Środowy poranek przynosi umocnienie złotego i spadek kursu euro poniżej 4,25 zł. Uwaga rynku skupia się na wydarzeniach w Zatoce Perskiej. Lokalnym czynnikiem będzie popołudniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej.


Sekretarz stanu USA Marco Rubio oznajmił we wtorek, że operacja Epicka Furia się zakończyła. Oznaczałoby to zakończenie działań militarnych ze strony USA przeciwko Iranowi. Miejsce „Furii” miał zająć „Projekt Wolność” (czyli konwojowanie statków przez Cieśninę Ormuz), ale i ten został wstrzymany po zaledwie jednym dniu. Wygląda to na całkowity odwrót Amerykanów.
Nie zmienia to faktu, że ceny ropy naftowej nieco spadły, a na rynkach finansowych wzmocnił się apetyt na ryzyko. Skorzystał na tym także polski złoty. W środę o 9:50 kurs euro zniżkował o blisko grosz, schodząc do poziomu 4,2398 zł.
W średnim i dłuższym terminie taki ruch jednak niewiele zmienia. Kurs EUR/PLN od początku marca utrzymuje się w trendzie bocznym o zakresie 4,2250-4,3070 zł. Dopiero przełamanie górnego bądź dolnego ograniczenia tego kanału zapowiadałby większą zmienność na parze euro-złoty. A na to się w tej chwili nie zanosi.
- W najbliższych dniach nastroje będą kształtowane przez informacje napływające z Bliskiego Wschodu, a apetyt na ryzyko może w dalszym ciągu rosnąć. Stwarza to przestrzeń do spadku rentowności polskich obligacji oraz lekkiego umocnienia złotego – napisali analitycy PKO BP.

Dziś na rynku złotego w centrum uwagi znajdzie się komunikat z Rady Polityki Pieniężnej. Jest w zasadzie pewne, że Rada stóp nie zmieni. Ale w obliczu rosnącej inflacji może nieco zaostrzyć retorykę. Przypominajmy tylko, że rynek od dobrych kilku tygodni obstawia podwyżki stóp procentowych w Polsce w dalszej części tego roku.
- Instrumenty pochodne w pełni wyceniają, że do pierwszej podwyżki stóp dojdzie we wrześniu, a na początku 2027 r. stopa referencyjna wyniesie co najmniej 4,5% (…) Rynek wyraźnie silniej reaguje na rosnące ceny surowców energetycznych niż członkowie RPP, którzy w ostatnich wypowiedziach dawali do zrozumienia, że w kolejnych miesiącach najbardziej prawdopodobny jest scenariusz braku zmian w polityce pieniężnej - odnotowali eksperci PKO BP.
Złotemu sprzyjało też osłabienie dolara na parze z euro. Kurs EUR/USD ruszył w górę i w środę rano dotarł na wysokość 1,1728 USD. Na crossie dolar-złoty objawiało się to spadkiem notowań dolara aż o 1,8 grosza, do poziomu 3,6161 zł.
O ponad grosz w dół szły też notowania franka szwajcarskiego, o poranku wycenianego na 4,6265 zł. Funt brytyjski kosztował 4,9150 zł i był o 0,8 grosza tańszy niż we wtorek wieczorem.
KK



























































