27 spośród 28 ambasadorów krajów Unii Europejskiej w Pekinie podpisało się pod raportem ostro krytykującym chińską inicjatywę "Pasa i Szlaku" - donosi "Handelsblatt". Wśród nich znalazł się również przedstawiciel Polski. To kolejna oznaka rosnącego rozczarowania Warszawy ze współpracy z Państwem Środka.
Jak donoszą dziennikarze niemieckiej gazety, którzy dotarli do dokumentu, przedstawiciele państw członkowskich UE twierdzą, że projekt "Pasa i Szlaku" został tak zaprojektowany, by utrudnić wolny handel i zapewnić przewagę chińskim firmom. Plan "jest sprzeczny z agendą UE na rzecz liberalizacji handlu i zmienia układ sił na korzyść subsydiowanych [przez chińskie władze - red.] chińskich przedsiębiorstw" - głosi raport.
Zdaniem europejskich ambasadorów, inicjatywa ma realizować wyznaczone przez Pekin cele zewnętrzne - dostosować procesy globalizacji do własnych potrzeb - oraz wewnętrzne - zredukować nadwyżkę mocy produkcyjnych, otworzyć szerzej nowe rynki zbytu dla chińskich produktów i zagwarantować dostęp do surowców. Wskazują również, że jeżeli nie uda się przekonać Chińczyków do przestrzegania europejskich standardów dot. zasad przetargów publicznych oraz standardów środowiskowych i prawa pracy, firmy z Unii Europejskiej mogą mieć problem z pozyskaniem kontraktów na budowę "Pasa i Szlaku".
W raporcie podkreślono również, że Pekin stara się dzielić Europę, by wzmocnić swoją pozycję w relacjach dwustronnych z krajami członkowskimi. Pod dokumentem podpisali się przedstawiciele 27 krajów UE, zabrakło jedynie sygnatury ambasadora Węgier - informuje "Handelsblatt".
To kolejny znak ochłodzenia stosunków na linii Warszawa-Pekin w ostatnich miesiącach. Początek prezydentury Andrzeja Dudy i rządów Prawa i Sprawiedliwości upłynął pod znakiem intensywnych zabiegów podejmowanych w celu poprawy relacji dwustronnych - Duda udał się za Mur na zakończenie pierwszych 100 dni prezydentury. W Chinach gościli także premier Szydło, ówczesny wicepremier Morawiecki oraz inni członkowie rządu i parlamentu. W 2016 r. Polskę odwiedził z kolei przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. To właśnie inicjatywę "Pasa i Szlaku" wskazywano jako szansę na rozwój współpracy i szansę dla polskich przedsiębiorstw.

Jednak brak postępów w ważnych dla Warszawy sprawach, np. zmniejszeniu deficytu handlowego, rosnące obawy przed ekspansją chińskich firm w krajach rozwiniętych oraz zaostrzający się konflikt między Chinami a USA, wyraźnie osłabił entuzjazm polskich polityków. W styczniu wyraz dał temu premier Morawiecki w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej". Raport ambasadorów 27 krajów UE, wśród których znalazł się również Polak, jest kolejną oznaką rosnącego rozczarowania Warszawy ze współpracy z Pekinem.
Maciej Kalwasiński





























































