Na polskiej giełdzie ma zadebiutować firma działająca w branży pogrzebowej. To pierwszy taki przypadek w historii warszawskiego parkietu, ale na świecie od lat notowane są spółki zajmujące się grzebaniem zmarłych. Lider branży z USA jest na Wall Street wyceniany na ponad 11 mld dolarów.


O pierwszym debiucie na GPW firmy „pogrzebowej” było już głośno blisko 3 lata temu, kiedy w prima aprilis 2020 r. popularny w mediach społecznościowych prześmiewczy profil „Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom” ogłosił szumnie, że nieistniejący podmiot wchodzi na giełdę i od razu trafia do WIG20 z kapitalizacją niewiele niższą od największych spółek Skarbu Państwa.
Pierwszy taki debiut na polskiej giełdzie?
W 2023 r. historyczny debiut ma szansę się zrealizować, ale za sprawą innej, prawdziwej spółki. Jeśli dojdzie do skutku, będzie szczególny z dwóch powodów. Po pierwsze, to faktycznie może być pierwsza firma z branży funeralnej na polskim parkiecie, a po drugie, debiut na rynku NewConnect ma się dokonać tylnymi drzwiami, "od zakrystii", odwołując się do rytualnego słownika, chociaż to już praktykowany sposób wprowadzania nowych firm na giełdę.
Więcej o tym, o co w takim debiucie chodzi, można przeczytać w artykule „Co to jest i na czym polega odwrotne przejęcie”, ale w skrócie przypomnijmy, że notowana już na giełdzie spółka, kupuje udziały w innej spoza parkietu. Jest to jednak zabieg pozorny, ponieważ w praktyce to udziałowcy spółki przejmowanej otrzymują na tyle znaczącą liczbę akcji w spółce giełdowej, że uzyskują nad nią kontrolę.
Taka sytuacja ma mieć miejsce w przypadku notowanej już na NewConnect spółki Merit Investments ASI, która do tej pory zajmowała się doradztwem i consultingiem oraz inwestowała w spółki z dużym potencjałem do wzrostu. Po przeprowadzonym przeglądzie opcji strategicznych ogłosiła, że podpisała umowę inwestycyjną, która zakłada nabycie udziałów w spółkach Centrum Pogrzebowe, Bongo Międzynarodowe Usługi Pogrzebowe oraz Firmie Pogrzebowej Klepsydra. Wyceniana obecnie na ok. 9 mln zł spółka Merit, zadebiutowała na NC w 2012 r.

Umowa z 14 lutego 2023 r. opisuje szczegółowo zasady przejęcia wyżej wymienionych podmiotów poprzez wniesienie ich przez dwójkę nowych inwestorów (Tomasz Salski i Marek Cichewicz) jako wkład niepieniężny na pokrycie akcji nowej emisji. Ponadto umowa zakłada dokapitalizowanie spółki, odpowiednie zmiany w statucie i wreszcie rozpoczęcie przez spółkę działalności w branży pogrzebowej, ale też zastrzeżenie rozpoczęcia przez inwestorów procesu due diligence dotychczasowych finansów Merit Investments oraz możliwość odstąpienia od umowy inwestycyjnej w odpowiednim terminie.
Na razie, proces przebiega zgodnie z przyjętymi założeniami i już tego samego dnia sąd zatwierdził odpowiednie zmiany w statucie, w tym nazwy spółki na Merit SA. Umowa inwestycyjna zakłada nabycie pogrzebowych aktywów do 26 lipca 2023 r. Do tego czasu, jeśli proces przebiegnie bez zakłóceń, na polskim rynku alternatywnym będzie notowana pierwsza spółka pogrzebowa.
Zagraniczne przykłady giełdowych firm pogrzebowych
Nie są one nowością na giełdach zagranicznych. W USA na parkiecie jest kilka takich firm, które prowadzą usługi w branży. Największa z nich, Service Corporation International (SCI) z nowojorskiej giełdy, wyceniana jest na 11 mld dolarów, czyli ponad 49 mld zł (bo bieżącym kursie). To więcej niż druga co do wielkości spółka z WIG20, czyli bank PKO BP. SCI prowadzi ponad 1470 domów pogrzebowych i 490 cmentarzy. Jej roczne powtarzalne przychody to ponad 4,1 mld dolarów i zysk na poziomie 565 mln dolarów. W ostatniej dekadzie inwestycja w nią zwróciła inwestorom (łącznie z dywidendami) ponad 660 proc.
Na londyńskiej giełdzie można znaleźć np. spółkę Dygnity wycenianą na ponad 273 mln funtów, która świadczy usługi w trzech pionach operacyjnych: usługi pogrzebowe, krematoria i realizacja planów pogrzebowych. Obsługuje więc pogrzeby, dostarcza pomniki, kwiaty etc., realizuje zlecenia krematoryjne i zapewnia kwatery oraz miejsca spoczynku. Segment umówionych planów pogrzebowych świadczy usługi klientom, którzy chcą zorganizować swój pochówek we własnym zakresie.
Z kolei w Tokio notowana jest np. spółka San Holdings założona już w 1932 r., która organizuje rocznie blisko 16 tys. pochówków (dane za 2021 r.), świadcząc usługi w 77 domach pogrzebowych, głównie w stolicy Japonii. Od pięciu lat przychody firmy są na stabilnym poziomie ok. 20 mld jenów, tak samo jak dochód, który nie spada poniżej 1,5 mld, a w ostatnim roku przekroczył ponad 2 mld.
To tylko kilka przykładów spółek pogrzebowych z różnych stron świata, które działają w specyficznej branży. Śmierć nie jest najwygodniejszym tematem do rozmów, ale jak prawie każdy inny daje się monetyzować i to wcale nienajgorzej, o czym świadczą, stabilne wyniki finansowe, a także giełdowe kursy spółek, zyskujące na przestrzeni ostatnich lat, także przez COVID-19.
W Polsce branża funkcjonuje na razie bez swojego przedstawiciela na giełdzie, chociaż według szacunków Polskiej Izby Branży Pogrzebowej działa w naszym kraju ok. 4 tys. takich firm, wskazując na spore rozdrobnienia i brak większych podmiotów. Raport „Branża pogrzebowa w Polsce” z 2019 r. przygotowany przez Federację Polskich Przedsiębiorców mówił z kolei, że blisko 84 proc. firm w branży działało jako jednoosobowa działalność gospodarcza osoby fizycznej. Aspekt konsolidacji sektora wybrzmiewał z przywołanej umowy inwestycyjnej spółki Merit.
Trzeba jednak pamiętać, że branżę może czekać szereg zmian związanych z nowymi regulacjami, które mają zastąpić dotychczas obowiązujące w ustawie z 1959 r. Jednym z założeń ma być likwidacja szarej strefy i tzw. garażowych firm pogrzebowych. Branża musi się też mierzyć z rosnącymi kosztami działalności związanymi z inflacją. Niejasna jest też kwestia podwyżki zasiłku pogrzebowego, o której mówi się już od dawna. Pewna jest jedynie śmierć (i podatki), która w 2022 r., wg danych GUS przyniosła 448 tys. zgonów.






























































