REKLAMA

Euro 2012 - najlepsze, co mogło się nam przydarzyć

Łukasz Piechowiak2012-07-02 06:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-07-02 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Finał Euro 2012 już za nami. Wygrała drużyna zdecydowanie lepsza, lepiej przygotowana psychicznie do meczu. Hiszpanie wynikiem 4:0 obronili tytuł, co nie udało się jeszcze żadnej drużynie w historii. Turniej zaczął się w Polsce i zakończył na Ukrainie. Czas na podsumowanie imprezy.

Mecz Polska-Rosja
Mecz Polska-Rosja. Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM

Sukcesy


Większość mediów zachodnich jest zgodna, że Polska znakomicie przygotowała się do imprezy. Olbrzymia w tym zasługa „polskiej gościnności” - przyjęliśmy kibiców dobrze, praktycznie obyło się bez skandali organizacyjnych. Nie było zamachów, nikt nikogo nie zabił, a szpitale nie były przepełnione ofiarami ulicznych rozrób. Kilka incydentów nie było wstanie zmienić pozytywnego wrażenia, jakie wywarliśmy na kibicach z innych krajów.

»Ukraiński MSZ: próby upolitycznienia sportu nie powiodły się


To niewątpliwy sukces i to na polu, na którym Polska postrzegana jako ksenofobiczny i agresywny kraj, przedstawiła się raczej jako miejsce, w którym można czuć się bezpiecznie. Taka informacja pójdzie w świat i w przyszłości z pewnością zaprocentuje. Być dzięki temu będziemy częściej brani pod uwagę jako organizatorzy ważnych międzynarodowych imprez.

Drogi to inwestycja w przyszłość


Przygotowanie się do Euro 2012 wymagało od nas olbrzymich inwestycji w infrastrukturę drogową. Kibice, zgodnie z przewidywaniami, nie przyjechali do nas samochodami, ale wbrew pozorom to dobrze. Chociaż zbudowaliśmy ponad tysiąc kilometrów dróg ekspresowych i autostrad, to mimo wszystko wciąż istnieją wąskie gardła, które nie są znane w bogatych krajach europejskich – np. nie ma dobrej drogi z Poznania do Wrocławia. Łącznie w Polsce obecnie mamy 1196 km autostrad oddanych do użytku i ponad 500 km w budowie. Do tego dochodzi prawie 900 km dróg ekspresowych.

odcinek c autostrady a2
Odcinek C autostrady A2. Oddany jako jeden z ostatnich. PAP/Paweł Pawłowski

Sukcesem jest fakt, że organizacja turnieju zmotywowała nas do budowy dróg, których bardzo potrzebowaliśmy. Nie jest prawdą twierdzenie, że i tak musielibyśmy kiedyś zbudować autostrady. Kilkanaście lat historii III RP nauczyło nas, że rządzący nic nie muszą i za nic nie odpowiadają. Stare stwierdzenie, że w Polsce nie ma klimatu do uprawy bananów i tak samo nie ma klimatu do budowy autostrad, sprawdzało się przez długie lata i pewnie byłoby tak jeszcze przez wiele lat, gdyby nie odpowiednia motywacja. W końcu gdy trzeba coś zrobić, to Polak potrafi.

»Po sukcesie Euro 2012 czas na olimpiadę?


Zapłaciliśmy dużo, niestety więcej niż powinniśmy. O to można mieć żal, ale dzięki temu kupiliśmy sobie bezcenną nauczkę na przyszłość – olbrzymie inwestycje realizuje się w ramach kompleksowych, dobrze zaplanowanych rozwiązań systemowych. Winni dużym kosztom są tylko ci, którzy tego nigdy nie zrozumieli, czyli źle wybrani politycy. Nie zmienia to faktu, że drogi zostaną i będą służyć nam w przyszłości.

Wielkie i umiarkowane sukcesy


Z kolei największy Polski sukces to terminale lotnicze. Po raz pierwszy w historii przelot samolotem z Wrocławia do Warszawy stanowi realną konkurencję dla podróży pociągiem. Wzrost przewozów jest skokowy – średnio o 10% rocznie. Loty są coraz tańsze, szybsze i bezpieczniejsze. Rozwój wewnątrzkrajowej komunikacji lotniczej to rzecz trudna do oszacowania.

Port Lotniczy im.  Mikołaja Kopernika Wrocław
Port Lotniczy im. Mikołaja Kopernika Wrocław

Wyremontowano kilkadziesiąt dworców w Polsce. Największe inwestycje zrealizowano w głównych miastach, czyli m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach. Dworce przestały straszyć turystów. Często zabytkowe, stały się wizytówką miast organizatorów Euro 2012, np. dworzec główny we Wrocławiu. Nowoczesne budynki przynajmniej w tym zakresie poprawiają komfort podróży. Niestety, remonty budynków nie wpłynęły na czas przejazdu i ceny biletów, które wielu klientów uznaje za nieadekwatne do oferowanej usługi.

Dworzec Główny we Wrocławiu
Wyremontowany Dworzec Główny we Wrocławiu. źródło: pkp.pl

Strefy kibica


Tych jest sporo. Nie sposób wymienić ich w jednym artykule. Za największe uważam strefy kibiców, które były za duże i często, tj. we Wrocławiu, znajdowały się w niewłaściwych miejscach. Rynek to nie najlepsze miejsce do organizacji imprezy masowej – jest to zamknięty teren, czyli trudny do opróżnienia w razie zagrożenia. Ponadto umiejscowienie tam strefy kibica było uciążliwe dla mieszkańców. Co gorsze, przez większość Euro 2012 stały one puste, czyli niepotrzebnie marnowały powierzchnię.

Goście i biznes


Nie przyjechało do nas tylu gości, ilu się spodziewaliśmy. Mówiono o prawie milionie gości, a przyjechało łącznie ok. 400 tys. Dokładne szacunki nie są znane. W mediach mówi się, że dane strefy kibiców łącznie odwiedziło kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy kibiców. Jednak dane te dublują się, ponadto uwzględniają Polaków. Pod tym względem, niestety przeszacowaliśmy swoje możliwości.

»Rosyjska prasa: kibice będą wspominać bójki chuliganów


Przedsiębiorcy nie zarobili tyle, ile się spodziewali. O ile gastronomia i hotele zlokalizowane w centrach miast, już poinformowały, że wyszły na swoje, to inwestycje w pola namiotowe i kempingi okazały się niewypałem. Większość hoteli, które nie zarobiły na Euro 2012, poniosły straty na własne życzenie. Sztucznie wysokie ceny zniechęciły potencjalnych gości do przyjazdów. Nauczka na przyszłość jest oczywista, że lepiej zarobić mniej niż dużo stracić.

Na razie za wcześnie na dokładne podsumowania, ale już można napisać, że z dużych zysków mogą się cieszyć firmy handlujące wyrobami opatrzonymi w biało-czerwone barwy. Najbardziej spektakularną porażkę finansową odniosło TVP. Okazało się, że przy nawet rekordowej oglądalności, Telewizji Polskiej nie uda się osiągnąć wpływów z reklam, które mogłyby zrównać się z kosztami wykupienia praw do emisji wszystkich spotkań meczowych.

WJG.TV 2012: Tak zagraniczni kibice mówią po polsku

źródło: "Polacy 2012. Wszyscy jesteśmy gospodarzami"


Ogólna ocena organizacji Euro 2012 w Polsce raczej jest pozytywna. Nie udało się zrealizować planu w 100%, ale zrobiono najważniejsze rzeczy. Niestety nasza reprezentacja nie wyszła z grupy, co paradoksalnie może przyczynić się do zmian w PZPN. Z pewnością najwięcej zarobiła UEFA, ale gdyby było inaczej, to nigdy nie organizowano by turnieju w Polsce. Zyskaliśmy wiele, straciliśmy trochę mniej. Na razie jesteśmy na plusie.

Grzegorz Marynowicz, Bankier.pl
Grzegorz Marynowicz

Co nam zostało po Euro - komentarz malkontenta

Na temat Euro 2012 w Polsce można mówić dobrze albo wcale. Setki tysięcy zagranicznych kibiców, pochlebne opinie zachodnich mediów, nowe dworce i stadiony, kolejne odcinki autostrad itd. O krytyczny komentarz trudniej skoro wokół wszyscy mówią, że „Polska jest OK”, a premier strofuje „malkontentów”, którzy zawsze szukają dziury w całym. ... więcej

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~78-latek.
Intryguje mnie, co na to prezes ! Oceniający EURO-2012-jako-K A T A S T R O F Ę ?? Chcący odebrać Ukrainie,rolę współgospodarza ? W jakim świecie,żyje ten "mędrzec" ? Kosmos ,czy..Tworki ? Cały Naród się cieszy;ten..wylewa wiadro..pomyj !!
~ass
Ukraina wydala 17 miliardów a zysk 500 mil.-wszystko zostało przepłacone, tak jak w Polsce u nas korupcja jeszcze większa! - wystarczy Porównać koszty wybudowanych stadionów, wynik PO-rażajacy.!!!
~Arizona odpowiada ~ass
Nie powtarzaj obiegowych głupot pis, bo az nie wypada.
~Greeder odpowiada ~Arizona
Hehe, oczywiście krytykować durnych rządowych decyzji nie wypada w wolnej, demokratycznej POlsce.
~jakabkb
78--latek i rozumku nadal 00.
~znawca
"Od 2008 do 2011 roku polska gospodarka odnotowała skumulowany wzrost 15,8 proc., podczas gdy w tym samym czasie PKB całej UE skurczyło się o 0,5 proc..."
--------------
trzeba patrzeć perspektywicznie
~Arizona
Dług wynika z konieczności inwestycji ze środków unijnych. Aby wykorzystywać te środki trzeba mieć 25% środkow wlasnych. Pili nas czas, bo w kolejce po środki ustawiły się : Rumunia, Bułgaria, Chorwacja i inne panstwa stowarzyszone. Mamy swoje 5 minut, które trzeba wykorzystać.
Ja tez bardzo się cieszę, patrząc na stadiony i autostrady
Dług wynika z konieczności inwestycji ze środków unijnych. Aby wykorzystywać te środki trzeba mieć 25% środkow wlasnych. Pili nas czas, bo w kolejce po środki ustawiły się : Rumunia, Bułgaria, Chorwacja i inne panstwa stowarzyszone. Mamy swoje 5 minut, które trzeba wykorzystać.
Ja tez bardzo się cieszę, patrząc na stadiony i autostrady i lotniska. Nabralem ochoty na jeszcze więcej.
~centurion z Galicji
Nikt nie daje kasy... za darmo. Radzę ograniczyc ten apetyt... bo ... nadmiar jedzenia
(inwestowania...) może spowodować kłopoty... dla jedzącego (inwestującego...)...
~centurion z Galicji
Nie dramatyzowałbym tak ... ale... ciekawe jak bilans będzie wygladał za ... rok lub kilka.
Stadiony moim zdaniem zaczna być pietą achillesową budżetów miast-organizatorów
Euro 2012...
~widmo
na takich imprezach się nie zarabia i jeśli ktoś sądzi że nagle po EURO zaleje nas fala turystów to jest szalony, w mojej ocenie myślę że pomimo kosztów mamy wielki sukces - nie wierzyłem że za mojego życia będą w Polsce stadiony na światowym poziomie i że drogi będą lepsze - teraz tylko zredukować liczbę polityków i urzędasów o na takich imprezach się nie zarabia i jeśli ktoś sądzi że nagle po EURO zaleje nas fala turystów to jest szalony, w mojej ocenie myślę że pomimo kosztów mamy wielki sukces - nie wierzyłem że za mojego życia będą w Polsce stadiony na światowym poziomie i że drogi będą lepsze - teraz tylko zredukować liczbę polityków i urzędasów o 50% i 50 % długów mniej ale tego za mojego życia nie doświadczę

Powiązane: Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki