REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Firmy na deskach, ale bez nokautu

    Ignacy Morawski2020-08-25 09:25główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
    publikacja
    2020-08-25 09:25

    Firmy w Polsce straciły w drugim kwartale dużą część przychodów, ale nieco mniejszą niż w czarnych scenariuszach, które można było snuć w marcu i kwietniu. Co ciekawe, bardzo poprawiła się płynność firm, czyli zdolność spłaty krótkookresowych zobowiązań. Generalnie widać, że kryzys był dla przedsiębiorstw mocnym ciosem, ale nie nokautem. Nie powinny mieć one problemów by się podnieść z desek i zacząć znów rozwijać w przeciągu kilku kwartałów. Choć wydłużyć się może lista tych, które czeka niewypłacalność.

    Firmy na deskach, ale bez nokautu
    Firmy na deskach, ale bez nokautu
    fot. Hyejin Kang / / Shutterstock

    Na wykresie przedstawiam najważniejsze dane z publikacji GUS na temat wyników finansowych firm zatrudniających co najmniej 50 osób (nie dotyczy to firm finansowych i rolnych).

    Przeciętnie firmy straciły 14 proc. przychodów oraz 19 proc. wyniku netto w porównaniu z drugim kwartałem ubiegłego roku. O ile w przypadku przychodów jest to wstrząs nie mający precedensu, o tyle spadek zysków mieści się w granicach wahań z poprzednich lat. Czyli dużą część malejących przychodów udał się rekompensować zmniejszeniem kosztów.

    Ograniczony spadek ogólnego wyniku netto jest na pewno pozytywnym zjawiskiem, które pozwala mieć nadzieję, że bilanse firm nie zostaną zdewastowane. To jest ważne, ponieważ od tego może zależeć zdolność przedsiębiorstw do podjęcia na nowo procesów rozwojowych po epidemii.

    Można powiedzieć, że sytuacja jest nieco lepsza niż wydawało się na początku drugiego kwartału. Przypomnę, że wtedy różne badania (w tym nasze) pokazywały, że jest bardzo dużo firm, które traciły ponad 50 proc. przychodów. Wiadomo było, że po zniesieniu lockdownu straty zostaną częściowo odrobione, ale wydawało się, że znoszenie lockdownu i później nadrabianie strat będą procesem wolniejszym. 

    fot. / / SpotData

    Warto zwrócić uwagę na skokową poprawę płynności firm. Pokazywany tu wskaźnik płynności pierwszego stopnia wskazuje, jaką część krótkookresowych zobowiązań (w procentach) firmy mają pokryte w krótkookresowych inwestycjach, czyli gotówce i innych płynnych aktywach. Płynność była tym elementem, o który były w marcu/kwietniu największe obawy, więc jego poprawę można odczytywać jako sygnał ugaszenia pożaru. Udało się to dzięki kilku czynnikom. Przede wszystkim, działania administracji państwowej i państwowych instytucji finansowych wsparły zasoby pieniężne firm. Jednocześnie banki zaczęły wydłużać terminy zapadalności kredytów. A i same firmy cięły koszty i kumulowały gotówkę.

    Najbardziej negatywnym elementem całej układanki z wynikami są inwestycje dużych firm. Spadły one w drugim kwartale o ok. 14 proc. Dla gospodarki to duży cios, bo bez inwestycji nie ma rozwoju. Dopóki firmy będą się obawiały podejmować ryzyko, dopóty gospodarka będzie przyduszona, nawet jeżeli nie tak bardzo jak w drugim kwartale. Na poprawę w tym zakresie trzeba zapewne będzie poczekać do przyszłego roku, kiedy będzie lepiej widać, jakie są koszty całego cyklu epidemicznego (od wiosny do zimy).

    Trzeba też zachować ostrożności przy interpretowaniu sumowanych wyników całej populacji firm. Problemem w najbliższych miesiącach mogą być tzw. ogony rozkładu wyników, czyli firmy słabsze. Średnia może wyglądać nieźle, ale lewy ogon może się wydłużyć, czyli może zwiększyć się odsetek firm, które stoją na skraju niewypłacalności. Myślę, że rząd, wraz z sektorem finansowym, powinien przygotować instrumenty dedykowane temu zjawisku – na przykład możliwość przyspieszonej restrukturyzacji zobowiązań wobec banków. Taki projekt zresztą już powstał w środowisku bankowym (patrz tutaj), mam nadzieję, że będzie realizowany.

    Źródło:
    Ignacy Morawski
    Ignacy Morawski
    główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

    Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (6)

    dodaj komentarz
    gronostaj
    Spokojnie. Jak rząd zarządzi nam drugi lockdown to się firmy nie pozbierają.

    Najważniejsze to zamknąć wszystko włącznie z lasami i zrobić panikę w mediach.
    marynapilecka
    Czemu nie ma wykresu przed 2008? Wtedy widzielibyśmy skale szerzej.
    czary94
    Szkoda tylko, że tylu ludzi straciło pracę... Firmy się podniosą w lepszej czy gorszej formie, ale czy osoby, które straciły zarobek się podniosą?
    mknowak
    Jacy ludzie stracili pracę, przecież mówili ostatnio, że rynek się odbudowuje zatrudnienie rośnie więc problemu nie ma. Sam zwolniłem 2 osoby ale jak się dowiedziałem, że jest coraz lepiej to stwierdziłem, że zrobiłem im tylko przysługę bo znajdą sobie lepszą pracę.
    mk77
    to niech zaczna sami pracowac na siebie. Ja zmarnowalem 3 lata na etacie. Od 13 lat nie mam prscodawcy nad soba. No moze jedynie klientow. Bez porownania roznica.
    marynapilecka odpowiada mk77
    Popieram w 100%, ale niestety to nie dla każdego i zależy od branży (niektóre wymagają dużego wkładu).

    Powiązane: Koronawirus a gospodarka

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki