Wyprzedażowy charakter sesji na największych spółkach i szerokość spadków na całym rynku sprawiły, że WIG był jednym z najsłabszych indeksów w Europie. WIG20 kolejny raz w roli lidera słabości.


Poprawa nastrojów na azjatyckich parkietach oraz lekko na plusie notowane kontrakty na S&P500 były przyczyną dodatniego otwarcia na GPW. WIG był wyżej o 0,15 proc., a WIG20 o 0,18 proc. Po takim starcie giełdowe byki zdołały ugrać jeszcze kilka punktów, po czym do głosu doszły niedźwiedzie, przejmując pełną kontrolę nad piątkową sesją. Ostatnia godzina handlu na dużych spółkach była już właściwie swobodnym opadaniem indeksu w dół.
Ostatecznie WIG20 był niżej o 2,71 proc., WIG oddał 2,04 proc. Nawet ostatnio będący w dobrej formie mWIG40 skapitulował pod naporem podaży i zniżkował o 0,97 proc. Małe spółki reprezentowane przez sWIG80 dzień zakończyły niżej tylko o 0,19 proc. Tym samym WIG140 zniżkował o 2,11 proc. Obroty wyniosły 1,12 mld zł, z czego 952 mln dotyczyły WIG20.
Indeks największych spółek wyraźnie podążył za DAX-em (ok. -1,8 proc. na zakończenie handlu na GPW), z którym pod koniec sesji tworzył duet najsłabszych indeksów w Europie. Niemiecki indeks toczył swoją walkę o utrzymanie poziomu 15 000 pkt.
Ostatnie dwa dni tygodnia były pod wpływem jednak jastrzębich w swoje istocie informacji napływających na rynki. To zauważenie zmiany inflacyjnej sytuacji przez prezes EBC, podniesione stopy w Anglii oraz piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, który pokazał, że sytuacja na nim jest zaskakująco dobra, mimo także opublikowanych w tym tygodniu danych o redukcji etatów aż o 301 tys. (ADP). Gorsze dane miały być hamulcowym dla Fedu w myśl zasady im gorzej w gospodarce, tym mniejsze prawdopodobieństwo szybszej ścieżki zacieśniania polityki monetarnej – napisali w porannym komentarzu analitycy DM BNP. Teraz wiemy, że scenariusz taki jednak trzeba odłożyć na bok, o czym świadczy gwałtowny wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Te 10-letnie z hukiem pokonały poziom 1,90 proc. i znajdują się najwyżej od początku 2020 r.

W przekroju całego tygodnia WIG20 oddał 0,42 proc., a WIG był wyżej o 0,38 proc., mWIG40 zyskał 1,89 proc. a sWIG80 zyskał 2,31 proc.
W ujęciu sektorowym na GPW wzrosły tylko 2 z 14 indeksów. Były to branża leków (1,11 proc.) i budownictwo (0,36 proc.). W spadkach przodowały media (-3,27 proc.) motoryzacja (-3,26 proc.) oraz sektor energetyczny (-3,21 proc.) i paliwowy (-3,09 proc.)
Spadki w indeksie blue chip dotknęły 19 spółek. W większości przypadków przekroczyły 2 procent. Najwięcej zniżkowały akcje spółek energetycznych, a więc czwartkowych wygranych sesji. Kurs PGE spadł o 5,12 proc. a Tauronu o 4,31 proc. Wtórowało im PGNiG (-4,68 proc.).
Tuż za podium najbardziej zniżkujących spółek był CD Projekt (-3,85 proc.). W branży piątek był dniem premiery najbardziej oczekiwanego tytułu pochodzącego od polskiego studia. Nie notowany na giełdzie (jeszcze) Techland wydał „Dying Light 2” to tytuł tak jak „Wiedźmin” czy „Cyberpunk2077” z segmentu gier AAA.
Spadki spółek paliwowych PKN Orlen (-3,15 proc.) i Lotosu (-0,73 proc.) odbywają się w cieniu szybujących cen ropy naftowej. Kontrakty na WTI na marzec są wyceniane po 92 dolarów za baryłkę, po wzroście o 1,95 proc., kwietniowe futures na Brent idą w górę o 1,92 proc. do 92,86 dolarów za baryłkę. Granica 100 dolarów coraz bliżej, nawet mimo decyzji OPEC o zwiększeniu wydobycia. Ostatni raz 100 dol. za baryłkę płacono w wakacje 2014 r.
Powyżej 3 proc. traciły jeszcze Allegro, KGHM. Dalej osuwa się w dół kurs CCC (-3,76 proc.), który w tym tygodniu stracił prawie 20 proc.
Korekta nastąpiła w sektorze bankowym (-1,72 proc.), w którym największe podmioty traciły właściwie po równo: Santander (-2,09 proc.), PKO BP (-2,32 proc.) i Pekao (-2,36 proc.). W Europie banki są w tym roku jedną z najlepiej radzących sobie branż, a indeks Stoxx 600 Banks wzrósł od początku roku o ok.11 proc.
Tylko JSW (0,22 proc.) zyskiwała w indeksie WIG20. Spółka poinformowała o problemach związanych a zakażeniami wirusem COVID-19.
W mWIG40 liderami wzrostów był LiveChat (2,47 proc.) oraz Selvita (2,07 proc.). Wyżej były również akcje spółek z branży gier: PlayWay (1,45 proc.) czy 11 bit studios (1,34 proc.) Zatrzymanie spadków dolara to pozytywna informacja dla LiveChatu oraz producentów gier.
Na drugim biegunie były Grupa Azoty (-3,97 proc.), Intercars (-3,92 proc.) i Wirtualna (-3,88 proc.), która zakończyła spór dot. wykonania i zapłaty za opcję put na akcje eSky, Słabość wykazały też Kety (-3,72 proc.), Kruk (-3,40 proc.) i Asbis (- 2,94 proc.), mimo że BM PKO BP, w raporcie z 3 lutego, wyceniło spółkę na 1,382-1,614 mld zł, co oznacza 24,9-29,1 zł na akcję. Cena zamknięcia wyniosłą 17,18 zł.
MKu






























































