REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gigantyczna afera KOWR. Jej bohaterowie chcieli wyciągnąć dokumenty w swojej sprawie

2024-09-27 09:15
publikacja
2024-09-27 09:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Trwa śledztwo w sprawie gigantycznych strat w Krajowym Ośrodku Wspierania Rolnictwa w czasach PiS - podała w piątek Wirtualna Polska. Według portalu, były wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk, który ma zarzuty w tej sprawie, pojawił się w KOWR, by wydobyć dokumenty związane ze śledztwem.

Gigantyczna afera KOWR. Jej bohaterowie chcieli wyciągnąć dokumenty w swojej sprawie
Gigantyczna afera KOWR. Jej bohaterowie chcieli wyciągnąć dokumenty w swojej sprawie
fot. Marek Konrad / / FORUM

Jak podała Wirtualna Polska, Romańczuk pojawił się w KOWR ze swoim byłym zwierzchnikiem, a obecnie posłem - Janem Krzysztofem Ardanowskim.

Portal wskazał, że straty związane z nieprawidłowościami w Krajowym Ośrodku Wspierania Rolnictwa to 170 milionów zł. "Chodzi o pieniądze, które trafiły do firmy Eskimos oraz spółdzielni Bielmlek. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie" - napisała Wirtualna Polska.

Portal wyjaśnił, że sprawa dotyczy zlecenia firmie Eskimos bez żadnego przetargu skupu jabłek za 100 milionów złotych, co doprowadziło KOWR do strat i oskarżeń o niegospodarność. W przypadku Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek, której długi w pewnym momencie przekroczyły wartość jej majątku, KOWR miał udzielić gwarancji kredytowych na 30 milionów złotych, żeby ratować upadający podmiot. "Skończyło się bankructwem i utopieniem pieniędzy" - wskazał portal.

"W momencie gdy podpisywano te dokumenty, wiceministrem rolnictwa kontrolującym KOWR był Tadeusz Romańczuk, związany od lat z Bielmlekiem. Gdy został senatorem PiS, funkcję prezesa spółdzielni przejęła od niego córka. A pomysł na skup jabłek, który skończył się aferą Eskimosa, wymyślił zwierzchnik Romańczuka, czyli minister Jan Krzysztof Ardanowski" - napisano.

Według Wirtualnej Polski, "11 września na ul. Karolkowej zjawił się poseł i były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski w towarzystwie Tadeusza Romańczuka. Czyli ówczesny przełożony przyprowadził podwładnego, człowieka z zarzutami, do instytucji, której dotyczy obejmujące go śledztwo. I co jeszcze bardziej bulwersujące, Ardanowski na podstawie przepisów o wykonywaniu mandatu posła i senatora zawnioskował o wydanie kopii dokumentacji dotyczącej m.in. afery Eskimosa" - podał portal.

Wakacje na giełdzie

"Z politykiem, który przyprowadził podejrzanego w wielkiej aferze, nie chciał się spotkać ani dyrektor generalny, ani jego zastępcy. Ostatecznie wydelegowano prawników. Jak przekazała nam Joanna Łastowska, p.o. dyrektorki Biura Dyrektora Generalnego, KOWR nie udostępnił wnioskowanej dokumentacji. Wniosek Ardanowskiego jest rozpatrywany" - podała w piątek Wirtualna Polska. (PAP)

bpk/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (44)

dodaj komentarz
langdon25
Już grzesia babcia powiedziała dawno temu że ardanowskiemu źle z oczu patrzy - i się nie pomyliła .
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
marszalek2020
Cud to był taki, ze PO rzekomo nie kradła a w budżecie nie było nawet 400 milionów na pomoc matkom niepełnosprawnych dzieci które spały w sejmie na gołej podłodze, a PiS rzekomo tak kradł że budżet był 3x większy i wydawano dziesiątki miliardów na dzieci, również pełnosprawne a wiarygodność kredytowa była na poziomie A, nawet chcieli Cud to był taki, ze PO rzekomo nie kradła a w budżecie nie było nawet 400 milionów na pomoc matkom niepełnosprawnych dzieci które spały w sejmie na gołej podłodze, a PiS rzekomo tak kradł że budżet był 3x większy i wydawano dziesiątki miliardów na dzieci, również pełnosprawne a wiarygodność kredytowa była na poziomie A, nawet chcieli nas przyjąć do 20 najbogatszych państw świata :)
Niejeden uczciwy człowiek chciałby żeby jego rząd tak kradł :)
marszalek2020
No i też warto przypomnieć że największe protesty robiła grupa bogatych panienek, dla których już nie pieniądze tylko okolice rozporka były głównym zmartwieniem.
langdon25 odpowiada marszalek2020
I to jest skutek oglądania przez 8 TVPiS od rana do nocy , od poniedziałku do niedzieli - pan marszałek stał się papugą .
tisipiajpi
Przypominam. KOWR to Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Ośrodek ten wsparł polskie holdingi rolnicze. A że one zbankrutowały, zdarza się, jednak o wsparciu doraźnym pracowników / rolników tychże " holdingów " w czasach upadłości jakoś się nie wspomina. Gdzie ta afera, ja się pytam ?
tisipiajpi
Mało tego. W czasach tzw. " covidowych " pracowałem w Urzędzie Pocztowym nr 56 Warszawa Wola, który to obsługuje przesyłki pocztowe głównej siedziby KOWR znajdującej się na ul. Karolkowej w Warszawie, gdzie jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności na przełomie roku 2021 / 2022 nastąpil masowy zalew przesyłek pocztowych, ktorych Mało tego. W czasach tzw. " covidowych " pracowałem w Urzędzie Pocztowym nr 56 Warszawa Wola, który to obsługuje przesyłki pocztowe głównej siedziby KOWR znajdującej się na ul. Karolkowej w Warszawie, gdzie jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności na przełomie roku 2021 / 2022 nastąpil masowy zalew przesyłek pocztowych, ktorych nadawcami byli, wydaje mi się, prości rolnicy pewnie błagali Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa o pomoc, kiedy to polski sektor rolniczy upadał.
2. Pan Ardanowski, były Minister Rolnictwa, wkraczając ostatnio do siedziby KOWR najprawdopodobniej, z obywatelskiego obowiązku chciał zabezpieczyć dokumenty ww. instytucji. I właśnie Pan Tusk ( oczywiście fjiur dojczlant ), zabezpieczając się, tworzy teraz jakąś niby mega afere z tym związana. Panie premierze Tusk. Wyjedz Pan z tego kraju, bo widać, nie działa Pan w imieniu Narodu Polskiego.
3. Panie Kolany ( główny analityk portalu bankier.pl ). Zastanów się Pan, i przeanalizuj Pan dokładnie co Pański bankier wypisuje, robiąc tak pochopnie jakąś " aferę " Wstyd.
toholo
Rozkradziono moje-podatnika pieniądze to jest afera
tisipiajpi odpowiada toholo
Należny podatek to nie jest pieniądz twój. To Naród płaci podatki Państwu, a nie odwrotnie. A Państwo, w sytuacjach kryzysowych, pomaga Narodowi. To są podstawowe zagadnienia. Ja ja coś komuś za coś płace, np. ubezpieczycielowi, to to już nie są moje / twoje pieniądze. Jednak w sytuacji kryzysowej liczymy wtedy na ubezpieczyciela.Należny podatek to nie jest pieniądz twój. To Naród płaci podatki Państwu, a nie odwrotnie. A Państwo, w sytuacjach kryzysowych, pomaga Narodowi. To są podstawowe zagadnienia. Ja ja coś komuś za coś płace, np. ubezpieczycielowi, to to już nie są moje / twoje pieniądze. Jednak w sytuacji kryzysowej liczymy wtedy na ubezpieczyciela. KRYZYSOWEJ.
2. Gdy pojawia się dziura w drodze, co jest sytuacją KRYZYSOWĄ, to wtedy Państwo łata tą dziurę. A nie Ty.
3. Przemyśl sobie to.
prawdziwynierobot odpowiada tisipiajpi
proponuję nauczyć się czytać ze zrozumieniem - to że to nie są moje/twoje pieniądze, nie znaczy, że można je trwonić. To tak w skrócie

Powiązane: Afery rządu PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki