REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co nam zostało po Euro - komentarz malkontenta

Grzegorz Marynowicz2012-07-02 09:50analityk Bankier.pl
publikacja
2012-07-02 09:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Na temat Euro 2012 w Polsce można mówić dobrze albo wcale. Setki tysięcy zagranicznych kibiców, pochlebne opinie zachodnich mediów, nowe dworce i stadiony, kolejne odcinki autostrad itd. O krytyczny komentarz trudniej skoro wokół wszyscy mówią, że „Polska jest OK”, a premier strofuje „malkontentów”, którzy zawsze szukają dziury w całym.

Gdy 5 lat temu przyznano Polsce organizację mistrzostw Europy, byłem na wrocławskim rynku (jeszcze jako student) i z euforią przyjąłem decyzję UEFA. Jako zagorzały kibic cieszyłem się razem z tłumem. Po latach patrzę na to już nieco inaczej i zadaję pytanie, czy warto tyle płacić za miesięczną imprezę.

euro 2012 » Euro 2012 - najlepsze, co mogło się nam przydarzyć
Chór przedstawicieli „pozytywnego myślenia” powie, że korzyści z organizacji Euro 2012 nie można wyliczyć w arkuszu kalkulacyjnym. Nie mam zamiaru podważać faktu, że przez miesiąc Polska była w centrum uwagi całego kontynentu. Widziałem piękny dworzec stolicy Dolnego Śląska, byłem na meczu Polska-Czechy, podziwiałem stadion i z całych sił dopingowałem naszą drużynę. To jednak nie zwalnia mnie z obowiązku stawiania pytań o ekonomiczny bilans euro. Czy nasza radość z Euro nie jest przypadkiem wynikiem naszych niskich aspiracji i małej wiary w siebie? Spróbujmy ocenić „na zimno”, czego takiego dokonaliśmy?

Radość z remisu z Rosją przypomniała dreszczowiec propagandowego oddawania odcinka autostrady A2. A przecież ani remis ze słabą Rosją, ani wybudowanie fragmentu drogi (na które przecież ten rząd miał z Unii największe środki w historii) nie mogą być uznane za sukces. Prezes spółki nadzorującej budowę Stadionu Narodowego otrzymuje premię za to, że stadion powstał, ale kilka miesięcy później bankrutują wykonawcy obiektu. Słyszymy, że autostrady budujemy drożej niż Niemcy, ale podwykonawcy muszą walczyć o wypłatę należności. Miasta goszczące Euro chwalą się stadionami i pełnymi strefami kibiców, ale znajdują się w czołówce najbardziej zadłużonych miast w Polsce.

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej to jedna z największych imprez na świecie, która przyciąga kibiców, media i pieniądze. Realiści powiedzą, że to samograj, którego nie zepsuliśmy. Optymiści stwierdzą, że sukces Euro 2012 to efekt naszej dobrej organizacji. Cieszmy się, że dobrze mówią o Polsce, ale liczmy pieniądze i odrzućmy polski zwyczaj „zastaw się a postaw się”.

Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl

Źródło:
Grzegorz Marynowicz
Grzegorz Marynowicz
analityk Bankier.pl

Pomysłodawca i redaktor prowadzący serwisu MamBiznes.pl - pierwszego w Polsce projektu skierowanego wyłącznie dla młodych przedsiębiorców. W 2009 portal został przejęty przez Grupę Bankier.pl. Autor kilkuset artykułów i poradników dotyczących przedsiębiorczości, działalności gospodarczej i e-biznesu. Pomysłodawca takich cykli jak: „Tak się robi e-biznes” czy „Startupy na dywaniku”.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki