REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Friedman w "NYT": Nasz naród jeszcze nigdy tak bezczelnie nie sprzedał kraju walczącego o wolność

2025-03-19 12:17
publikacja
2025-03-19 12:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Po wtorkowej rozmowie telefonicznej przywódców USA i Rosji komentator dziennika "New York Times" ostrzega, że jeżeli prezydent Donald Trump i wiceprezydent J.D. Vance oddadzą Ukrainę Władimirowi Putinowi, to nigdy nie "zmyją z czół piętna Kaina".

Friedman w "NYT": Nasz naród jeszcze nigdy tak bezczelnie nie sprzedał kraju walczącego o wolność
Friedman w "NYT": Nasz naród jeszcze nigdy tak bezczelnie nie sprzedał kraju walczącego o wolność
fot. cottonbro / / Pexels

Autor komentarza, trzykrotnie wyróżniony Nagrodą Pulitzera Thomas Friedman wątpi w narrację Białego Domu sugerującą, by "dwa spotkania kumpla Trumpa Steve'a Witkoffa z Putinem i kilka rozmów telefonicznych między Putinem a Trumpem" miały wystarczyć do "zakończenia rosyjskiej inwazji na rozsądnych dla Kijowa warunkach".

"Trump nie mógłby tak szybko sprzedać hotelu - chyba, że oddałby go za darmo" - ironizuje publicysta. I ostrzega prezydenta i wiceprezydenta, że jeżeli "sprzedadzą" Ukrainę Putinowi "zostaną na zawsze zapamiętani "jako zdrajcy podstawowej wartości, która ożywiała politykę zagraniczną USA przez 250 lat - obrony wolności przed tyranią".

"Nasz naród jeszcze nigdy tak bezczelnie nie sprzedał kraju walczącego o wolność, który my i nasi sojusznicy wspieraliśmy przez trzy lata" - podkreśla Friedman.

Analizując wypowiedzi administracji USA, komentator podkreśla, że "najłatwiejszym sposobem na +skończenie zabijania+ byłoby opuszczenie Ukrainy przez stronę, która to zabijanie rozpoczęła, której armia najechała Ukrainę z całkowicie sfabrykowanych powodów."

Friedman zwraca uwagę, że Putinowi Trump jest potrzebny tylko jeżeli chce "czegoś więcej, niż "skończenia zabijania+" i sugeruje, że amerykański lider jest mu przydatny tylko dlatego, że chce bez dalszych strat wojennych "nałożyć na Ukrainę (...) powojenne ograniczenia". Trump ma je dla niego uzyskać.

Wakacje na giełdzie

Komentator przypomina, że amerykański prezydent odsunął europejskich sojuszników na bok podczas negocjacji z Putinem, mimo iż "wbrew kłamstwom Trumpa" wydali na broń i sprzęt wojskowy, pomoc gospodarczą i wspomaganie uchodźców z Ukrainy więcej niż Stany Zjednoczone. Autor zastanawia się, dlaczego tym samym prezydent zrezygnował z "najlepszej dźwigni - naszych sojuszników" i czemu "po haniebnym nazwaniu ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego +dyktatorem+ ostentacyjnie zahamował amerykańską pomoc wojskową i wywiadowczą dla Ukrainy".

Autor przywołuje opinię niewymienionego z nazwiska analityka polityki zagranicznej Kremla, którego zdaniem Putin skutecznie manipuluje amerykańskim liderem.

"Trump nie rozumie, że Putin (...) chce osiągnąć swój główny cel: osłabić międzynarodową pozycję USA, zniszczyć sieć sojuszy przede wszystkim w Europie i zdestabilizować Stany Zjednoczone wewnętrznie, czyniąc świat bezpiecznym dla Putina i Xi Jinpinga". Obaj oni chcą, aby Ameryka była zamknięta na półkuli zachodniej, zamiast "zadzierać z którymś z nich w Europie lub Azji i na Pacyfiku, a także postrzegają Trumpa jako swojego pionka, który może im to zapewnić".

Friedman zauważa, że o ile Putin chce Ukrainy z rządem, "który jest zasadniczo taki sam jaki ma jego sąsiedni wasal Białoruś, a nie Ukrainy, która jest niezależna jak sąsiednia Polska - wolnorynkowa demokracja zakotwiczona w Unii Europejskiej", to nie wiadomo, czy Trump chce "wersji białoruskiej czy polskiej". I podsumowuje, że póki nie stanie się jasne, jak przywódca USA definiuje to, co powinno być nienaruszalnym stanowiskiem amerykańskim, do którego Friedman zalicza "międzynarodowe siły pokojowe w terenie, wspierane przez wywiad i wkład materialny USA", to jako publicysta zachowa głęboki sceptycyzm wobec "każdego słowa Trumpa i Putina na temat Ukrainy". (PAP)

os/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
logicznie
Kogo obchodzi co sądzi "New York Times" albo inne BBC? "NYT" otrzymywał środki od administracji Bidena za korzystne artykuły, więc to przecież normalne, że krytykują Trumpa, który ukrócił ten proceder. Szkoda, że "Propabankier.pl" powiela te bzdury.
platfusoptymista
Friedman to ten "geniusz" od Stratfora - think tanku, faktycznie frontu CIA. Swego czasu wieszczył Polsce mocarstwowość. Temu panu już dziękujemy.
platfusoptymista
Ukraina nie jest Trumpa i Vance'a, by ją mogli oddać komukolwiek. Nie można oddać czegoś, czego się nie ma. Amerykanie nie mają żadnej dźwigni nacisku na Moskwę, poza dostawami broni i mamony, ale skuteczność tej dźwigni mocno wątpliwa.
prawdziwynierobot
jak to "jeszcze nigdy"??? a w 1945 roku? i też Rosji, tylko pod inną nazwą.
Historii nie znacie, albo nie chcecie pamiętać
polonu
Kaina i Barabasza.a modły świece chanukowe nie pomogły .
tomitomi
MATERIALIZM wkroczył na mapy świata !
........wszystko podlega wycenie i do tego jest porównywane ,,,,
tak było , jest i będzie !
inwestor.pl
Nigdy? Co on się wczoraj urodził czy spał na lekcjach historii?
pstrzezek
No już bez przesady. Wasz naród bezczelnie sprzedał inne kraje walczące o wolność w ilościach hurtowych. W zależności do waszwego widzi mi się. W Jałcie dla Roosevelta ważniejsza była przychylność Stalina w temacie ONZ niż jakieś tak kraje Europy Śr Wsch czy tym bardziej Bałtyckie. Truman potwierdził to w Techeranie i to mając broń No już bez przesady. Wasz naród bezczelnie sprzedał inne kraje walczące o wolność w ilościach hurtowych. W zależności do waszwego widzi mi się. W Jałcie dla Roosevelta ważniejsza była przychylność Stalina w temacie ONZ niż jakieś tak kraje Europy Śr Wsch czy tym bardziej Bałtyckie. Truman potwierdził to w Techeranie i to mając broń atomową którą sowieci zdobyli dopiero 5 lat później
pstrzezek
Także wyluzuj pan z tym oburzeniem bo zalatuje hipokryzją
arturnow
Autor komentarza, trzykrotnie wyróżniony Nagrodą Pulitzera Thomas Friedman wątpi w narrację Białego Domu sugerującą, by "dwa spotkania kumpla Trumpa Steve'a Witkoffa z Putinem i kilka rozmów telefonicznych między Putinem a Trumpem" miały wystarczyć do "zakończenia rosyjskiej inwazji na rozsądnych dla Kijowa warunkach".Autor komentarza, trzykrotnie wyróżniony Nagrodą Pulitzera Thomas Friedman wątpi w narrację Białego Domu sugerującą, by "dwa spotkania kumpla Trumpa Steve'a Witkoffa z Putinem i kilka rozmów telefonicznych między Putinem a Trumpem" miały wystarczyć do "zakończenia rosyjskiej inwazji na rozsądnych dla Kijowa warunkach". - czy to rozsądne wymaganie...

Powiązane: Plan pokojowy dla Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki