REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tajemnicze znalezisko - ktoś chce wysadzić Stadion Narodowy?

2012-06-27 16:52
publikacja
2012-06-27 16:52
Polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo postawione w stan podwyższonej gotowości. Taką decyzję podjął premier Tusk, w związku z tajemniczym znaleziskiem na Bugu.

Straż Graniczna zatrzymała dryfującą tratwę, na której znajdowały się ładunki wybuchowe, zapalniki i zdjęcie Stadionu Narodowego. Zdjęcie stadionu znaleziono w telefonie komórkowym, który także znajdował się na tratwie. Do dwóch niewielkich ładunków trotylu przytwierdzone były wojskowe zapalniki.

Decyzja zapadła po spotkaniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w którym uczestniczyli: premier, ministrowie oraz komendanci służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. W komunikacie MSW napisano, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa osób i miejsc w Polsce. Jednak z powodu trwania w Polsce EURO 2012 zdecydowano się wprowadzić pierwszy, najniższy stopień zagrożenia terrorystycznego. Decyzja ma charakter prewencyjny.

Śledztwo w sprawie tajemniczej tratwy prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jutro na Stadionie Narodowym ma się odbyć półfinał Euro, na którym zagrają Niemcy i Włosi. Warszawa szykuje się na przyjazd 50 tysięcy kibiców.



IAR/jp/mitro/
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~rodin
Stanislaw Lem mial racje, gdy powiedzial, ze nie wiedzial jak wiele idiotow jest na swiecie dopoki nie zajrzal do internetu
~ra
prawdopodobnie robota Policji.Chca wykazac ,ze sa potrzebni i zasluzyli na te duze podwyzki
~Toster3d
Propaganda strachu. Chcą zastraszyć społeczeństwo by wprowadzić jeszcze większe restrykcje i bardziej niewolnicze prawo.
~Dim
Wydawało się że paczki posypane czymś tam z napisem bomba mogą się pojawiać w różnych miejscach w Warszawie tylko za miejskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

Jednak jak widać rząd też się bawi w godzinę "policyjną". Dobrze że Jagiellonowie byli łagodni a niedawny stan wojenny prawie bez ofiar i jest się do czego
Wydawało się że paczki posypane czymś tam z napisem bomba mogą się pojawiać w różnych miejscach w Warszawie tylko za miejskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

Jednak jak widać rząd też się bawi w godzinę "policyjną". Dobrze że Jagiellonowie byli łagodni a niedawny stan wojenny prawie bez ofiar i jest się do czego odwoływać.
Gdyby brano przykład od innych to Lechu K. musiałby wysadzić kilka wagoników metra ze 150 ofiarami śmiertelnymi a Tusk wysadziłby cały stadion z widownią podczas półfinałów.
~asi.
No tak:) Trzeba podkręcić atmosferkę ,bo ciemny lud mógłby znów zacząc się interesowac tym co robi rząd...

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki