REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ile kosztuje nas kryzys finansowy na świecie

2008-09-17 06:44
publikacja
2008-09-17 06:44
Oszczędności Polaków w funduszach inwestycyjnych i emerytalnych zmalały od lipca ubiegłego roku o 50 miliardów złotych - wynika z szacunków "Rzeczpospolitej". Od rekordowego poziomu z lipca ubiegłego roku Warszawski Indeks Giełdowy spadł już o 46 procent.

Dziennik pisze, że wszystkiemu winny jest kryzys w Stanach Zjednoczonych, którego kolejna odsłona nastąpiła po upadku banku Lehman Brothers. Tylko w ciągu dwóch pierwszych dni tego tygodnia oszczędności w polskich funduszach zmalały o 7 miliardów 700 milionów złotych - co daje 460 złotych na każdego klienta tych funduszy.

"Rzeczpospolita" ostrzega, że może być jeszcze gorzej. Zdaniem analityków, na wzrost na warszawskiej giełdzie nie ma na razie co liczyć, a negatywne skutki kryzysu w Ameryce mogą być coraz bardziej odczuwalne w Europie.

"Rzeczpospolita"/kry/to/
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~salaganart
Jest lekarstwo na ten speen końcówki lata 2008. Tow. Szmaciak (teraz "na dzień dzisiejszy" Prezesie), powołajcie drugą pseudo-giełdę np. w Krakowie... Natłuczcie i nadrukujcie massę grajcarów i guldenów - i znowu na dwie dekady będzie dobrze w Polsce. Inna to rzecz komu. Serio - jak to jest, wszędzie kryzys i krach, panika Jest lekarstwo na ten speen końcówki lata 2008. Tow. Szmaciak (teraz "na dzień dzisiejszy" Prezesie), powołajcie drugą pseudo-giełdę np. w Krakowie... Natłuczcie i nadrukujcie massę grajcarów i guldenów - i znowu na dwie dekady będzie dobrze w Polsce. Inna to rzecz komu. Serio - jak to jest, wszędzie kryzys i krach, panika i totalne spadki, a Giełda Warszawska się trzyma(?). Bo to jest reprezentacyjna giełda - coś w rodzaju atrakcji turystycznej, a nie probierz kondycji polskiej gospodarki.
~tt
Ględzisz jak potłuczony, nagadałeś farmazonów i nic z tego nie wynika. Dobry jesteś może w pisaniu wierszy ale nie w ekonomii.
~dsr
Jeśli tak zawani analitycy wieścić będą brak możliwości wzrostów i dalsze spadki, to znaczy, że dno bessy jest blisko.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki