To nie jest propozycja dla tych, którzy mają dzisiaj problem z bieżącą obsługą swojego zadłużenia. Jest to raczej propozycja odblokowania całego rynku, tak żeby te osoby mogły sprzedać mieszkania - mówi Paweł Majtkowski, Główny Analityk Centrum Finansów AVIVA. Kto poniesie najwyższe koszty przewalutowania proponowanego przez PO? Kto ostatecznie będzie musiał za to zapłacić?


- Politycy chcą ratować kredytobiorców kosztem banków. Bankowcy już wcześniej mówili, że chcieliby, żeby budżet państwa partycypował w kosztach przewalutowania. Pytanie, co na udział publicznych środków w ratowaniu zadłużonych w CHF powiedzieliby inni kredytobiorcy - czy też osoby bez kredytów hipotecznych - mówi Majtkowski.- Pamiętam, że gdy na początku roku pojawiła się propozycja przewodniczącego KNF, Andrzeja Jakubiaka, wiele osób krzyczało, że kredytobiorców złotówkowych traktuje się jak "frajerów". Jestem zwolennikiem rozwiązań systemowych, niezależnie od waluty, w jakiej zaciągnięty został kredyt. Raty kredytów w złotym są na najniższym poziomie w historii. Niewykluczone, że po zmianie stóp procentowych to ta grupa klientów będzie potrzebowała pomocy.
- Dziś nie przeciwstawiałbym się pomocy frankowiczom - mówi Paweł Majtkowski.
- Główny znak zapytania to to, jak poradzą sobie banki, bo to one musiałyby ponieść połowę kosztów przewalutowania. Z pewnością próbowałyby przenieść część tych kosztów na wszystkich klientów - za "ratowanie frankowiczów" zapłacą oni i tak.






























































