Dochodzenie w sprawie skandalu związanego z manipulacjami na rynku forex prowadzi jednocześnie m.in. brytyjski, amerykański i szwajcarski nadzór finansowy. Niewykluczone, że kilkanaście banków zamieszanych w proceder zdecyduje się jednocześnie zawrzeć ugody z regulatorami. Instytucje będą musiały przygotować rezerwy na pokrycie dodatkowych kosztów.



W czwartek Citigroup Inc. ogłosił, że zawiązuje rezerwy w wysokości 600 mln dolarów na pokrycie kosztów prawnych związanych z „szybko rozwijającymi się dochodzeniami regulatorów”. Ma to związek z toczącym się od ponad roku śledztwem wokół manipulacji kursami walutowymi dokonywanymi przez traderów w największych światowych bankach.
Skandal wyszedł na jaw m.in. dzięki publikacji agencji Bloomberg, w której opisano konwersacje prowadzone na internetowych czatach przez traderów konkurujących ze sobą w instytucji. Omawiano w nich planowane transakcje, co wpływało na notowania walut będących przedmiotem obrotu na rynku, przez który dziennie przepływają biliony dolarów.
Jak donosi „The Wall Street Journal” w ostatnich dniach pojawiły się doniesienia o możliwym skonsolidowaniu dochodzeń prowadzonych przez nadzorców z różnych krajów. Mogłoby to doprowadzić do jednoczesnego zawarcia ugody przez wszystkie uwikłane w dochodzenie strony. Takie rozwiązanie umożliwiłoby także przyspieszenie rozstrzygnięcia śledztwa, które i tak toczy się szybciej niż równie bulwersująca sprawa dotycząca manipulacji wskaźnikami LIBOR.
Banki będące obiektem dochodzenia, m.in. JP Morgan Chase, Barclays, HSBC, UBS, RBS i Deutsche Bank, mogą być zainteresowane wspólnym zawarciem ugody. Jak pisze dziennik, umożliwiłoby to im jednoczesne zakomunikowanie rynkowi złych wieści, co jak można się domyślać, byłoby mniej bolesne z punktu widzenia public relations i potencjalnych reakcji inwestorów.

Na razie bankowcy szykują rezerwy. Barclays w tym tygodniu ogłosił, że współpracuje z agencjami prowadzącymi dochodzenie i odłożył kolejne 800 mln dolarów na koszty prawne. W najbliższym czasie podobne wieści opublikują zapewne inne podmioty prezentując swoje wyniki kwartalne.
/mk
































































