
Wysoka fala paniki przelała się wczoraj przez rynek hiszpańskich 10-letnich obligacji, których rentowność utrzymuje się dzisiaj na pułapie 7,06 proc. Uspokojenie sytuacji w Madrycie (niezwykle kruche) pozwoliło na wzrostowe nastroje na europejskich parkietach. Tuż przed godziną 14:00 niemiecki DAX i francuski CAC40 zyskiwały po 0,5 proc., a Mediolan i Madryt po 1,6 proc.
Ta wyjątkowa chęć do zakupów ryzykownych aktywów przejawia się w chwili publikacji najgorszego odczytu indeksu niemieckiego instytutu ZEW. Czerwcowy indeks ZEW spadł z 10,8 do -16,9 punktów, podczas gdy rynkowe oczekiwania zakładały wynik 4 p. Indeks obrazuje nastawienie analityków i inwestorów instytucjonalnych wobec kondycji niemieckiej gospodarki na najbliższe pół roku.
Źródło: Bankier.pl, Indeks S&P500 na przestrzeni roku
O godzinie 14:30 za oceanem publikowany będzie raport dotyczący liczby pozwoleń wydanych na budowę domów w maju (prog. 727 tys., poprzednio 723 tys.) oraz liczby rozpoczętych nowych budów domów (prog. 720 tys., poprzednio 717 tys.).
![]() | Inwestowanie w akcje - poradnik |
Do systemu nie trafia jednak w ten sposób nowa porcja pieniądza, dlatego inwestorzy mają nadzieje, że Bernanke zafunduje rynkom kolejną rundę ilościowej stymulacji polityki monetarnej. Rozszerzenie operacji twist przy rozbudzonych apetytach na głębszą stymulację, może okazać się tylko drobną przystawką. Za każdym razem gdy Rezerwa Federalna rozpoczyna obrady, inwestorzy łudzą się, że skończy się to "gołębim tonem" prezesa FED-u. W ostatnim czasie, podobne posiedzenia nie przynosiły jednak żadnego przełomu.
Po godzinie 14:00, kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy zyskiwały od 0,2 proc. (S&P500) do 0,4 proc. (NASDAQ).
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl

































































