REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Najlepsza polska marka? Małysz i Kowalczyk

2010-11-27 06:00
publikacja
2010-11-27 06:00
Jest Prince Polo, Orlen, Wedel i Wólczanka. Są też Era, TP S.A. i PKO BP. Długo można wymieniać uznane polskie marki, które mają dobrą renomę nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Jednak żadna z nich nie jest tak solidna, rozpoznawalna, a co ważniejsze, nie dostarcza tylu niezapomnianych wrażeń i emocji, ile marki o nazwie “Małysz” i “Kowalczyk”.

Właśnie rozpoczął się kolejny sezon w sportach zimowych. W ciągu ostatniej dekady polscy kibice nie mieli zbyt wielu okazji do sportowych uniesień, nie licząc oczywiście spektakularnych sukcesów Adama Małysza. Trzy lata temu pojawiła się kolejna polska megagwiazda, która postanowiła odciążyć nieco Pana Adama, w dbałości o dobre samopoczucie polskiego społeczeństwa. Chodzi oczywiście o Justynę Kowalczyk, absolutną królową narciarstwa biegowego.

Małysz jak Prince Polo, Kowalczyk jak Princessa

Trudno rozwodzić się nad wyższością Prince Polo nad Princessą, czy odwrotnie. To wyłącznie kwestia gustu. Jeszcze trudniej licytować, kto jest większym sportowcem: Małysz czy Kowalczyk. Zarówno wafelki, jak też Adam i Justyna mają wiele wspólnych cech, którymi całemu światu udowadniają, że Polak naprawdę potrafi.

Marka jest czymś, co tworzy się przez lata. Jeśli ma mieć świetną reputację, obok rozpoznawalności musi charakteryzować się nienagannym wizerunkiem, a także wzbudzać zaufanie. Musi mieć stabilne fundamenty, dobrze sprzedawać się mediach, a nade wszystko wywoływać jednoznacznie pozytywne emocje.

Jeśli przeanalizować dokładnie te kryteria, mało która marka na świecie spełnia je wszystkie. Coca-Cola, choć świetnie reklamowana i jak świat długi i szeroki rozpoznawalna, jest zwyczajnie niezdrowa. Podobnie McDonald. Jedna z największych polskich marek, TP S.A, choć również doskonale rozpoznawalna, nie do końca czuje i rozumie, że nie jest już monopolistą na polskim rynku usług telekomunikacyjnych. Również polskie miasta uchodzące za świetne marki (Kraków, Wrocław, Warszawa), mają swoje wady.

A Małysz i Kowalczyk? Jedyne co można im zarzucić, to fakt, że nie zawsze wygrywają. Poza tym? Co roku leczą Polaków z jesiennej depresji i - w oczekiwaniu na depresję wiosenną - pozwalają jakoś przetrwać zimę. Dbają o wynik finansowy Telewizji Polskiej przyciągając przed telewizory miliony fanów. Aż strach pomyśleć, co zrobiłaby TVP bez Małysza i Kowalczyk.

Polska skoczniami stoi

Adam i Justyna zaprzeczają też stereotypom, że w Polsce nie ma warunków do uprawiania sportów zimowych i nie można w tych dyscyplinach odnosić sukcesów. Może nie jesteśmy krajem zdolnym zorganizować zimowe Igrzyska Olimpijskie. Ale nie brakuje nam wspaniałych gór, terenów do uprawiania sportów zimowych i coraz nowocześniejszych obiektów sportowych. Szczyrk i Wisła walczą o miano stolicy polskich skoków narciarskich, usuwając w cień Zakopane. Mamy piękne tereny biegowe w Kościelisku i na Polanie Jakuszyckiej. Większość z wymienionych obiektów została wyremonotwana i unowocześniona właśnie dzięki kapitalnej postawie Adama Małysza i Justyny Kowalczyk w zawodach Pucharu Świata, czy na Igrzyskach Olimpijskich.

Adam i Justyna przyczyniają się do popularyzowania już nie tylko sportow zimowych, ale też samej aktywności fizycznej. Obydwoje są tytanami pracy. Udowadniają, że bardzo ciężką, ale i mądrą pracą, można osiągnąć niemal wszystko. Parafrazując słowa wypowiedziane kiedyś przez alpinistę Reinholda Messnera o Jerzym Kukuczce, nawet jeśli Adam i Justyna nie zawsze są pierwsi, zawsze będą wielcy.

Mówisz Polska, myślisz...?

Trudno jednoznacznie ocenić w jak dużym stopniu Małysz i Kowalczyk przyczyniają się do budowania marki “Polska” za granicą. Jednak wkład ten jest z pewnością niemały, biorąc pod uwagę jakie Adam i Justyna odnoszą sukcesy i jak sympatycznymi i medialnymi są ludźmi. Choć nie należy zapominać, że sporty zimowe nie na całym świecie są tak popularne, jak w Polsce, Skandynawii, czy krajach alpejskich.

Justyna Kowalczyk ma jeszcze wiele lat kariery przed sobą. Mimo, że w sporcie osiągnęła prawie wszystko, nie straciła sportowego animuszu i nieprawdopodobnej chęci do pracy. Adam Małysz powoli schodzi ze sportowej areny. Czy wystąpi na kolejnych zimowych igrzyskach? Bardzo wątpliwe. Nie zmieni to jednak faktu, że podobnie jak Justyna, na zawsze pozostanie polskim symbolem sukcesu, nie tylko sportowego.

Szymon Matuszyński
Bankier.pl
[email protected]

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki