REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Emerytura w wieku 67 lat? Ekspertka: To będzie standard dla obu płci

2024-04-16 06:32, akt.2024-04-16 07:37
publikacja
2024-04-16 06:32
aktualizacja
2024-04-16 07:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Podwyższenie wieku emerytalnego jest niezbędne, żeby w dłuższej perspektywie utrzymać stabilny system ubezpieczeń społecznych. Standardem jest 67 lat dla obu płci - powiedziała PAP dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak.

Emerytura w wieku 67 lat? Ekspertka: To będzie standard dla obu płci
Emerytura w wieku 67 lat? Ekspertka: To będzie standard dla obu płci
fot. Ivica Drusany / / Shutterstock

Z prognoz GUS wynika, że w 2060 r. liczba ludności w Polsce wyniesie 30,9 mln. Populacja zmniejszy się w większości regionów, najbardziej w śląskim. Wyjątkiem będzie region warszawski stołeczny, gdzie zakłada się wzrost liczby ludności.

Przyjęto, że do 2060 r. znacząco wzrośnie m.in. współczynnik starości demograficznej, czyli relacja liczby osób w starszym wieku (65 lat i więcej) do ogólnej liczby ludności – z 20,9 proc. w 2025 r. do 32,6 proc. w 2060 r. Odsetek osób w wieku powyżej 65 lat w 2060 r. w miastach dużych będzie kształtować się od ok. 29 proc. do 40 proc.

Dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak zwróciła uwagę, że na malejącą liczbę ludności wpływa kilka zjawisk, m.in. utrzymująca się niska dzietność.

"Z roku na rok Polki i Polacy mają średnio mniej dzieci, ale jest też mniej osób w wieku, kiedy można stać się rodzicem. Zmniejszającą się dzietność obserwujemy stale już od początku lat 90." - zauważyła prof. Chłoń-Domińczak.

Wakacje na giełdzie

Kolejną przyczyną spadku liczby ludności, na którą wskazała ekspertka, jest odchodzenie osób z pokolenia powojennego wyżu demograficznego.

Jak zaznaczyła, należy podejmować konsekwentne działania, które pomogą Polkom i Polakom mieć tyle dzieci, ile chcą. Oceniła, że korzystnym rozwiązaniem jest przywrócenie publicznego finansowania metody in vitro, a także wprowadzenie programów ułatwiających godzenie życia rodzinnego z zawodowym.

Przyznała jednocześnie, że stworzenie modelowego programu, który wpłynie na zwiększenie dzietności jest bardzo trudne. "Jedno narzędzie w postaci wspierania finansowego nie zadziała" - stwierdziła ekspertka.

Według profesor, zapowiedziany przez rząd nowy program "Aktywny rodzic" będzie wspierał element godzenia pracy z życiem rodzinnym, jednak to za mało, by odwrócić niekorzystne trendy.

"Coraz więcej danych wskazuje na korzyści z promocji partnerstwa w domu, jeśli chodzi o dzielenie się obowiązkami opiekuńczymi między rodzicami. Ważną sprawą jest także polityka mieszkaniowa" - zaznaczyła.

Zdaniem ekspertki, jednym z kluczowych wyzwań jest potrzeba podniesienia wieku emerytalnego. Obecnie wynosi on w Polsce 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

"To jest politycznie bardzo trudnym tematem, ale przy kurczących się zasobach na rynku pracy jest to niezbędne" - oceniła profesor.

Zwróciła uwagę, że w krajach Unii Europejskiej podnoszenie wieku emerytalnego jest standardem, a w wielu państwach wiek ten rośnie wraz z tym, jak zmienia się długość trwania życia. "Standardem jest 67 lat dla obu płci. W niektórych krajach będzie to ponad 70 lat w niedługiej perspektywie" - powiedziała prof. Chłoń-Domińczak.

"Podwyższenie wieku emerytalnego jest niezbędne i konieczne, żeby w dłuższej perspektywie utrzymać stabilny system ubezpieczeń i transferów społecznych w Polsce" - podkreśliła ekspertka.

Wskazała, że polityka demograficzna wymaga także opracowania systemu wsparcia opieki długoterminowej dla osób starszych. "Na to nie mamy jeszcze dobrej odpowiedzi, jeśli chodzi o nasz system wsparcia społecznego. Musimy to rozwinąć" - oceniła prof. Chłoń-Domińczak.

Zwróciła uwagę, że niekorzystne trendy stanowią także wyzwanie dla rynku pracy. "Problem braku rąk do pracy będzie się pogłębiał, dlatego bardzo ważna jest inwestycja w rozwój umiejętności i produktywności pracowników" - powiedziała.

Jak dodała, zwiększy się także potrzeba rozwoju nowych technologii, które będą mogły zastąpić fizyczną pracę człowieka. "Wykorzystanie sztucznej inteligencji, kwestie rozwiązań związanych z robotyką i automatyką będą na pewno naszym sprzymierzeńcem. Chodzi o to, żeby nasza gospodarka rozwijała się pomimo kurczących się zasobów pracy" - podkreśliła prof. Chłoń-Domińczak.

Zaznaczyła, że korzystnie na sytuację finansową ubezpieczeń społecznych wpływają cudzoziemcy. "Nadal widzimy dużą grupę cudzoziemców, która pracuje w Polsce, nie tylko nieformalnie, co w przeszłości było standardem, ale coraz więcej z nich jest także ubezpieczonych w ZUS i w tym sensie na pewno wspiera utrzymywanie różnego rodzaju transferów społecznych, które także są konsekwencją zachodzących zmian demograficznych" - powiedziała ekspertka.(PAP)

Autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ ktl/ lm/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Tematy

Komentarze (63)

dodaj komentarz
bhw
Brawo lemingi, za głupotę trzeba będzie płacić. Tusk nic wam nie da z tego co obiecał (oprócz medialnych igrzysk), za to da wam wyższy wiek emerytalny, podwyżkę podatków, imigrantów na utrzymanie, bezrobocie i szparagi w Niemczech. Jak trzeba mieć zryty mózg by na coś takiego dać się nabrać ponownie.
tomitomi
...bo , to jest p-oLSKA właśnie ! ! !
taki-ktos-jak-ja
Czy będą różnice w traktowaniu ludzi z kilkorgiem dzieci i tych z psieckiem? Psiecko jak wiadomo składek nie będzie w przyszłości płacić.
1a2b
a psiecko nie dostaje 800+, i nigdy nie dostanie karty dużej rodziny
taki-ktos-jak-ja odpowiada 1a2b
800 jest od kilku miesięcy, 500 od kilku lat a wcześniej całe 3 dekady wbijanie zębów w ścianę przez rodziny. Już nie wspomnę o tym ile tysięcy wpłaca przeciętna rodzina 2+3 do budżetu w postaci VATU. Od każdego towaru jest zazwyczaj 23% VAT. Każde zakupy są opodatkowane prawie w ćwierci. Nie liczę tych wyjątków z 5% czy tam 8.
Te
800 jest od kilku miesięcy, 500 od kilku lat a wcześniej całe 3 dekady wbijanie zębów w ścianę przez rodziny. Już nie wspomnę o tym ile tysięcy wpłaca przeciętna rodzina 2+3 do budżetu w postaci VATU. Od każdego towaru jest zazwyczaj 23% VAT. Każde zakupy są opodatkowane prawie w ćwierci. Nie liczę tych wyjątków z 5% czy tam 8.
Te całe 500 czy 800 to jest nędzny ochłap z zapłaconych przez rodziny pieniędzy, który państwo odrzuca w kierunku rodzin i jeszcze się chwali że "daje".
gronostaj
To akurat bardzo dobre pytanie.

Ewentualnie można by uzależnić wysokość emerytury od ilości dzieci które płacą ZUS. Bo zrobić dzieci to jedno, a wychować na ludzi to drugie.
prawnuk odpowiada taki-ktos-jak-ja
ciekawe. Szwagier pod koniec PRL zarabiał 16.000 zł a na dwie córki dostawał 14.400 zł - wiec nie opowiadaj
prawnuk odpowiada taki-ktos-jak-ja
ano sobie sprawdz ILE WYNOSI efektywny VAT - ok 11%
mordechaj-blumsztajn odpowiada taki-ktos-jak-ja
Jak nie stać to się nie robi dzieci.
zlomufka odpowiada taki-ktos-jak-ja
Świetna uwaga

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki