Famur liczy na pozyskiwanie zamówień w segmencie maszyn górniczych na innych rynkach eksportowych po wstrzymaniu ofertowania i wycofaniu się z kontraktów w Rosji - poinformował prezes Famuru Mirosław Bendzera.


"Zdecydowaliśmy się wycofać z dużych kontraktów w Rosji, co jest dla nas wyzwaniem, ale nie widzimy innej możliwości. Musimy zrewidować nasze podejście do eksportu, zderzając się z nowymi realiami. Będziemy się z tym mierzyć, ale wierzymy, że jesteśmy dobrze przygotowani" - powiedział prezes Bendzera na konferencji prasowej.
"Możliwości, które się otwierają na nowych rynkach pozwolą nam uzupełnić braki powstające w związku z zatrzymaniem współpracy realizowanej dotąd z rynkiem rosyjskim" - dodał prezes Famuru.
W 2021 roku grupa Famur mała 205 mln zł przychodów z rynku rosyjskiego. Wartość bilansowa aktywów netto rosyjskiej spółki zależnej wyniosła ok. 45 mln zł.
Po agresji Rosji na Ukrainę Famur wstrzymał do odwołania ofertowanie nowych maszyn i urządzeń górniczych na terenie Rosji. Odstąpił od realizacji umów o łącznej wartości 130 mln zł na dostawy maszyn do eksploatacji w Rosji.

Spółka poinformowała, że w 2021 roku z rynków zagranicznych poza Rosją pozyskała istotne zamówienia o wartości ok. 225 mln zł (w USA, Chinach, Indonezji).
Zdaniem prezesa Famuru, wojna na Ukrainie i sankcje nałożone na Rosję mogą spowodować krótko- i średnioterminowy powrót sentymentu do paliw kopalnych, na czym spółka będzie chciała skorzystać. Bendzera uważa jednak, że w perspektywie długoterminowej polityka klimatyczna się nie zmieni i przechodzenie z energetyki konwencjonalnej w kierunku źródeł odnawialnych będzie kontynuowane.
"Nie zmieniamy podejścia. Środki generowane w biznesie górniczym będziemy reinwestować w nowe obszary" - powiedział prezes. (PAP Biznes)
pel/ asa/































































