REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fuzja Pekao i BPH: Pracownicy banków są przerażeni wizją zwolnień

2005-06-14 13:30
publikacja
2005-06-14 13:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Cezary Szymanek: Gośćmi Radia PiN 102 FM są dziś Alicja Jędrych z zarządu Organizacji Międzyzakładowej Pracowników Banków. Witam panią serdecznie.

Alicja Jędrych: Dzień dobry.

CS: I pan Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Witam panie prezesie.

Krzysztof Pietraszkiewicz: Dzień dobry.

CS: Zacznijmy najpierw od pani Alicji Jędrnych. Pani Alicjo, czy w związku z fuzją UniCredito i HVB, a tym samym również i połączeniem PKO i BPH można powiedzieć, że pani albo ktoś z pani współpracowników czuje się już zwolniony?

AJ: Ja może nie, bo mam ochronę wynikającą z ustawy o związkach zawodowych, ale wielu pracowników czuje się niepewnie w naszej firmie. Niepewnie się czujemy również dlatego, że brak jest konkretnej informacji ze strony zarządu banku. Pierwsze pismo pokazało się wczoraj.

CS: I co na tym piśmie było?

AJ: Gazety już od pewnego czasu informują o fuzji, która była na pewno już dużo wcześniej zaplanowana. Padają różne liczby osób, które będą zrestrukturyzowane po tym jak bank BPH miałby się połączyć na rynku polskim z bankiem Pekao S.A. Są to liczby przerażające, 6 tys., nawet któraś z gazet podawała, że ok. 10 tys. Jesteśmy naprawdę przerażeni, dodatkowo od 2001 roku trwają w banku zwolnienia grupowe. W banku zwolniono już ponad 4,5 tys ludzi, czyli co czwarty pracownik naszego banku już z nami nie pracuje. Myślę, że nawet z tego powodu, że tak bardzo długo trwają zwolnienia grupowe, to nasza kondycja psychiczna już jest bardzo, bardzo nadwyrężona. I tutaj dodatkowa informacja, że na tym nie koniec, że będą dalsze zwolnienia, dalsze redukcje, jest dla nas bardzo, bardzo przykra. Trudno to sobie wszystko wyobrazić.

CS: Teraz pan Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Panie prezesie czy rynek bankowy w Polsce jest w stanie wchłonąć tyle nowych osób, które jakby nie było stracą pracę w skutek połączenia PKO i BPH?

KP: Myślę, że w średnim okresie czasu, tzn. w perspektywie dwóch, trzech lat taka możliwość istnieje. Jeśli oczywiście mielibyśmy do czynienia ze stabilną gospodarką, rozwijającą się i ze wzrostem zapotrzebowania na usługi bankowe. Myślę, że jesteśmy w takim stanie, dlatego też bardzo wiele będzie zależało po pierwsze, od podjęcia decyzji co do sposobu dokonywania ewentualnej fuzji na terenie Polski, bo pamiętajmy że ta kwestia nie jest jeszcze zdefiniowana. Ona dopiero będzie zdefiniowana, ja sądzę w perspektywie kilku najbliższych miesięcy i po drugie, jak będzie realizowana, w jakim czasie. Mamy bowiem w Polsce do czynienia ze swego rodzaju wyścigiem. Z jednej strony wkraczają nowe technologie, nowe metody zarządzania bankowością, szczególnie w detalu, a z drugiej strony rosnące zapotrzebowanie na usługi bankowe, które pozwalałoby liczyć na to, że właśnie taka liczba pracowników mogłaby pracować. Trzeba pamiętać jeszcze o tym, że Polska jest krajem „nieubankowionym”, tzn. znacznie mniej osób w Polsce pracuje w bankowości aniżeli w innych krajach. Oczywiście poziom oszczędność w Polsce jest niższy, poziom aktywów jest w Polsce niższy, ale gdy chodzi o obciążenie poszczególnych pracowników codziennymi czynnościami, codzienną pracą jest on bardzo, bardzo wysoki. Trzeba również powiedzieć, że w Polsce w ostatnich latach, tak jak tutaj pani wspomniała, zredukowano ok. 30 tys. miejsc pracy w bankowości. Wydajność pracy bardzo wzrosła w polskiej bankowości i ja mam nadzieję, że te zapowiedzi, które są prezentowane, one nie będą się realizowały w sposób tak dramatyczny, tak mocny, że zostaną rozłożone w czasie, a jednocześnie zapotrzebowanie na usługi bankowe i rozwój palcówek bankowych, i nowych kanałów dystrybucji pozwoli na zagospodarowanie tej świetnie wykwalifikowanej kadry bankowej, która obiektywnie jest nam bardzo potrzebna. Reasumując, myślę, że znaleziony zostanie taki program, który zostanie także zaakceptowany przez pracowników, trzeba znaleźć kompromis.

CS: Wróćmy do pani Alicji Jędrych z zarządu Organizacji Międzyzakładowej Pracowników Banków. Pani Alicjo czy wy już rozpoczęliście rozmowy z zarządem banku w sprawie potencjalnych zwolnień?

AJ: Nie zaczęliśmy rozmów. Pan prezes Józef Wancer nam tego nie powiedział, było walne zgromadzenie akcjonariuszy 10 czerwca. Ja uczestniczyłam w tym zgromadzeniu, zadałam pytanie panu prezesowi o przyszłą fuzję, pan prezes odpowiedział, że fuzja nie doszła do skutku, jeszcze nie zaistniała w związku z tym, on nie biedzie wypowiadał się na ten temat. Natomiast, dzięki prasie można wywnioskować, że pan prezes Józef Wancer nie został zaproszony do stołu. Dyskusję otworzył bank Austria, Niemcy i Włosi, jest to dla nas bardzo niepokojące. Byliśmy w grupie HVB bankiem regionów, czyli zachowano nam dużą autonomię. W tej chwili z tego co prasa pisze, stanowiska zostały podzielone, udziały osobowe przedstawicieli z danych banków też jakieś parytety ustalono. Nasz bank nie współuczestniczy w tworzeniu nowej grupy, jest to również bardzo niepokojące dla związków zawodowych.

CS: Pani Alicjo, co się mówi na korytarzach, czy mówi się już m.in. np. o strajku?

AJ: My zachowujemy się bardzo odpowiedzialnie, bo bank jest instytucją zaufania publicznego. Myślę, że my musimy sobie zjednać opinię, sympatię klientów a nie powodować oburzenie na nasze działania. Jak pan by się czuł, gdyby pan przyszedł do naszego banku a ja zamykam panu okienko i mówię: mamy akcję protestacyjną - strajk, ja pana nie obsłużę. Jak czułby się klient korporacyjny, gdzie czas, przepływ pieniądza ma bardzo duże znaczenie, zamykam, dziękuję bardzo, ja pana nie obsługuję, a klient mi mówi: proszę pani, dzięki pani postępowaniu my stracimy np. jakąś transakcję czy coś się nie powiedzie w biznesie. To jest bardzo duża odpowiedzialność ….

CS: Ale nie wyklucza pani strajku?

AJ: Nie wykluczam, ale strajk byłby ostatecznością. Myślę, że są inne formy dochodzenia własnych racji niż strajk.

CS: Na przykład?

KP: Panie redaktorze, jeśli mogę się włączyć. Chciałem podziękować tutaj pani przewodniczącej. Pamiętajmy, że jesteśmy jeszcze kilka miesięcy przed podjęciem decyzji, w jaki sposób w ogóle będzie następowała ewentualna fuzja na rynku krajowym, więc ja bym proponował, żeby tutaj nie napinać atmosfery, nie naciągać tej struny a raczej szukać, ewentualnie rozważać warianty możliwości zagospodarowania i optymalizowania tego rozwiązania. To nakręcanie spirali niepewności zarówno wśród klientów, jak i pracowników nie jest tutaj najlepszym rozwiązaniem. Wsłuchajmy się w to, co mówią ci, którzy są głównymi aktorami na tej scenie, właścicielami na poziomie europejskim, odpowiadają, że sprawy układania sytuacji w poszczególnych krajach będą omawiane w nieco późniejszym terminie i to jest naturalne. Natomiast, wydaje się, że zarówno pracodawcy z pracownikami będą musieli, mając te wszystkie doświadczenia i świetne tezy, które tutaj pani przewodnicząca wypowiadała przed chwilą, znajdować sposoby jak najlepszego zagospodarowania możliwie wszystkich pracowników. Pamiętajmy bowiem, że tak naprawdę właśnie bankowość jest na progu wzrastającego zapotrzebowania na usługi finansowe i żadna wykwalifikowana osoba tutaj nie powinna być wytracona. To jest jeden z największych skarbów naszej gospodarki, to, że mamy ponad 100 tys. osób dobrze wykwalifikowanych, które są potrzebne w bankowości i w innych instytucjach parafinasowych, więc należałoby skoncentrować w tej chwili rozważania na możliwie najlepszym zagospodarowaniu tego wielkiego skarbu, wielkiego dobra i myślę, że to jest możliwe.

AJ: Mnie bardzo miło jest usłyszeć z ust pana prezesa opinię o pracownikach banku, że gospodarujemy skarbem. Przeszliśmy bardzo duży proces od lat osiemdziesiątych odnośnie dostosowywania standardów bankowości, dorównaliśmy zachodowi. Ja uważam, że jesteśmy lepsi od pracowników niemieckich, austriackich, jesteśmy lepiej przygotowani na wszelakiego rodzaju zmiany. Jest mi bardzo miło, ale panie prezesie mamy doświadczenia, bo zwolniono już 4, 5 tys. pracowników……

CS: Pani Alicjo do tematu wrócimy, czas nas niestety goni. Dziękuję bardzo, gośćmi Radia PiN 102 FM byli dziś pani Alicja Jędrych z zarządu Organizacji Międzyzakładowej Pracowników Banków i Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Dziękuję bardzo.

AJ: Dziękuję.

KP: Dziękuję.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki