REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Hej, mam do ciebie sprawę, masz może Blika?" – to oszustwo, nie daj się nabrać

2020-06-02 11:50
publikacja
2020-06-02 11:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Tysiąc złotych straciła mieszkanka Augustowa (Podlaskie), która udostępniła kod Blik do zaakceptowania pobrania z bankomatu pieniędzy z jej konta. Okazało się, że była to prośba o pożyczkę nie od znajomej, ale od oszustów, którzy włamali się na jej konto w mediach społecznościowych.

fot. wk1003mike / / Shutterstock

Dlatego podlaska policja po raz kolejny przestrzega przed internetowymi oszustwami, polegającymi na wyłudzeniu kodu Blik, służącego również do zaakceptowania bezgotówkowych płatności.

Przypomina o konieczności uważnego logowania się na internetowe strony, bo użycie własnych haseł dostępowych na fałszywych kończy się tym, że oszuści uzyskują np. dostęp do konta na Facebooku, a potem próbują komunikować się ze znajomymi takiej osoby z prośbą o szybką pożyczkę zatwierdzaną kodem Blik.

Policjanci radzą, by przy takiej prośbie skontaktować się w inny sposób z osobą, która ma potrzebować pożyczki, by jej tożsamość zweryfikować. Radzi też, by włączyć tryb podwójnego uwierzytelniania przy logowaniu się na Facebooku i w ten sposób uniemożliwić późniejsze włamanie na konto.

W Podlaskiem w ostatnim czasie notowanych jest coraz więcej tego typu oszustw. Tym razem o przestępstwie poinformowała policję mieszkanka Suwałk, która zauważyła włamanie na jej konto na portalu społecznościowym. Podszywający się pod nią oszust skontaktował się poprzez komunikator messenger z jej znajomymi i poprosił o szybką pożyczkę pieniędzy, autoryzowaną przy wypłacie z bankomatu kodem Blik.

Wakacje na giełdzie

Na prośbę pozytywnie odpowiedziała augustowianka, przekonana, że koresponduje z dobrze znaną sobie osobą. Po przekazaniu kodu tysiąc złotych wypłacono od razu z bankomatu w innej części kraju.

Schemat takiego oszustwa od dłuższego czasu jest niezmienny. Przestępcy przejmują profile i wyłudzają w ten sposób pieniądze, prosząc o podanie kodu Blik - podkreślają policjanci. Przed miesiącem dokładnie w ten sam sposób 300 zł straciła białostoczanka, która również - bez dodatkowej weryfikacji rozmówcy - przekazała kod i umożliwiła wypłatę pieniędzy z własnego konta, a dwa tygodnie temu na tysiąc złotych została oszukana mieszkanka Grajewa.

"Jeśli otrzymujemy prośbę o pożyczkę, nie działajmy pochopnie" - apeluje policja.

fot. / / Bankier.pl

Autor: Robert Fiłończuk

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
ravauw
mam revoluta, przelewam w sekunde, kupuje sobie walute, krypto rowniez, idealne
wgc
W ogóle jaki jest sens używania blika? poza kilkoma nieistotnymi (jak wypłata w bankomacie) funkcjonalnościami nie ma on żadnej przewagi nad innymi formami mobilnych płatności. Jest trudny w obsłudze, wykorzystuje archaiczny sposób autoryzacji (wpisanie kodu) przez co jest doskonałym narzędziem do oszustw. Wiele funkcjonalności jest W ogóle jaki jest sens używania blika? poza kilkoma nieistotnymi (jak wypłata w bankomacie) funkcjonalnościami nie ma on żadnej przewagi nad innymi formami mobilnych płatności. Jest trudny w obsłudze, wykorzystuje archaiczny sposób autoryzacji (wpisanie kodu) przez co jest doskonałym narzędziem do oszustw. Wiele funkcjonalności jest zależnych od wdrożenia w danym banku co daje fajne doświadczenie klientom np. mówi się im że mogą szybko wysłać znajomemu pieniądze blikiem a na w trakcie okazuje się że jednak nie mogą bo jego bank czegoś nie wdrożył i co najwyżej zwykły przelew aplikacja podstawi. Najgorsze jednak jest podejście do reklamacji z założenia blik się wypina na użytkowników gdy zostaną oszukani w porównaniu do reklamacji przy kartach płatniczych np. za zakupy w internecie to te formy płatności dzieli po prostu przepaść.

Powiązane: Alert

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki