznej, co przekłada się na duże zapotrzebowanie na usługi projektowe, prace budowlane oraz dostawy, co powoduje dodatkowe trudności.

Jak pandemia wpłynęła na rynek odnawialnych źródeł energii? Jak banki postrzegają branże? Jakie są obecne trendy? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Tomasz Elżbieciak

Źródło:
Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
--__hubert__---__--__--__--__-
W 2020 roku Niemcy zapłaciły ok 780 mln EURO kary za nie odebranie energii z OZE u nas będzie działo się to samo już w przyszłym roku . Brak magazynów , brak technologii pozwalającej na gromadzenie takiej energii na min kilka miesięcy ! Zakładanie tych paneli obecnie to wyrzucanie pieniędzy w błoto , najpierw trzeba W 2020 roku Niemcy zapłaciły ok 780 mln EURO kary za nie odebranie energii z OZE u nas będzie działo się to samo już w przyszłym roku . Brak magazynów , brak technologii pozwalającej na gromadzenie takiej energii na min kilka miesięcy ! Zakładanie tych paneli obecnie to wyrzucanie pieniędzy w błoto , najpierw trzeba zadbać o magazyny energii później infrastrukturę przesyłową i dopiero inwestować w takie źródła ale tak to wygląda kiedy EUropejscy politycy nie mają pojęcia jak szybko odejść od węgla na rzecz OZE. !
300_pala
Dlatego należy darzyć do autokonsumpcji
jaguar_61
od dawna wiadomo,że inflacja powyżej 3% to nic dobrego
cas33
Niestety, inflacja dowala każdej branży, dla mnie osobiście cenne w polskiej branży fotowoltaicznej jest to, że gwarancje na panele są realizowane w Polsce, a nie np. Chinach, że mamy polskie firmy jak Maxcom Eco Energy czy Hewalex,a nie zagranicznych gigantów.
ketevan
I tak to się kręci:

Benzyna zła -> gaz -> gaz zły -> ropa -> ropa zła -> prąd. Po drodze jeszcze eko paliwa i inne badziewia. Z opakowaniami to samo. Na plastik była kiedyś taka propaganda jaki jest cudowny, podobnie z papierem, szkłem, foliami. Cała eko propaganda nieustannie od 100 lat kręci się
I tak to się kręci:

Benzyna zła -> gaz -> gaz zły -> ropa -> ropa zła -> prąd. Po drodze jeszcze eko paliwa i inne badziewia. Z opakowaniami to samo. Na plastik była kiedyś taka propaganda jaki jest cudowny, podobnie z papierem, szkłem, foliami. Cała eko propaganda nieustannie od 100 lat kręci się w koło, by po prostu rosły wydatki. Od 50 lat najlepszym źródłem energii jest atom, czekamy na kolejną "katastrofę" atomową by elegancko odejść od pomysłu, by na tej energii się skupić.
pozhoga
Sztucznie wykreowany popyt na ideologiczne produkty.
kenn
Zgodzę się: jest sztucznie napompowany przez urzędasów UE oraz jest to ideologiczny produkt.

Ale nie tylko: to, że ludzie masowo go kupują, mówi coś więcej: o popycie na NIEZALEŻNOŚĆ od polityków i zarządzanych przez ich kumpli koncernów dostarczających prąd i dyktujących Ci ceny energii

Powiązane: Fotowoltaika

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki