

Hiszpańska radykalnie lewicowa partia Podemos oświadczyła w poniedziałek, że rząd Grecji ogłaszając referendum w sprawie propozycji kredytodawców zachował się wzorowo. Międzynarodowi wierzyciele stosowali szantaż wobec Aten - oznajmiło to ugrupowanie.
Według hiszpańskiej partii "zagraniczni wierzyciele, na czele z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, nie zgodzili się na to, by Grecja spłacała długi poprzez podwyżkę podatku od wielkich fortun", a żądali, by Grecja spłacała długi "pieniędzmi najbiedniejszych rodzin".
"W obliczu ultimatum i szantażu wierzycieli rząd grecki zareagował w sposób wzorowy oddając głos narodowi, aby zdecydował on w sposób demokratyczny i suwerenny o swej przyszłości" - oświadczyło Podemos.
Partia ta zarzuciła również wierzycielom Aten, że nie chcieli w istocie doprowadzić do rozwiązania kryzysu, a do obalenia demokratycznie wybranego greckiego rządu. Celem kredytodawców - zdaniem Podemos - było "zademonstrowanie, że nie ma alternatywy dla obecnej polityki liberalnej i programu oszczędnościowego".

Ze swej strony premier Hiszpanii Mariano Rajoy ocenił, że Grecja ma prawo do organizowania wszelkich referendów, ale przypomniał, że do końca dnia we wtorek, 30 czerwca Ateny wciąż mogą negocjować z wierzycielami. Grecja "powinna coś zaproponować i wiedzieć, że oprócz żądań solidarności europejskiej powinna dotrzymywać swoich zobowiązań, tak jak inne kraje, które otrzymały programy ratunkowe" - mówił Rajoy.
Minister gospodarki Hiszpanii Luis de Guindos zapewnił, że sytuacja jego kraju "bardzo się różni" od greckiej. "Sytuacja naszych banków jest zupełnie inna niż trzy lata temu, tak samo jest z naszym deficytem budżetowym" - oznajmił minister. Przypomniał, że rząd hiszpański przewiduje obecnie wzrost gospodarczy w 2015 i 2016 roku na poziomie 2,9 proc.
Podemos (hiszp. Możemy) - ugrupowanie protestu i kontestacji - miało dobre rezultaty w majowych wyborach regionalnych i samorządowych w Hiszpanii.
Rząd Grecji nie osiągnął w ciągu minionego weekendu porozumienia z międzynarodowymi wierzycielami Aten - Komisją Europejską, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Europejskim Bankiem Centralnym. Tymczasem 30 czerwca program pomocowy dla Grecji wygasa. Premier Grecji Aleksis Cipras ogłosił, że propozycje kredytodawców zostaną podane 5 lipca pod głosowanie w ogólnokrajowym referendum i zasugerował obywatelom ich odrzucenie. (PAP)
awl/ ap/
































































