Nikt chyba nie wyobraża sobie bożonarodzeniowego stołu bez sernika, makowca czy piernika. Dzieci też byłyby zmartwione, jeśliby pod choinką zabrakło łakoci. Niestety, w te święta za słodkie przysmaki przyjdzie nam zapłacić więcej niż w roku ubiegłym. Producentów to jednak nie przeraża, bo popyt i tak będzie wysoki.

foto: thinkstock
Wysokie ceny produktów takich jak mąka, olej, cukier, jaja oraz kakao przekładają się na wzrost cen produktów końcowych – czekoladek, ciastek i innych wyrobów cukierniczych. Podrożeją też bakalie, co zwiększy koszty domowej produkcji ciast.
Sytuacja w branży jest stabilna
Szacunkowe udziały w rynku słodyczy po przejęciu przez Jutrzenkę SA fabryki Goplana od koncernu Nestlé oraz zakupie Kaliszanki znajdziemy w raporcie „Nasz rynek słodyczy”. Międzynarodowe koncerny (w tym Cadbury Wedel – 20 proc.) mają 55 proc. rynku, grupa kapitałowa Jutrzenka – 14 proc., Mieszko – 5 proc., Wawel – 5 proc., Solidarność – 5 proc., Odra – 5 proc., Skawa – 5 proc., pozostali producenci – 6 proc.
| »Mikołaj w czołówce, a sprzedawca choinek na drugim miejscu |
Mimo że spożywamy najmniej słodyczy ze wszystkich krajów europejskich, to jednak producenci są spokojni. Jak twierdzi prezes zarządu Delic-Pol SA Jacek Orszulak, jest mało prawdopodobne, że konsumenci zrezygnują z zakupu słodyczy. Prędzej przerzucą się na tańsze zamienniki.
Producenci i importerzy bakalii też są spokojni
– To dla nas właściwie najlepszy okres, bo 50% obrotów spółka realizuje w okolicy świąt Bożego Narodzenia, a kolejne 25% w sezonie wielkanocnym. Jeśli chodzi o ceny, to tendencja branży wskazuje na pogorszenie w najbliższych miesiącach. Chcemy, aby podwyżki były jak najmniej odczuwalne dla konsumentów i dystrybutorów. Trzeba jednak zwrócić uwagę na czynniki rynkowe, kursy walut i notowania na rynku surowców. Efektem jest wzrost cen na kilkadziesiąt produktów – mówi Grzegorz Sobociński, rzecznik spółki Helio SA działającej na rynku bakalii.
… ale będzie drożej
Podwyżki cen podstawowych składników większości wyrobów cukierniczych oznaczają oczywiście podwyżki produktów końcowych. Do tego wszystkiego należy liczyć rosnące koszty produkcji oraz ceny paliw i energii. Przykładowo, cena gazu wzrosła od kwietnia o prawie 12 proc.
Zestawienie cen mąki, cukru i jaj według wybranych producentów

Obecnie cena cukru nie jest dużo wyższa niż w ubiegłym roku w tym samym okresie. Producenci tłumaczą to dobrymi zbiorami wysokiej jakości buraków cukrowych. Na światowych rynkach ceny cukru jednak rosną. Wprawdzie cukier produkujemy w kraju, ale jego ceny referencyjne (ustalane w euro) są uzależnione od wspólnej polityki rolnej. Jeżeli zatem złoty się osłabi, ceny cukru wzrosną. Groźna jest również panika. Jeśli konsumenci znowu zaczną masowo kupować cukier w obawie przed wzrostem cen – one, ze względu na wysoki popyt i zmniejszającą się podaż, automatycznie wzrosną.
Droższe może też być mleko – ze względu na mniejszą podaż (co o tej porze roku jest normalne) – i masło. W górę poszybowały również ceny jaj, a to głównie za sprawą obowiązku powiększania klatek hodowlanych.
Po ile słodycze w tym roku?
Obecnie jedna z najtańszych 100-gramowych czekolad z orzechami kosztuje około 2,50 zł. Za produkt markowy musimy zapłacić co najmniej 50 gr więcej. Najtańsza bombonierka o masie 125 g kosztuje około 7,89 zł. Za bardziej „wystawny” słodki upominek musimy zapłacić 11,50 zł. Mikołaj z czekolady to koszt od 6,99 zł do nawet 23,90 zł.
Produkcja ciasta w domu nie będzie tańsza. Za 1 kg mąki pszennej musimy zapłacić około 2,59 zł, za 1 kg cukru – 3,99 zł, kostka masła ekstra kosztuje przeważnie 3,99 zł, 10 dużych jaj – 6,19 zł, a 1 kg twarogu na sernik – 12,90 zł.
![]() | »Jak nas oszukują sprzedawcy jedzenia? |
Mimo że ceny produktów żywnościowych wzrosły, to prawdopodobnie z konsumpcji słodyczy nie zrezygnujemy. Można tu również mówić o zadziałaniu efektu szminki, zgodnie z którym w okresach gorszej koniunktury zmieniają się preferencje konsumentów. Z dóbr luksusowych o dużej wartości przechodzimy do rzeczy o względnie mniejszej wartości – między innymi produktów spożywczych.
Justyna Niedbał
Banknier.pl
j.niedbal@bankier.pl































































