REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Europa stawia granice Trumpowi. Siedem państw broni integralności Grenlandii

2026-01-07 14:48, akt.2026-01-07 18:40
publikacja
2026-01-07 14:48
aktualizacja
2026-01-07 18:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Oświadczenie przywódców europejskich, w którym zadeklarowali, że nie przestaną bronić integralności terytorialnej i nienaruszalności granic, jest mocnym przesłaniem do prezydenta USA Donalda Trumpa w związku z jego roszczeniami wobec Grenlandii – oceniła w środę gazeta „Politiken”.

Europa stawia granice Trumpowi. Siedem państw broni integralności Grenlandii
Europa stawia granice Trumpowi. Siedem państw broni integralności Grenlandii
fot. Jessica Koscielniak / /  Reuters / Forum

Duński dziennik zaznaczył, że wtorkowa deklaracja, złożona przez Niemcy, Francję, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Włochy, Polskę i Danię, „nie zawiera typowych dyplomatycznych sformułowań”. „Politiken” przypomniał, że liczba ludności USA wynosi około 345 mln, a łączna populacja siedmiu krajów europejskich - około 365 mln.

Według źródeł gazety uwzględnienie znacznie większej liczby krajów-sygnatariuszy dokumentu nie stanowiłoby problemu, ale celem przygotowywanej w pośpiechu deklaracji było zgromadzenie głównych państw europejskich. Chciano również uniknąć rozwodnienia tekstu, do czego mogłoby dojść, gdyby skonsultowano się ze wszystkimi krajami członkowskimi UE.

Gazeta spekuluje, że rząd w Kopenhadze rozważa kolejne opcje konfrontacji z USA, lecz obawia się też eskalacji konfliktu z Waszyngtonem. Według dziennika strona duńska bierze pod uwagę uruchomienie artykułu 4. NATO, dającego każdemu państwu członkowskiemu prawo do zwołania posiedzenia, jeśli zagrożona jest integralność terytorialna wnioskodawcy. W historii, od 1949 r., stało się tak dziewięć razy.

Inną opcją mogłoby być wykorzystanie niestałego (tymczasowego) członkostwa Danii w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych i poruszenie na tym forum sprawy gróźb Trumpa.

Wakacje na giełdzie

Trzecią możliwością jest natomiast powtórzenie przez duńską premierkę Mette Frederiksen ubiegłorocznej podróży po stolicach europejskich w celu uzyskania poparcia.

Jesienią 2025 r. na Grenlandii zorganizowano duże ćwiczenia wojsk państw europejskich, a duńskie siły zbrojne zacieśniły współpracę z marynarkami wojennymi Francji i Niemiec.

Z kolei cytowany przez duńską gazetę „Boersen” Mujtaba Rahman, ekspert londyńskiego think tanku Eurasia Group, zwrócił uwagę na słabość Europy - mimo złożenia mocnej deklaracji przez przywódców siedmiu czołowych państw. „Istnieje znaczna niepewność co do tego, co mogą faktycznie zrobić Dania i jej europejscy sojusznicy, jeśli Trump poważnie myśli o zajęciu Grenlandii” – zauważył Rahman. Dodał, że w Europie wciąż istnieją kraje i rządy, które nie chcą zaakceptować tego, że Stany Zjednoczone mogą być rywalem lub jawnym wrogiem. Wspomniał w tym kontekście o wsparciu administracji Trumpa dla partii prawicowych w kilku europejskich krajach.

Zdaniem Rahmana można sobie wyobrazić, że spór o Grenlandię będzie powiązany z kwestią dalszej pomocy USA dla Ukrainy, europejskimi regulacjami dotyczącymi amerykańskich firm technologicznych i wsparciem Waszyngtonu dla partii prawicowych. „Debata na temat Grenlandii nie toczy się w próżni. Odbywa się w kontekście, w którym istnienie Sojuszu jest już zagrożone” – skonkludował ekspert. (PAP)

Rubio zapowiedział, że spotka się z przedstawicielami Danii w sprawie Grenlandii

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w środę, że w przyszłym tygodniu spotka się z przedstawicielami Danii na rozmowy na temat Grenlandii. Dodał, że każdy prezydent ma opcję rozwiązania zagrożeń dla bezpieczeństwa środkami militarnymi, choć on jako dyplomata woli inne środki.

Rubio odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące gróźb przejęcia Grenlandii przez USA po zamkniętym posiedzeniu w Senacie, na którym udzielał informacji na temat operacji w Wenezueli. Szef dyplomacji potwierdził, że Donald Trump od dawna ma na celu pozyskanie wyspy w drodze zakupu, i zaznaczył, że obecny prezydent nie jest w tym względzie pierwszym przywódcą USA, bo podobne zabiegi podejmował już Harry Truman. Rubio zapowiedział rozmowy w tej kwestii z przedstawicielami Danii w przyszłym tygodniu.

Pytany o to, czy administracja Trumpa jest skłonna narazić NATO na rozpad, dążąc do przyłączenia Grenlandii siłą, Rubio stwierdził, że „każdy prezydent zawsze zachowuje opcję” użycia siły.

- Nie mówię o Grenlandii, mówię globalnie: jeśli prezydent zidentyfikuje zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych, każdy prezydent zachowuje możliwość rozwiązania go środkami militarnymi. Jako dyplomata, którym jestem teraz, zawsze wolę rozwiązać to innymi sposobami - odpowiedział.

W podobny sposób do kwestii odniosła się w środę na briefingu prasowym rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Oceniła ona, że prezydent i jego zespół „aktywnie dyskutują” na temat różnych możliwości pozyskania wyspy, tego jak mógłby wyglądać jej zakup. Dodała, że choć prezydent ma opcję użycia siły, to zawsze preferuje dyplomację.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kar/

zys/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
pjb
Jeżeli naprawdę chodzi o bezpieczeństwo Grenlandii, USA i Europy Zachodniej to bazę wojskową powinno postawić NATO, a każdy kraj członkowski NATO miałby prawo wystawić kontyngent w takim procencie w jakim finansuje działanie NATO. Oczywiście sam musiałby utrzymywać wysłane siły zbrojne. Dla bezpieczeństwa demokratycznego świata taki Jeżeli naprawdę chodzi o bezpieczeństwo Grenlandii, USA i Europy Zachodniej to bazę wojskową powinno postawić NATO, a każdy kraj członkowski NATO miałby prawo wystawić kontyngent w takim procencie w jakim finansuje działanie NATO. Oczywiście sam musiałby utrzymywać wysłane siły zbrojne. Dla bezpieczeństwa demokratycznego świata taki deal byłby najlepszy.
Jeżeli chodzi o inne sprawy typu przyszłe zyski, położenie łapy na zasobach to inna sprawa, ale to gangsterka z demokracja nie mająca nic wspólnego.
niederfurzdorf
A pan Trump wystawi jednemu krajowi , Niemcom rachunek za finansowanie przez podatników USA obrony Niemiec w ostatnich latach , w których sojusznik USA w NATO , czyli Niemcy, nie chcieli wydawać kasy zgodnie z traktatem NATO na własną obronność a w tym samym czasie chętnie robili interesy z głównym wrogiem NATO czyli Rosją i chłopcy A pan Trump wystawi jednemu krajowi , Niemcom rachunek za finansowanie przez podatników USA obrony Niemiec w ostatnich latach , w których sojusznik USA w NATO , czyli Niemcy, nie chcieli wydawać kasy zgodnie z traktatem NATO na własną obronność a w tym samym czasie chętnie robili interesy z głównym wrogiem NATO czyli Rosją i chłopcy w krótkich spodenkach wrócą do szkolnych ławek geopolityki . PS. Zaiste ciekawe , że nikt nie potrzebował Tuska do rozmów ws Ukrainy ale za to chętnie go wykorzystali do podpisania nic nie wartego świstka papieru .
fiat126p
Jeżeli Amerykanie ćwiczą w USA to USA ponosi kyoszty np. teren. Jeżeli w Niemczech to Niemcy udostępnili teren a mogliby wykorzystać do innych celów. Raczej nikt się ich o zdanie nie pytał.
Jak przeliczyć zwiekszenie poczucia bezpieczeństwa z jednej strony a poczucie braku suwerenności z drugiej? Znając Amerykanów to czują się
Jeżeli Amerykanie ćwiczą w USA to USA ponosi kyoszty np. teren. Jeżeli w Niemczech to Niemcy udostępnili teren a mogliby wykorzystać do innych celów. Raczej nikt się ich o zdanie nie pytał.
Jak przeliczyć zwiekszenie poczucia bezpieczeństwa z jednej strony a poczucie braku suwerenności z drugiej? Znając Amerykanów to czują się tam jak u siebie z wszelkimi tego konsekwencjami. Chociaż Niemcy mieli dodatkowy benefit - obsługa baz pomagała lokalnej gospodarce.
sterl
Tyle mogą co i Wenezuela gnieciona od wielu lat, zresztą Polska też była przez 50 lat ale to inna historia z tymi samymi państwami.
samsza
Oświadczenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, kanclerza Niemiec Friedricha Merza, premier Włoch Giorgii Meloni, premiera Polski Donalda Tuska, premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza, premiera Zjednoczonego Królestwa Keira Starmera oraz premier Danii Mette Frederiksen w sprawie Grenlandii.

https://www.gov.pl/web/premier/wspolne-
Oświadczenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, kanclerza Niemiec Friedricha Merza, premier Włoch Giorgii Meloni, premiera Polski Donalda Tuska, premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza, premiera Zjednoczonego Królestwa Keira Starmera oraz premier Danii Mette Frederiksen w sprawie Grenlandii.

https://www.gov.pl/web/premier/wspolne-oswiadczenie-w-sprawie-grenlandii
to_i_owo
„Politiken” przypomniał, że liczba ludności USA wynosi około 345 mln, a łączna populacja siedmiu krajów europejskich - około 365 mln."

A to odnośnie czego ma znaczenie?

Przecież 500mln EUropa prosi 345mln USA o obronę przed 140 mln Rosją...

Powiązane: Grenlandia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki