Fundusze inwestycyjne w marcu 2010: Europa dała zarobić

W marcu najwyższe zyski przyniosły te kategorie funduszy, które inwestują na europejskich rynkach wschodzących, czyli także w Polsce.

Zdecydowana większość klientów funduszy inwestycyjnych marzec może zaliczyć do udanych miesięcy - a z pewnością jako najbardziej udany w bieżącym roku. Po słabych wynikach, wypracowanych przez większość funduszy w styczniu i lutym, tym razem - korzystając z powrotu koniunktury - przyniosły atrakcyjne stopy zwrotu. W istocie, to właśnie marzec sprawił, że pierwszy kwartał 2010 roku kończymy na plusie.

W ubiegłym miesiącu relatywnie większym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się akcje dużych spółek, co obrazuje zmiana wartości indeksu WIG20, który zyskał 10,2 proc. Niemniej akcje małych i średnich spółek również zyskiwały na wartości, a wzrosty indeksów przedstawiających koniunkturę w tym segmencie rynku niewiele odbiegają od wyniku osiągniętego przez wskaźnik cen blue chipów - mWIG40 zyskał bowiem 8,3 proc., zaś sWIG80 7,5 proc.



Pod względem kategorii najlepszą inwestycją w marcu były fundusze akcji zagranicznych sektora nieruchomości, dla których średnia stopa zwrotu wyniosła 11 proc. Jest to stosunkowo nieliczna kategoria, bo klasyfikuje się do niej tylko cztery produkty: ING Środkowoeuropejski Budownictwa i Nieruchomości Plus (12,8 proc. w marcu), BPH Nieruchomości Europy Wschodzącej (10,5 proc.), DWS Sektora Nieruchomości i Budownictwa (10,4 proc.) oraz Arka Rozwoju Nowej Europy (9,1 proc.). Jak wskazują same nazwy tych funduszy, koncentrują się one na inwestowaniu w akcje spółek działających w branżach nieruchomości i budowlanej, prowadzących działalność w krajach zaliczanych do europejskich rynków wschodzących. Również w skali ostatnich 12 miesięcy ta grupa funduszy była najbardziej zyskowna.


Generalnie najwyższe stopy zwrotu przyniosły właśnie te fundusze, które inwestują w naszym rejonie świata, czyli ogólnie rzecz biorąc, Europie Środkowo-Wschodniej. Opisanym powyżej funduszom nieruchomości niewiele ustępują bowiem fundusze akcji polskich (zarówno uniwersalne jaki i akcji małych i średnich spółek) oraz akcji europejskich rynków wschodzących. We wszystkich tych kategoriach w skali roku zyski zawierają się w przedziale 65-70 proc., zaś tylko w marcu oscylowały w okolicach 9 proc. Powody do zadowolenia mogą też mieć posiadacze jednostek uczestnictwa funduszy złotowych dłużnych papierów wartościowych, które w miesiąc zyskały na wartości 2 proc., co ja na tę kategorię jest wynikiem bardzo dobrym. Szczegóły przedstawia poniższa tabela.



Jedynymi kategoriami funduszy, które w zeszłym miesiącu, a także w ujęciu 12-miesiecznym, przyniosły uczestnikom straty, są fundusze dłużnych papierów wartościowych denominowanych w euro i dolarze. Na taki stan rzeczy wpłynął umacniający się złoty, sprowadzając stopy zwrotu w ujęciu złotowym poniżej zera, choć w ujęciu walutowym fundusze te przyniosły zyski, które w skali roku średnio były nawet lepsze niż wyniki funduszy obligacji złotowych (dłużne USD - 19,4 proc., dłużne EUR - 17,8 proc. vs dłużne złotowe uniwersalne - 11,5 proc.), to.

Jeśli przyjrzeć się wynikom poszczególnych funduszy (uwzględniając jednostki rozliczane w złotych), to w marcu najbardziej zyskownymi funduszami były produkty oferowane przez Superfund TFI. Najlepszy z nich zanotował wzrost wartości jednostki o 22,3 proc. Wyniki tych funduszy podlegają jednak znacznym wahaniom i rzadko się zdarza, aby miesiąc zakończyły w środku stawki, z reguły są to pozycje skrajne - albo najwyższe zyski, albo największe straty. Nie można jednak powiedzieć, aby na tych wahaniach klienci Superfund korzystali - w skali roku, który dla znakomitej większości funduszy był w mniejszym lub większym stopniu zyskowny, fundusze te notują - największe na rynku - ponad 40-proc. straty.

Stopy zwrotu dziesięciu najlepszych i najgorszych funduszy otwartych w marcu br. (bez względu na kategorię, do której należą)



Bernard Waszczyk, Open Finance

Obliczenia Open Finance przygotowano na podstawie wybranych danych serwisu Analizy Online: wartości dziennych jednostek i indeksów.

O metodologii ratingu

W zestawieniu oceniamy fundusze utworzone na mocy polskiego prawa i zarządzane przez licencjonowane przez Komisję Nadzoru Finansowego towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI). Oceniamy fundusze w pięciu podstawowych kategoriach (akcji, mieszane, stabilnego wzrostu, obligacji i rynku pieniężnego), w zależności od deklarowanych strategii inwestycyjnych. Wszystkie dotyczą funduszy inwestujących przede wszystkim w Polsce. W miarę upływu czasu i przybywania nowych funduszy, tych kategorii będzie przybywać.

Rating, czyli orchidee, otrzymują fundusze, które działają od co najmniej trzech lat (czyli od ostatnich pełnych 36 miesięcy). Jeśli fundusz ma wystarczająco długą historię, to punkty ratingowe liczymy za okresy: 3, 5 i 7 lat, a następnie obliczamy rating ostateczny, przypisując każdemu z okresów inną wagę.

Każdy z okresów 3, 5 i 7 lat oceniamy oddzielnie przez pryzmat trzech parametrów: tego najważniejszego, czyli stopy zwrotu oraz dwóch pozwalających określić relację pomiędzy osiągniętym zyskiem a związanym z nim ryzykiem – wskaźnika Sharpe`a i odchylenia standardowego. Poszczególne parametry punktowaliśmy w skali od 1 do 5 w zależności od pozycji zajmowanej przez fundusz w danej kategorii.

Każdemu z ocenianych parametrów przypisujemy inną wagę – do wyniku końcowego zalicza się 60 proc. oceny za stopę zwrotu oraz 40 proc. oceny za stopień ryzyka (w przypadku funduszy pieniężnych oceniamy wyłącznie stopę zwrotu). W ten sposób otrzymujemy ostateczną punktację, która może przybierać wartości w zakresie od 1 do 5. Aby jeszcze uprościć jej odczytanie, przyznajemy funduszom gwiazdki, od początku 2009 roku licząc w sposób następujący: najlepsze 15 proc. funduszy otrzymuje cztery, kolejne 35 proc. – trzy, następne 35 proc. – dwie, a najsłabsze 15 proc. – jedną.

Bernard Waszczyk, Open Finance

Źródło:

Do pobrania

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~rork

jak widac po liderach rankingu, mozna sobie niezle zaczac na emeryture zarabiac i nie ogladac sie na to, co moze, albo nie moze nam dac emerytura...

! Odpowiedz
0 0 ~JOHN

Pamiętam styczeń,luty 2009 roku,kiedy to wszyscy Analitycy wmawiali,że kryzys dopiero się rozpoczyna ,a indeksy zaczną spadać.............................Banki proponowały lokaty nawet 10 procentowe...............to Banki zarobiły krocie, a zwykli ludzie zostali pozbawienia godziwego zysku-................................ ........................
Teraz na nowo będą namawiać na akcje ,fundusze akcji,pokazując wyniki 12 miesięczne,pewnie będzie miało to związek z zapowiadaną i tak długo oczekiwaną korektą na rynkach akcji.......................

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -1,22% 43 573,02
2020-04-08 17:15:00
WIG20 -1,52% 1 579,18
2020-04-08 17:15:00
WIG30 -1,38% 1 820,98
2020-04-08 17:15:01
MWIG40 -0,66% 3 036,00
2020-04-08 17:15:01
DAX -0,21% 10 335,12
2020-04-08 17:34:00
NASDAQ 1,84% 8 032,71
2020-04-08 17:54:00
SP500 2,13% 2 716,13
2020-04-08 17:54:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.