REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PALIWAFrancja skontroluje ceny na stacjach. "Wojna nie może służyć jako pretekst do bezprawnych podwyżek"

2026-03-09 14:00
publikacja
2026-03-09 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

We Francji w poniedziałek rozpoczynają się kontrole na stacjach benzynowych, które mają zapobiec ewentualnemu nieuzasadnionemu podnoszeniu cen paliw. W drugiej połowie tygodnia rząd spotka się z dystrybutorami. Władze obecnie nie rozważają interwencji w obliczu rosnących cen.

Francja skontroluje ceny na stacjach. "Wojna nie może służyć jako pretekst do bezprawnych podwyżek"
Francja skontroluje ceny na stacjach. "Wojna nie może służyć jako pretekst do bezprawnych podwyżek"
fot. Sunny Celeste / / FORUM

Kontrole zapowiedział w niedzielę premier Sebastien Lecornu. „Wojna na Bliskim Wschodzie nie może służyć jako pretekst do bezprawnych podwyżek cen na stacjach” - podkreślił na serwisie X.

Zapowiedział 500 kontroli, które będą prowadzone od poniedziałku do środy przez Dyrekcję Generalną ds. Konkurencji, Konsumentów i Zapobiegania Nadużyciom (DGCCRF).

Rząd Francji poinformował w miniony piątek, że cena benzyny 95 E10, najczęściej kupowanej przez francuskich konsumentów, wzrosła o 10 eurocentów w porównaniu z okresem przez rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie. Oznacza to, że zatankowanie do pełna w przypadku auta z bakiem o pojemności 50 litrów jest teraz droższe o 5 euro.

Jeszcze bardziej - o około 15 proc. - wzrosły ceny oleju napędowego. W miniony piątek kosztował on średnio 1,98 euro za litr, wobec ceny 1,72 euro z 27 lutego.

Zapowiedziane przez premiera kontrole polegać będą na sprawdzaniu cen na stacjach i podaniu ich do publicznej wiadomości. Zamysł polega na tym, by w rezultacie to konsumenci ukarali stacje podnoszące ceny, czyli nie kupowali tam, gdzie jest najdrożej.

Wakacje na giełdzie

Po kontrolach pod koniec tygodnia przewidziane jest spotkanie rządu z dystrybutorami paliw - zapowiedziała w poniedziałek rzeczniczka rządu Maud Bregeon. Zapewniła ona, że nie ma ryzyka deficytu paliw i gazu. Bregeon, która jest również ministrą delegowaną ds. energii, powiedziała, że jest obecnie za wcześnie, by mówić o pomocy rządowej w obliczu wzrostu cen. Opozycja - skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN) i radykalnie lewicowa Francja Nieujarzmiona (LFI) - apelowała o interwencję, np. obniżkę akcyz na paliwa lub zamrożenie cen.

Niektórzy eksperci - podkreślił dziennik „Le Figaro” - obawiają się, że wzrost cen ropy będzie miał szersze skutki, np. wpłynie na wzrost cen żywności. Nie ma natomiast obaw - jak zapewniał minister gospodarki Roland Lescure - o deficyt paliw w perspektywie krótkoterminowej. Francja ma rezerwy strategiczne ropy wystarczające na trzy miesiące.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki