REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Finansowe "uziemienie" KLM? Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny i tnie etaty

2026-03-22 22:14, akt.2026-03-23 07:10
publikacja
2026-03-22 22:14
aktualizacja
2026-03-23 07:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Holenderska linia lotnicza KLM czasowo wstrzymuje rekrutację, ogranicza podróże służbowe i tnie wydatki po wzroście cen ropy, wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie. Paliwo lotnicze zdrożało z ok. 85–90 do nawet 150–200 dolarów za baryłkę, a linia podniosła ceny biletów dalekodystansowych.

Finansowe "uziemienie" KLM? Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny i tnie etaty
Finansowe "uziemienie" KLM? Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny i tnie etaty
/ Lotnisko Chopina

KLM wprowadza zamrożenie rekrutacji w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego. Holenderski przewoźnik poinformował, że czasowo wstrzymuje zatrudnianie nowych pracowników, ogranicza podróże służbowe do minimum i rezygnuje z części usług konsultingowych, by obniżyć koszty.

Drastyczny wzrost kosztów paliwa uderza w KLM

Decyzja ma bezpośredni związek z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Jak podaje przewoźnik, przed wybuchem wojny paliwo lotnicze kosztowało około 85–90 dolarów za baryłkę. Obecnie część notowań jet fuel sięga już około 150–200 dolarów za baryłkę lub więcej. To oznacza wzrost o kilkadziesiąt, a w części przypadków nawet ponad 100 proc.

Linia przyznaje, że przy obecnych wpływach coraz trudniej pokrywać koszty operacyjne. Część podwyżek przerzucono już na pasażerów. Air France-KLM podniósł ceny biletów dalekodystansowych dla rezerwacji wystawianych od 11 marca 2026 roku. Średnio bilet w obie strony w klasie ekonomicznej zdrożał o 50 euro.

Spółka zaznacza jednak, że mimo dopłat paliwowych i wyższych taryf liczba rezerwacji jak dotąd nie spadła. Jednocześnie przewoźnik podkreśla, że pełne przerzucenie kosztów na klientów byłoby trudne, bo bilety stałyby się zbyt drogie.

Wakacje na giełdzie

KLM zaciska pasa: zamrożenie rekrutacji i cięcia wydatków

Rosnące ceny paliwa to niejedyny problem. Air France-KLM ostrzega też przed ryzykiem niedoborów nafty lotniczej (paliwa) na części tras. Grupa zawiesiła już loty do Dubaju oraz saudyjskich miast Rijad i Dammam co najmniej do 17 maja. Wcześniej połączenia te odwołano do 28 marca z powodu niebezpiecznej sytuacji w przestrzeni powietrznej nad rejonem Zatoki Perskiej.

Według szefa grupy Bena Smitha szczególnie narażona jest Azja Południowo-Wschodnia, mocno uzależniona od dostaw paliwa z Zatoki. To oznacza, że problemem może być nie tylko wykonanie lotu do danego portu, ale także zabezpieczenie paliwa na rejs powrotny.

W praktyce zamrożenie rekrutacji pokazuje, że KLM traktuje wzrost kosztów paliwa jako długotrwałe zagrożenie, a nie chwilowe zaburzenie. Dla przewoźnika kluczowe będą teraz trzy liczby: tempo dalszego wzrostu cen paliwa, skala możliwych cięć w siatce połączeń i to, czy popyt utrzyma się mimo droższych biletów.

Patryk Kulpok (PAP)

pmk/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Branża lotnicza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki