Rynek poznał sprawę w sobotę. Wtedy Hutmen poinformował w komunikacie, że w piątek dowiedział się o zawarciu przez Szopienice transakcji zabezpieczających wbrew wewnętrznym procedurom. Szczegóły nie zostały podane. W wyniku tej informacji prezes został zawieszony przez zebraną w trybie pilnym radę nadzorczą, która równocześnie podjęła decyzję o rozpoczęciu wewnętrznego śledztwa w tej sprawie.
Mechanizm zabezpieczający polega na tym, że jeśli firma pozyska umowę na kupno, lub sprzedaż miedzi czy wyrobów z tego surowca, równolegle zawiera odwrotne transakcje terminowe na giełdzie metali. Oznacza to, że w wypadku spadku lub wzrostu cen surowca, strata na jednej z transakcji, jest rekompensowana przez zysk z drugiej. Dzięki temu firma zapewnia sobie gwarancję uniezależnienia wartości kontraktów od nagłych wahań cen surowca.
Parkiet ustalił, że feralne kontrakty zawarte zostały w styczniu i lutym, kiedy żadnych fizycznych umów do zabezpieczenia nie było. W dodatku zajęcie krótkich pozycji, wobec niedawnych gwałtownych wzrostów cen miedzi na rynkach światowych, przyniosło w efekcie oficjalnie szacowaną stratę w wysokości 44 mln zł. Potwierdzenie tych przypuszczeń byłoby dowodem na ogromne nadużycia i działanie na szkodę spółki.
Kierownictwo spółki unikało odpowiedzi na pytania zadawane przez Parkiet, który podkreśla że cała sytuacja będzie miała wpływ nie tylko na same Szopienice, ale również na inne spółki należące do Romana Karkosika: Hutmen, Impexmetal i Boryszew, które w takiej kolejności konsolidować będą swoje sprawozdania. Całą sprawą zainteresowała się KNF, która przeprowadzi odrębne dochodzenie.
Cały artykuł w Parkiecie pod tytułem „Spekulacyjna gra zatrzęsie finansami spółek R. Karkosika” str. 5





























































