Władze Indonezji postanowiły zakazać eksportu rud metali. W ten sposób Dżakarta chce pobudzić krajową gospodarkę i stworzyć więcej miejsc pracy na wyspach.
Przepisy zakazujące eksportu nieprzetworzonych surowców weszły w życie w niedzielę. Podpisanie przez prezydenta Susilo Bambanga Yudhonyo ustawy przegłosowanej już w 2009 r. poprzedziły długotrwałe negocjacje między rządem a przedsiębiorcami i ekonomistami, które miały na celu zminimalizowanie negatywnych skutków zakazu eksportu. Nad egzekwowaniem nowego prawa mają czuwać pracownicy ministerstwa finansów, którzy od dziś kontrolują wszystkie indonezyjskie porty.
Celem wprowadzenia zakazu ma być zachęcenie zagranicznych firm obecnych w Indonezji do przetapiania rud metali na miejscu, co ma zwiększyć liczbę miejsc pracy w kraju. Obecnie oficjalna stopa bezrobocia w tym czwartym najbardziej ludnym kraju świata wynosi 6,25%.

Wprowadzony w niedzielę zakaz nie jest całkowity. Zagraniczne korporacje będą mogły otrzymać pozwolenie na eksport nieprzetworzonych rud metali do 2017 r., pod warunkiem, że przedstawią szczegółowy plan budowy zakładów przetwórczych w Indonezji. Dodatkowo w ciągu weekendu do ustawy wprowadzono poprawki, które jednak nie dotyczą eksportu rudy niklu i boksytu, z jakiego Indonezja czerpała 2 mld dolarów rocznie.
"Surowce, które muszą być przetworzone przed ich eksportem to: boksyt, nikiel, cyna, chrom, złoto i srebro, ponieważ nie można z nich uzyskać półproduktów" - powiedział cytowany przez Reutera przedstawiciel Ministerstwa Energetyki i Zasobów Naturalnych o nazwisku Sukhyar. Według rządowych szacunków, władze Indonezji muszą liczyć się tegorocznym z ograniczeniem wpływów z tytułu podatków od kopalin o równowartość ok. 800 mln dolarów.
| »Sprawdź aktualne ceny surowców na światowych giełdach |
Indonezja jest największym na świecie eksporterem rudy niklu, cyny rafinowanej i węgla energetycznego. W tym kraju znajduje się piąta co do wielkości na świecie kopalnia miedzi.
/mz,pap






























































