Narodowy Bank Polski wprowadza do sprzedaży nowe monety kolekcjonerskie. Emisja w ramach nowej serii „Niezależny bank centralny” jest wysoce niecodzienna. I nie tylko dlatego, że jej tematem są sławne już rezerwy złota NBP.


Pierwszym wyróżnikiem „monet” nowej emisji jest ich kształt. Moneta wykonana z czystego złota (próba 999,9) ma wymiary 35,00x10,0x4,8 mm i masę 31,10 g i wyglądem przypomina sztabkę złota. Jej nakład ustalono na tysiąc egzemplarzy, a cenę na 22 000 tysięcy złotych. Cena ta zawiera w sobie koszt zawartego w monecie złota (obecnie ok. 17,3 tys. zł) oraz nielichą premię kolekcjonerską.
Druga z monet ma kształt cylindryczny i z wyglądu przypomina… skarbonkę. Jej nominał to sto złotych, a masa wynosi 311 g. W praktyce jest to blisko 10 uncji trojańskich czystego (próba 999) srebra. Cena emisyjna tego „srebrnego dziesięciopaku” została ustalona na 9500 zł. Dla porządku przypomnijmy, że „giełdowa” cena srebra wynosi obecnie ok. 283 zł/oz. Jednakże po doliczeniu kosztów bicia, marż dilerskich i 23% VAT uncjowe srebrne monety bulionowe w Polsce są dostępne za ok. 370 zł/szt. Zatem w tym przypadku premia kolekcjonerska stanowi większość ceny emisyjnej.
- Poprzez serię monet „Niezależny bank centralny” chcemy ukazać mechanizmy stojące za stabilnością polskiej gospodarki – od rezerw złota po niezależność polityki pieniężnej – które w warunkach globalnych zawirowań stanowią fundament bezpieczeństwa ekonomicznego państwa – mówi cytowany w oficjalnym komunikacie Narodwoego Banku Polskiego jego prezes prof. Adam Glapiński.
Monetę złotą o nominale 500 zł będzie można nabyć we wszystkich Oddziałach Okręgowych NBP i w sklepie internetowym Kolekcjoner w cenie: 22 000 zł. Moneta srebrna o nominale 100 zł będzie dostępna w cenie 9500 zł we wszystkich Oddziałach Okręgowych NBP.

NBP uwieczni własne osiągnięcia
Emisja monet kolekcjonerskich wpisuje się w działania wizerunkowe Narodowego Banku Polskiego, który od dłuższego czasu chwali się udanymi i pokaźnymi zakupami złota. Z obliczeń Bankier.pl wynika, że tylko w marcu NBP dokupił niemal 13 ton „barbarzyńskiego reliktu” i dysponuje już rezerwami złota w wysokości ok. 583 ton. W styczniu 2026 r. Narodowy Bank Polski poinformował o planie dalszego zwiększenia rezerw złota do poziomu 700 ton.
Na potwierdzenie naszych szacunków musimy jednak poczekać do 21 kwietnia, gdy NBP opublikuje statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. Wiemy jednak, że Polska już parę miesięcy temu awansowała na 12. pozycję w rankingu światowych rezerw złota (jeśli pominąć Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania.
- Nasze złoto jest przechowywane w skarbcach: Banku Anglii w Londynie, Systemu Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku oraz Narodowego Banku Polskiego. Dywersyfikacja miejsc przechowywania złota ma na celu ograniczenie ryzyka geopolitycznego, którego konsekwencją mogłaby być utrata zasobów kruszcu lub ograniczenie możliwości swobodnego dysponowania nim – informuje NBP.
W 2025 roku NBP był największym pojedynczym nabywcą złota na świecie, dorzucając do swoich skarbców blisko 102 tony „barbarzyńskiego reliktu”. Rok wcześniej NBP zakupił prawie 90 ton złota, a w roku 2023 ponad 130 ton. Łącznie przez ostatnie trzy lata polskie rezerwy kruszcowe zostały zatem powiększone o 321,55 ton.
- Złoto – jako jeden z najcenniejszych metali szlachetnych – od wieków jest postrzegane jako atrakcyjny i niezawodny środek przechowywania wartości. Wynika to z jego cech fizykochemicznych: ciągliwości, kowalności oraz odporności na korozję. Te walory sprawiają, że jest ono surowcem trwałym i praktycznie niezniszczalnym. Wartość złota pozostaje w dłuższym czasie zasadniczo niezależna od koniunktury i zaburzeń gospodarczych. Wymienione czynniki powodują, że jest postrzegane jako tzw. bezpieczna przystań, co sprawia, że jego wartość zazwyczaj rośnie w okresach niepewności i kryzysów. Jednocześnie kruszec charakteryzuje się stosunkowo niską korelacją z innymi aktywami, a zwłaszcza z dolarem amerykańskim – tak rolę złota w długoterminowym i zrównoważonym portfelu inwestycyjnym postrzegają w polskim banku centralnym.































































