Nie ma takiej siły ani sumy pieniędzy, która pozwoliłaby zdążyć ze wszystkimi inwestycjami na czas. Nowoczesne stadiony powstaną, bo tak naprawdę nie ma innego wyjścia. Ale jeśli wyobrazimy sobie tysiące kibiców i turystów poruszających się podczas turnieju po naszym kraju, aż strach pomyśleć co będzie się działo w pociągach i na drogach.
Już pół roku temu Najwyższa Izba Kontroli alarmowała o opóźnieniach, które według niej mogą zakłócić przebieg imprezy w Polsce. Chodzi głównie inwestycje drogowe oraz komunikacyjne, nie tylko w miastach-organizatorach, ale równiez pomiędzy nimi. Nie lepiej wygląda sytuacja z miejscami noclegowymi w hotelach, których jest wciąż zbyt mało.
Na początku roku odpowiedzialny za resort infrastruktury Minister Grabarczyk tylko potwierdził obawy specjalistów. Więszkość dróg planowanych na EURO 2012 nie powstanie. Możemy liczyć jedynie na dokończenie głównych płatnych autostrad. Reszta musi poczekać. Do kiedy? Tak naprawdę nie wiadomo.
UEFA przyznawała Polsce i Ukrainie organizację EURO w okresie gospodarczego “boomu”, jeszcze przed wybuchem finansowego kryzysu. Choć nie dotknął on Polski tak mocno jak inne kraje, pokazał, że Polska nie jest jeszcze gotowa na tak duże wyzwania, jakimi są duże turnieje piłkarskie. Sytuacja naszego sąsiada to już zupełnie inna sprawa.
Z założonego planu rozwoju infrastruktury komunikacyjnej nie zrealizujemy nawet połowy. I kryzys finansowy nie jest tu jedynym winowajcą. Odpowiedzialność ponoszą również politycy, a także Polski Związek Piłki Nożnej, który jak funkcjonuje, każdy widzi.
Pozostaje mieć nadzieję, że Euro 2012 jednak nie okaże się kompromitacją. Taka sytuacja potwierdziłaby tylko domniemania, że organizację mistrzostw zawdzięczamy wyłącznie Panu Surkisowi, oraz bliskiej znajomości Zbigniewa Bońka i Michała Listkiewicza z Michaelem Platinim.
Szymon Matuszyński
Bankier.pl
s.matuszynski@bankier.pl
Zobacz też:
» Najlepsza polska marka? Małysz i Kowalczyk
» Igrzyska i Mistrzostwa Świata nie dla Polski
» Tour de Pologne – sukces nie tylko sportowy
» Najlepsza polska marka? Małysz i Kowalczyk
» Igrzyska i Mistrzostwa Świata nie dla Polski
» Tour de Pologne – sukces nie tylko sportowy






























































