REKLAMA

"FAZ": Niemcy zaniepokojeni i pesymistyczni, ale nie wpadają w panikę

2016-08-24 06:23
publikacja
2016-08-24 06:23

Niemcy są zaniepokojeni groźbą ataków terrorystycznych; w przeciwieństwie do rządu widzą związek między zagrożeniami a dużą liczbą uchodźców, ale nie panikują i nie zamierzają zmieniać stylu życia - pisze Renate Koecher z instytutu Allensbach na łamach "FAZ".

fot. Oliver Berg / / dpa

Omawiając w środę najnowsze wyniki badań przeprowadzonych przez renomowany instytut, Koecher zwraca uwagę na załamanie się optymizmu wśród Niemców. Tylko 36 proc. ankietowanych patrzy z optymizmem na najbliższe dwanaście miesięcy; większość deklaruje sceptycyzm i lęk.

Jak wynika z wcześniejszych badań, w powojennej historii RFN tak niski poziom optymizmu występował niezmiernie rzadko - po budowie muru berlińskiego w 1963 roku, podczas kryzysu naftowego w latach 70. czy po zamachach terrorystycznych w USA w 2001 roku, a także w czasie kryzysu finansowego w 2008 roku.

74 proc. pytanych uważa, że nie istnieją skuteczne zabezpieczenia przeciwko zamachom terrorystycznych, 70 proc. liczy się z tym, że może paść ofiarą ataku, 62 proc. uważa, że terror i przemoc stały się elementami życia codziennego.

Problematyczne dla rządu Niemiec i kanclerz Angeli Merkel jest przekonanie niemal połowy Niemców, że zagrożenie terrorystyczne byłoby mniejsze, gdyby Niemcy nie przyjęły tak dużej liczby uchodźców. Wśród sympatyków prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) ten pogląd podziela 85 proc. pytanych. Merkel kwestionuje taką zależność.

Pomimo poczucia zagrożenia ogromna większość Niemców nie zamierza zmieniać swojego swobodnego stylu życia. Dotyczy to przede wszystkim młodych ludzi - tylko 17 proc. osób do 30. roku życia przyznaje, że unika pewnych miejsc i wydarzeń, by zminimalizować ryzyko. Niemal 80 proc. ankietowanych w tym przedziale wiekowym deklaruje, że będzie żyć tak jak dotychczas. Bardziej ostrożne są kobiety oraz osoby powyżej 60. roku życia - czytamy w "FAZ".

"Obywatele są zaniepokojeni, lecz nie wpadają w panikę" - podsumowuje wyniki badań autorka, zwracając uwagę na "sensacyjne relacje" niektórych mediów podgrzewających nastroje. Większość Niemców nastawia się na życie z ryzykiem i jest zdecydowana bronić wolnego stylu życia - konkluduje Koecher.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~niepelnosprawny_org
Herzlih Wilikommen sehr gut arbaitern personen - powinno byc
~Neinwillkommen
Taaak??? W poprawnym politycznie świecie zachodu wszyscy oficjalnie są "Refugees Willkommen". Prywatnie wykopaliby to tatałajstwo za Bosfor.
~zez
FAZ próbuje wmawiać nam, że Niemcy już się pogodzili z tym, że mają tylu "uchodźców". Mnie się jednak wydaje, że przy urnach wyborczych mogą jednak pokazać, że jest inaczej i wtedy "skrajna" prawica może dojść do władzy.
~poco
Oby nie, między skrajną prawicą, a skrajną lewicą nie ma żadnej zasadniczej różnicy. Zmienia się tylko obiekt represji i tyle.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki