REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Fried: Trump gra ostrzej z Teheranem niż z Moskwą. Brakuje spójnej strategii

2025-06-14 07:42
publikacja
2025-06-14 07:42

Prezydent USA Donald Trump sprytnie wykorzystuje izraelskie ataki do zwiększenia presji na Iran, by zawrzeć układ z Teheranem - ocenił w rozmowie z PAP Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce. Jak zauważył, kontrastuje to z podejściem Trumpa do Rosji, wobec której Biały Dom nie korzysta z dostępnych mu środków nacisku.

Fried: Trump gra ostrzej z Teheranem niż z Moskwą. Brakuje spójnej strategii
Fried: Trump gra ostrzej z Teheranem niż z Moskwą. Brakuje spójnej strategii
fot. Pool/ABACA / /  Abaca Press

Jeszcze na godziny przed izraelskim uderzeniem na Iran Trump publicznie sprzeciwiał się temu atakowi, ostrzegając, że taka operacja może pogrzebać szanse dyplomatycznego zakończenia sporu. Ale już po uderzeniu wyraził poparcie dla izraelskich działań, podkreślając, że Iran „powinien był pójść na układ”. Podkreślał również, że Izrael korzystał z amerykańskiego sprzętu wojskowego i deklarował, że on sam „wspiera Izrael, jak nikt nigdy go nie wspierał”. Jednocześnie wezwał Iran, by ponownie zasiadł do stołu negocjacyjnego.

Jeśli chodzi o zgodę USA na przeprowadzenie ataku Izraela na Iran, izraelscy oficjele mówili przedstawicielom mediów, że amerykański sprzeciw był na pokaz, a całą operację przeprowadzono w koordynacji z Waszyngtonem. Amerykańscy urzędnicy dementowali te doniesienia i utrzymywali, że USA nie brały udziału w piątkowym uderzeniu. Sam Trump przyznał, że wiedział o sprawie z wyprzedzeniem.

Zdaniem Daniela Frieda, weterana dyplomacji USA i byłego ambasadora w Polsce, jest możliwe, że Izrael działał wbrew woli Trumpa i postawił go przed faktem dokonanym - tak jak zachowywał się wobec poprzedniego prezydenta USA Joe Bidena. Rozmówca PAP uważa jednak, że Trump zareagował racjonalnie, starając się wykorzystać izraelski atak do własnych celów.

„Trump, wznawiając negocjacje z Iranem, zapewnił sobie większe możliwości i potencjalny środek nacisku. Atak Netanjahu na Iran daje bowiem Trumpowi możliwość powiedzenia: Cóż, lepiej zawrzyjcie ze mną umowę, bo jeśli to zrobicie, mogę powstrzymać Izraelczyków, a jeśli nie, nie mogę z Netanjahu nic zrobić” - analizuje Fried.

Jak zauważył, postawa ta kontrastuje z podejściem Białego Domu do negocjacji z Rosją w sprawie wojny w Ukrainie, ponieważ w tej sprawie Trump konsekwentnie nie korzysta z dostępnych mu środków nacisku.

„Moja pierwsza myśl była taka, że Trump wykazuje się tutaj przebiegłością, którą nie wykazuje się wobec Rosji. Uważam za dziwne, że Trump rezygnuje z presji wobec Moskwy, ale korzysta z tego, co robi Netanjahu” - dodał. Jak przypomniał, amerykański prezydent skrytykował ukraińską operację „Pajęczyna” przeciwko rosyjskim bombowcom, lecz zupełnie inaczej zareagował na działania Netanjahu.

„W tym przypadku (Trump) pokazuje, że jest skłonny podejmować ryzyko w imię uzasadnionych celów” - ocenił Fried.

Dyplomata uważa, że sprawa ta pokazuje ekipie Trumpa - po części złożonej ze środowisk izolacjonistycznych lub zamierzających skoncentrować się tylko na Azji - że Waszyngton nie jest w stanie rozdzielić od siebie zagrożeń w różnych częściach świata, a wyzwania dla bezpieczeństwa pochodzące z Iranu, Chin i Rosji są wzajemnie powiązane.

„Koalicja MAGA jest bardzo nieporęczną koalicją osób nastawionych do siebie nieprzychylnie. Są jastrzębie, są izolacjoniści, są też ci, którzy chcą się skupić na Azji. Ci ludzie się nie lubią. Dlatego administracja Trumpa nie ma jasnego kierunku polityki. Posiada ludzi w wielu obozach, ale to sam Trump decyduje o (najważniejszych) sprawach” - podkreślił Fried.

„To nie jest sposób na prowadzenie (prac) rządu i w związku z tym mogą pojawić się prawdziwe problemy. Jeśli wszyscy czekają na sygnał od prezydenta, to często kończy się to niezauważaniem problemów” - zakończył rozmówca PAP.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ szm/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
mknowak
Bankier cenzura wam szwankuje wstydźcie się
mknowak
Silni wobec słabych, słabi wobec silnych jakoś tak to szło i to doskonale obrazuje Trumpa. A teraz należy się zastanowić czy chcemy mieć takiego sojusznika.
od_redakcji
Trump, wygaszacz konfliktów?
trpaslik
Nikt go nie słucha. Przed Xi musiał się pokłonić, Putin mówi mu jak go szanuje a potem robi co chce. Nawet wredny kurdupel z Jerozolimy informuje go po fakcie. Największe osiągnięcie prezydentury Trumpu to wywalenie z Białego Domu Zełenskiego.
bha
Chcą jeszcze z za Oceanem rozmawiać?.
talmudd
to główna przyczyna dlaczego został "wybrany" przez......."samo wybranych"
men24a
Teraz widać jak na dłoni dlaczego Trump jest tak spolegliwy dla Rosji, szykowali zrobić porządek z Iranem i gdyby poszło coś nie tak to muszą mieć alternatywę aby brać paliwa z Rosji
talmudd
rosja to supermocarstwo atomowe ....tyrani wola słabszych straszyć
meridol
No to się trump przejechał na strategii straszenia Iranu Izrealem, bo niedawno Iran stwierdził, że negocjacje są bez sensu przez bandycki atak Izreala i nie zasiądą do stołu w sprawie atomu.
wroclawzbiera
jak by nie patrzec większość osób biorących udział w negocjacjach ze strony iranu już nie żyje. Nawet Trump napisał 'niektórzy już nie zasiądą do rozmów....

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki