Gubernator stanu Illinois JB Pritzker poinformował w poniedziałek, że administracja Trumpa daje "zielone światło" na wysłanie wojska do Chicago. Wraz z burmistrzem Chicago Brandonem Johnsonem uznał to posunięcie za niekonstytucyjne, motywowane politycznie i zagroził, że na to nie pozwoli.


Illinois dołączyło do innych stanów, które złożyły pozew przeciwko administracji federalnej za wstrzymanie funduszy na bezpieczeństwo publiczne i pomoc w przypadku klęsk żywiołowych.
Według Pritzkera, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) powiadomił stan Illinois o wysłaniu notatki do Departamentu Wojny z prośbą o „wysłanie 100 żołnierzy do Illinois”. Argumentował, że „dyktuje to potrzeba ochrony personelu i obiektów ICE”, czyli Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł będącego częścią DHS .
– To pretekst do wprowadzenia wojsk do miasta i militaryzacji naszych miast, a na to po prostu nie pozwolimy” – oznajmił Pritzker podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Prokurator generalna USA Pam Bondi poinformowała, że jej biuro będzie surowo karać łamiących prawo, którzy atakują urzędy ICE w Illinois i Oregonie.
– Dość tego. Departament Sprawiedliwości będzie stanowczy, gdy federalni funkcjonariusze organów ścigania będą atakowani lub zastraszani za wypełnianie swoich obowiązków – przytacza „Politico” fragment ostrzeżenia Bondi.

Pritzker oskarżył federalnych agentów ICE w Illinois o sianie „chaosu” i „spustoszenia” w społecznościach.
– Nie atakują brutalnych przestępców ani członków gangów. Aresztują sprzedawców i dostawców oraz wyłudzają pieniądze od rodzin – podkreślił gubernator.
W weekend agenci DHS przemierzali już i tak silnie kontrolowane i przyjazne turystom obszary centrum Chicago. Patrolowali Magnificent Mile, Chicago Riverwalk oraz ekskluzywne dzielnice Gold Coast i River North. Przespacerowali się nawet wokół Trump Tower – pisze Politico.
Gubernator twierdząc, że planowana akcja stanowi „atak na Konstytucję” wyraził zarazem zaniepokojenie o bezpieczeństwo i dobrobyt mieszkańców Illinois.
– Nasze małe firmy cierpią, gdy nasi mieszkańcy i turyści, którzy robią zakupy i jedzą, czują się zagrożeni przez bandytów w butach kręcących się po spokojnym centrum miasta. Rodzice boją się teraz posyłać dzieci do szkoły z obawy przed ich porwaniem przez wojsko. Uczniowie boją się, że po powrocie do domu odkryją, że ich rodzice zaginęli w wyniku akcji ICE. Tak nie da się żyć – oznajmił Pritzker.
W poniedziałkowej konferencji uczestniczyli też inni czołowi przedstawiciele władz, w tym prokurator generalny stanu Illinois Kwame Raoul i przewodnicząca zarządu hrabstwa Cook Toni Preckwinkle. Byli też liderzy świata biznesu, organizacji non-profit i duchowieństwa.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jm/





























































