Według najnowszych wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zbliżyło się w lutym do 4000 zł. W górę - i to zgodnie z oczekiwaniami - poszło także zatrudnienie.


W porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w lutym 2015 r. wzrosło o 3,2%. Odczyt ten idealnie wpasował się w oczekiwania ekonomistów.
Raportowane przez GUS wynagrodzenie nominalne (3981,75 zł) ponownie zbliżyło się do okrągłego poziomu 4000 zł. Trzy z pięciu poprzednich takich przypadków wypadły jednak w tradycyjnie najlepszym pod względem płac grudniu. Pozostałe dwa przypadki to listopad 2014 r. i marzec 2014 r.
Wiele wskazuje na to, że za miesiąc również możemy spodziewać się wyniku powyżej 4000 zł. Rekordowy poziom przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw odnotowano w Polsce w grudniu 2014 r.

Z kolei zatrudnienie w lutym wyniosło w liczbach bezwzględnych 5572,6 tys., co oznacza nieznaczny spadek względem stycznia (5572,7 tys.). W porównaniu do lutego 2014 r. przybyło 64,6 tys. zatrudnionych. Wzrost zatrudnienia w ujęciu rocznym (1,2%) okazał się jednak gorszy od oczekiwań analityków (1,3%).

Równocześnie należy pamiętać, że dane podane dziś przez GUS dotyczą przedsiębiorstw, w których liczba pracujących przekracza 9 osób. Nie obejmują zatem ani najmniejszych firm, ani sektora publicznego.
Więcej mówiące o realiach polskiego rynku pracy dane o medianie wynagrodzeń GUS – niestety – publikuje co 2 lata. Ostatnie wydanie dotyczące stanu na październik 2012 r. ukazało się w grudniu ubiegłego roku. Według opracowania "Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2012 r.", połowa pracowników zatrudnionych w gospodarce narodowej otrzymywała do 3111,5 zł brutto, natomiast najczęstsze wynagrodzenie wynosiło 2189,11 zł.
Komentarz eksperta
Dane z rynku pracy nie zachwyciły
Kosmetyczny spadek zatrudnienia (o 0,1 tys.) względem (jak zwykle) bardzo dobrego stycznia nie jest jeszcze katastrofą – luty to słaby miesiąc w statystykach GUS. W ciągu ostatnich 11 lat, 5 razy mieliśmy do czynienia ze spadkiem zatrudniania, raz pozostało bez zmian i 5 razy wzrosło.
Liczba pracujących w dużych firmach (tj. zatrudniających ponad 9 osób) utrzymała się na niemal rekordowo wysokim poziomie, ale dynamika przyrostu miejsc pracy pozostaje irytująco niska (+1,2% rdr).
Nie zachwyciły także wynagrodzenia. Tzw. średnia krajowa – czyli płaca nieosiągalna dla 70% pracujących i podawana w ujęciu brutto (tj. bez uwzględnienia opodatkowania pracy pochłaniającego 30% tej kwoty) – rosła w tempie 3,2% rdr, czyli najwolniej od listopada. Choć akurat tę statystykę ratuje rekordowa deflacja na poziomie CPI, dzięki czemu realne płace rosły w lutym w całkiem przyzwoitym tempie 4,9% rdr.
Realna dynamika średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 9 osób

Jeśli do tego doliczyć wzrost zatrudnienia, to rosnący fundusz płac powinien w dalszym ciągu stanowić wsparcie dla wzrostu PKB, choć raczej nie ma co oczekiwać istotnego przyspieszenia.
Michał Żuławiński






























































