W tym roku podjęliśmy decyzję, aby dzięki integracji systemu przesyłowego z gazociągiem jamalskim obniżyć ceny przesyłu gazu, więc nie powinno być tu ryzyk związanych z podwyżkami – powiedział we wtorek minister energii Miłosz Motyka.


We wtorek minister energii Miłosz Motyka w Radiu Zet odpowiadał na pytania, dotyczące m.in. kształtowania się cen energii elektrycznej i gazu.
- Jeśli idzie o ceny prądu, to czekamy na wnioski taryfowe, składana przez grupy energetyczne. W zakresie cen gazu to na szczęście nasza gospodarka nie jest tak zależna od gazu. Mamy magazyny zapełnione w 99 proc., to najwyższy poziom w Unii Europejskiej. Oczywiście, jest kwestia pojemności, ale one (magazyny) też są rozbudowane, natomiast w tym roku podjęliśmy decyzje o tym, że dzięki integracji systemu przesyłowego z gazociągiem jamalskim, obniżyć ceny przesyłu, więc myślę, że tutaj nie powinno być ryzyk związanych z podwyżkami – powiedział Motyka.
Dopytywany, czy może zagwarantować, że tej zimy ceny energii i gazu nie wzrosną, przypomniał, że „jest koniec września».
- To, jak będzie wyglądała kontraktacja na przyszły rok, jeszcze trwa, wiec nikt takiej deklaracji nie złoży, ale spółki energetyczne w Polsce robią wszystko, aby te ryzyka związane z podwyżkami, zmitygować – powiedział minister energii.

Motyka był pytany także o ceny pelletu. Powiedział, że rząd rozmawia z importerami, aby „udrożnić, ułatwić import do Polski».
- Ten import, który do tej pory był realizowany ze wschodu, całkowicie zamarł, w związku z tym należało szukać nowych rynków. I tutaj widać, że to przynosi skutki – powiedział minister.
– Po drugie moim zdaniem należy zwiększyć podaż na rynku, naszym - jeśli chodzi o rynek drewna. I to jest zadanie dla Lasów Państwowych – powiedział Motyka. (PAP)
ms/ mrr/


























































