Hardt z RPP: Warto wprowadzić długie operacje repo po stopie niższej od referencyjnej

2020-07-09 16:58
publikacja
2020-07-09 16:58
fot. Filip Błażejowski / FORUM

Jednym ze sposobów normalizacji polityki monetarnej przez RPP w pierwszej kolejności mogłyby być podwyżki stóp proc., przy jednoczesnym wprowadzeniu dwuletnich lub dłuższych operacji repo po stopie niższej od referencyjnej - napisał członek RPP Łukasz Hardt w artykule opublikowanym w czwartek przez periodyk "Bezpieczny Bank".

"(...) Jako RPP, powinniśmy jasno komunikować, że będziemy normalizować politykę tak szybko, jak to będzie możliwe. Innymi słowy, nasz najbardziej normalny świat to ten, w którym nie skupujemy obligacji i nie korzystamy z pozostałych instrumentów niestandardowych. Także innymi słowy, jeżeli pojawiłyby się jakiekolwiek oznaki, że NBP akceptuje instrumenty niestandardowe na stałe - bez komunikowania warunków wycofania się z tych działań - mogłoby to sprowokować debatę o niezależności NBP, co z kolei mogłoby negatywnie wpłynąć na krzywą dochodowości, na którą to NBP próbuje oddziaływać. Jest to tym bardziej niecierpiące zwłoki, mając na względzie nieudaną próbę podwyżki stóp procentowych w styczniu, kiedy inflacja kształtowała się wyraźnie powyżej 4 proc., a pozostałe warunki dla zacieśnienia polityki monetarnej wydawały się spełnione" - napisał Hardt w artykule opublikowanym 9 lipca.

"Jednym ze sposobów powrotu do normalności mogłoby być w pierwszej kolejności podwyższenie stopy referencyjnej, a dopiero później wycofanie się ze skupu aktywów. Ponadto, podwyżce stopy referencyjnej mogłoby towarzyszyć czasowe i warunkowe wprowadzenie niższej od niej stopy dla długoterminowych operacji repo" - napisał Hardt.

Hardt przyznał w artykule, że w obecnej sytuacji polityka monetarna NBP powinna być bardziej niestandardowa, ale jednocześnie prowadzona w otoczeniu stopy referencyjnej wyższej niż 0,50 proc.

Artykuł Hardta został złożony do druku 26 maja, dwa dni przed trzecią w cyklu obniżką stóp procentowych przez RPP.

RPP obniżyła w marcu i kwietniu stopy procentowe łącznie o 100 pb., w krokach po 50 pb. Kolejna obniżka - o 40 pb. - miała miejsce pod koniec maja. Obecnie referencyjna stopa procentowa wynosi 0,10 proc., a w chwili składania artykułu Hardta do druku wynosiła 0,50 proc.

Hardt postuluje w artykule wprowadzenie dwuletnich lub dłuższych operacji repo po stopie niższej od referencyjnej. Finansowanie mogłyby być udostępniane bankom kredytującym firmy dotknięte pandemią.

"Luzowanie ilościowe, w tym operacje TLTRO EBC i skup obligacji Fed służą za dobre przykłady. (...) Nawet jeżeli w Polsce zakończy się obecny okres recesji, to niepewność pozostanie z nami na lata, a podmioty gospodarcze będą potrzebowały taniego finansowania w długim terminie. Wobec powyższego, czy NBP nie powinien oferować bankom tego samego (taniego finansowania - PAP), jeżeli oferowałyby one pomoc finansową - linie kredytowe - dla przedsiębiorstw dotkniętych pandemią COVID-19?" - napisał Hardt.

"Dla przykładu, dlaczego nie rozważyć dłuższych operacji repo, powiedzmy o dwuletnim lub dłuższym okresie zapadalności, ale po stopie niższej niż referencyjna stopa procentowa? Podobnie jak w przypadku TLTRO oferowanych przez EBC, możliwość korzystania z operacji repo przez dany bank musiałaby być ograniczona poziomem aktywności na rynku kredytowym. Proponowane rozwiązanie powinno ponadto dotyczyć tylko kredytów dla przedsiębiorstw, a nie dla gospodarstw domowych" - dodaje.

TLTRO - ukierunkowane dłuższe operacje refinansujące (targeted longer-term refinancing operations) należą do niestandardowych narzędzi polityki pieniężnej stosowanych przez EBC. W ramach tych operacji EBC udziela bankom komercyjnym długoterminowych pożyczek, skonstruowanych w taki sposób, by stanowiły zachętę do nasilenia akcji kredytowej.

Banki uczestniczące w tych operacjach mogą zaciągać w EBC pożyczki w wysokości do określonego salda kredytów udzielonych firmom i konsumentom. Banki, które dostarczają więcej pieniędzy podmiotom gospodarczym, mogą uzyskać od EBC wyższą kwotę, i to po stopie niższej od zwykle stosowanej.

Hardt wskazał w artykule, że długoterminowe operacje repo byłyby mniej niestandardowe niż TLTRO, ponieważ repo wymaga zabezpieczenia, a operacje TLTRO nie.

Na posiedzeniu RPP w kwietniu nie przyjęto wniosku o wprowadzenie operacji repo o ponad 2-letnim okresie zapadalności i rentowności o 25 pb. poniżej wówczas ustalonej - na poziomie 0,50 proc. - stopy referencyjnej.

Przy okazji publikacji rozkładu głosów nad wnioskami zgłoszonymi w trakcie kwietniowego posiedzenia RPP, NBP nie opublikował wyników głosowania ws. nowych operacji repo.

Hardt nie obawia się, że obniżenie długoterminowych stóp procentowych wywoła presję inflacyjną. Podkreśla jednak, że należy zwracać baczną uwagę na dynamikę cen.

"Obniżenie długoterminowych stóp poprzez spłaszczenie krzywej rentowności mogłoby stymulować inwestycje, co będzie niezwykle potrzebne w obliczu post-covidowej traumy i niepewności. Takie zmiany w kształcie krzywej rentowności mogłyby jednak stymulować inflację, za pośrednictwem krzywej Philipsa, jednak z uwagi na fakt, że krzywa Philipsa w polskiej gospodarce jest relatywnie płaska, nie powinniśmy się obawiać takiej możliwości. NBP nie powinien przy tym zapominać o swoim głównym celu, czyli utrzymywaniu inflacji pod kontrolą. Ostatecznie, gdy ponownie pojawi się mocna presja inflacyjna, nie powinniśmy się wahać przed podjęciem właściwych działań" - napisał.

Hardt podtrzymał wyrażoną już wcześniej opinię, że obniżki stóp procentowych w marcu i kwietniu o łącznie 100 pb. były za głębokie, wobec zbliżenia się stopy referencyjnej do poziomu tzw. reversal rate.

"Po pierwsze, nominalna referencyjna stopa procentowa na poziomie 0,5 proc., mając na uwadze charakterystykę polskiego sektora bankowego, znajduje się niebezpiecznie blisko tzw. odwróconej stopy procentowej (reversal interest rate), czyli +stopy procentowej, przy której zamierzone efekty akomodacyjnej polityki pieniężnej ulegają odwróceniu i zaczynają ograniczać akcję kredytową. (...) Reversal interest rate niekoniecznie wynosi zero+. W polskich uwarunkowaniach odwrócona stopa znajduje się powyżej zera" - napisał Hardt.

"Nie powinniśmy zapominać, że ilość kredytu w gospodarce nie zależy tylko od popytu na kredyt, ale także od jego podaży, a tak mocne obniżki stóp procentowych silnie obniżyły zdolność banków do oferowania nowego kredytu. Oczywiście, obniżki stóp o 100 pb. pomagają konsumentom i przedsiębiorstwom spłacać już zaciągnięte zobowiązania, jednakże gdy konsument ma przed sobą perspektywę utraty pracy lub przedsiębiorstwo stoi przed wizją bankructwa, wówczas taka +pomoc+ nie robi żadnej różnicy. Potrzeba więc mocnego wsparcia dla biznesu w postaci tzw. +wakacji kredytowych+ i zapewnienia dostępu firmom do taniego, długoterminowego finansowania" - dodał.

Hardt ocenił, że stopa rezerwy obowiązkowej powinna zostać obniżona mocniej niż do 0,50 proc. z 3,50 proc. (taką decyzję podjęła RPP w marcu).

Na posiedzeniu RPP w dn. 17 marca nie przyjęła wniosku o obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej do 0,25 proc. z 3,50 proc. Taki wniosek poparli wówczas Hardt, J. Kropiwnicki i K. Zubelewicz.

Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na 14 lipca. (PAP Biznes)

tus/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki