Grecki parlament ma dziś przyjąć pakiet ustaw niezbędny do zakończenia trzeciej oceny reform w tym kraju. Związki zawodowe nawołują do strajków i demonstracji przeciwko wprowadzanym zmianom.
Przegłosowanie ustaw pozwoli na odblokowanie kolejnej transzy z ostatniego programu kredytowego dla Aten.
Kolejne reformy, które musi wprowadzić Grecja dotyczą m.in. zmiany w sposobie ogłaszania strajków przez związki zawodowe. Do tej pory decyzja o nich zapadała na zgromadzeniach przy udziale 20 procent członków związku. Ustawa podwyższa ten próg do co najmniej 50 procent. Zdaniem związkowców, jest to cios dla pracowników, emerytów i bezrobotnych, który eliminuje ich gwarantowane konstytucyjnie prawa, takie jak prawo do strajku.
Pozostałe ustawy zmieniają m.in. kwoty zasiłków na dzieci, na czym stracą rodziny wielodzietne. Otwierają też drogę do przeprowadzania licytacji elektronicznych, w tym za długi wobec sektora publicznego.
W związku z głosowaniem w greckim parlamencie Ateny i inne miasta będą dziś sparaliżowane komunikacyjnie. W strajku wezmą udział pracownicy metra, autobusów, tramwajów i trolejbusów. Dołączą do niego na trzy godziny kontrolerzy ruchu lotniczego. Protestujący zbiorą się też pod parlamentem.

Ostatni program kredytowy dla Aten, rozpisany na trzy lata, ma łączną wartość do 86 miliardów euro i zakończy się w sierpniu.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/dyd




























































