Brak porozumienia między Grecją a wierzycielami może doprowadzić do kolejnych przedterminowych wyborów w tym kraju. Greckie media podają, że premier Aleksis Cipras w rozmowie z prezydentem Francji Francoisem Hollandem ostrzegł, że jeśli wkrótce nie zakończy się ocena greckich reform, złoży rezygnację. Nawołuje też do tego grecka opozycja.
Pierwsza ocena greckich reform miała zostać zakończona jesienią ubiegłego roku. To od niej zależy przelanie kolejnej transzy finansowej z trzeciego programu kredytowego dla Grecji. Tymczasem do tej pory rząd Aleksisa Ciprasa nie może dogadać się z wierzycielami w istotnych kwestiach. Opóźnienia pogłębiają kryzys gospodarczy w tym kraju i powodują, że grecka kasa za chwilę będzie pusta.
Tymczasem Międzynarodowy Fundusz Walutowy naciska na kolejne reformy oszczędnościowe, bo jego zdaniem, te których projekty przedstawia grecki rząd są niewystarczające i nie pozwolą na uzyskanie założonych celów budżetowych w kolejnych latach. Największa partia opozycyjna Grecji - Nowa Demokracja, która według sondaży cieszy się obecnie największym poparciem - nawołuje Aleksisa Ciprasa do rezygnacji i oskarża go, że nie jest w stanie zakończyć oceny reform. Z badań wynika, że podobnego zdania jest ponad połowa Greków i że chcą oni nowego rządu.

Kolejne rozmowy z wierzycielami w Atenach rozpoczynają się jutro. Grecki rząd zapowiada, że do porozumienia dojdzie do końca kwietnia.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/moc




























































