Do stworzenia biznesu nie trzeba wiele – wystarczy jakiś zbiornik wodny, do którego wpuszczamy stado raków, samców i samic. Potem trzeba poczekać kilka lat, dbając o to, żeby nie zainteresowały się naszymi skarbami amatorzy raczego mięsa. Raki mogą żywić się same, ale aby zwiększyć przyszłe zbiory możemy je dokarmiać specjalnymi paszami. Wtedy nasze zbiory mogą zwiększyć się nawet pięciokrotnie. Jak można przeczytać w „Gazecie” z hektara można zebrać 100 kg raków, a przy dokarmianiu paszą, nawet do 500 kg. Za kilogram raków można otrzymać 110 do 120 zł.
Szkolenia dla hodowców prowadzi Instytut Rybołówstwa Śródlądowego w Pieczarkach koło Olsztyna.
Więcej szczegółów w dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” w artykule pt. „Pomoże rak na gotówki brak”.































































