Inter Cars ocenia, że ryzyka związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie i wzrostem cen ropy to przede wszystkim problemy z dostępnością paliw i wzrost kosztów dystrybucji. Spółka uważa, że jest możliwość utrzymania marży ze sprzedaży na podwyższonym poziomie po tym, jak marża wzrosła w I półroczu 2026 r. do 30,1 proc.
Przedstawiciele zarządu Inter Cars ocenili podczas telekonferencji, że w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie pojawiają się ryzyka, do których należy ograniczenie dostępności paliw i koszty dystrybucji.
"Na pewno czynnikiem ryzyka jest to, co się zadziało w Arabii Saudyjskiej, co wpływa na dostępność paliw. Jeżeli mówimy o Europie, która dużo czerpała produktów z basenu Zatoki Perskiej, to jest jakieś wyzwanie, które krótkoterminowo może być ryzykiem" – powiedział Krzysztof Soszyński wiceprezes zarządu Inter Cars.
"Patrząc przez pryzmat pewnej niepewności, ona też nas może dotykać, natomiast w niepewności podejmuje się bardziej racjonalne decyzje w zarządzaniu, dlatego na rynku widzimy mniejszą chęć rozdawania upustów czy obniżek cenowych i to ma dobre dla nas przełożenie" - dodał.
Zdaniem Piotra Zamory, członka zarządu i dyrektora finansowego Inter Cars, dystrybutorzy starają się przenosić rosnące koszty transportu na ceny.

"Bardzo wielu dystrybutorów wprowadziło opłaty logistyczne, na przykład związane z wielkością zamówienia albo wprost podnosiło ceny" – powiedział.
W pierwszym półroczu 2026 r. spółka zwiększyła marżę EBITDA do 7,5 proc., z 6,5 proc. w pierwszym półroczu 2025 r. Marża na sprzedaży wzrosła odpowiednio do 30,1 proc. z 29 proc. Spółka ocenia, że poprawa marży handlowej jest strukturalna i wynika m. in. z większej skali działalności.
"Poprawa rentowności wynika przede wszystkim z wysokiej dynamiki sprzedaży i odbudowy marży handlowej. Z kolei dynamika sprzedaży wynika z konsolidacji rynku, a odbudowa marży ma charakter strukturalny, związany ze skalą działalności, efektywnością i coraz lepszym wykorzystaniem infrastruktury" – powiedział Piotr Zamora.
"Jeżeli mówimy o zmianie strukturalnej, to mamy na myśli trwałą wyższą marżę handlową, a nie zwiększoną w wyniku transakcji jednorazowych. Ta trwała wyższa marża handlowa wynika m.in. z korzystniejszych warunków zakupowych, poprawy miksu produktowego czy większej skali działalności" – dodał.
Jego zdaniem, jest możliwe utrzymanie marży ze sprzedaży na podwyższonym poziomie w kolejnych kwartałach.
Krzysztof Soszyński, poinformował, że najmocniej wzrosła marża ze sprzedaży olejów, ze względu na ryzyko niedostępności tego produktu.
"W olejach marża dramatycznie poszła do góry ze względu na ryzyko niedostępności tej oferty. Wszyscy dystrybutorzy przekładali ceny na rynek" - powiedział.
Piotr Zamora zaznaczył, że oleje stanowią mniej niż 9 proc. w całej sprzedaży grupy, w związku z tym nie mają istotnego wpływu na jej dynamikę.
Jak poinformował Krzysztof Soszyński, za wyjątkiem segmentu olejów, ceny produktów nie zmieniły się.
"Większość firm na rynku przestała konkurować ceną. Nie widzimy chęci do podnoszenia cen, a przede wszystkim nie widzimy chęci do ich obniżania. Zmiana inflacyjna dotyczy dostępności olejów i te oleje są droższe, natomiast pozostałe produkty zachowują się podobnie, jak to miało miejsce w pierwszym kwartale" – powiedział.
Jak poinformowali przedstawiciele Inter Cars, zagraniczna część grupy nadal rozwija się szybciej niż biznes krajowy, co jest zgodnie z założeniami. W I półroczu 2026 r. sprzedaż zagranicznych spółek dystrybucyjnych osiągnęła 6,5 mld zł i wzrosła o ponad 19 proc. rok do roku.
"Popyt na głównych rynkach pozostaje zdrowy, a zagraniczna część grupy nadal rozwija się szybciej niż biznes krajowy, zgodnie z założeniami" – powiedział Piotr Zamora. (PAP Biznes)
pam/ gor/































































