Henryk K. - były prezes dużych zakładów mięsnych - został zatrzymany przez prokuraturę w Buenos Aires w Argentynie - wynika z ustaleń "Super Expressu". Był poszukiwany listem gończym od marca 2020 roku, obecnie trwa procedura ekstradycyjna.


Jak podaje gazeta, Henryk K. - ujęty w stolicy Argentyny - przebywa obecnie w areszcie domowym. W toku jest również procedura ekstradycyjna, dzięki której, jeśli dojdzie ona do skutku, mężczyzna ma usłyszeć zarzuty w Śląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach ws. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
O kłopotach znanych polskich zakładów mięsnych pisaliśmy niejednokrotnie. O potencjalnych problemach spółki pisaliśmy jeszcze w marcu 2018 roku, afera wówczas potrzebowała jednak jeszcze kilkunastu miesięcy by "dojrzeć". Problem polegał na tym, że choć firma generowała zyski, to nie szła za nimi gotówka. Później okazało się, że spółka ma problem ze ściąganiem należności, a u jej kontrahenta - Rubin Energy - uzbierało się już kilkaset milionów zaległych spłat. Wydano wtedy oświadczenie w sprawie powiązań z Rubin Energy, w którym tłumaczono m.in., że kontrahent nie znalazł się w sprawozdaniu finansowym z powodu... przeoczenia.
Za rosnącymi należnościami poszły problemy płynnościowe, te zaś sprawiły, że od spółki odwróciły się banki. By przetrwać, spółka uciekła pod skrzydła sądu, jedyne co się jednak udało zdziałać w przyspieszonym postępowaniu układowym to wydzierżawienie majątku Cedrobowi. W międzyczasie w spółce pojawili się urzędnicy z KAS i CBŚP, pojawiły się także zarzuty względem zarządu związane m.in. z zawłaszczeniem serwerów i danych, a do aresztu trafił Grzegorz M., wiceprezes firmy.
W czerwcu tego roku sąd ogłosił upadłość firmy i zatwierdził warunki sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa spółki za cenę 100 mln zł na rzecz spółki Cedrob.

DU


























































