REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Elektroniczny dowód osobisty najwcześniej za trzy lata

Łukasz Piechowiak2012-03-23 07:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-03-23 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Odwleka się termin wprowadzenia nowoczesnego elektronicznego dowodu osobistego. Jest to jedno z priorytetowych zadań rządowego Centrum Projektów Informatycznych, szerzej znany jako projekt pl.ID. Nowy dowód osobisty miał być wydawany od 1 lipca 2013 roku. Jednak wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli poczekać do 2015 roku.

Prawie trzyletnia obsuwa wynika m.in z braku integralności rejestrów państwowych. Ze stanowiska Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji wynika, że projekt należy odłożyć do czasu opracowania jednolitej polityki w zakresie uwierzytelniania obywateli w systemach teleinformatycznych administracji publicznej, na podstawie której będzie możliwe precyzyjne określenie niezbędnych funkcjonalności elektronicznego dowodu osobistego, w tym także rozstrzygnięcie celowości wprowadzania kolejnej metody uwierzytelniania – podpisu osobistego.

Ponadto musimy zaczekać na nowelizację ustawy o dowodach osobistych, która będzie uwzględniała wymagania wynikające z opracowanej polityki w zakresie uwierzytelniania, a także będzie zgodna ze znowelizowaną dyrektywą 1999/93/WE ws. wspólnotowych ram prawnych dla podpisów elektronicznych. W dyrektywie chodzi między innymi o zasady finansowania organu wydającego dowody osobiste, który ma być niezależny od źródeł zewnętrznych oraz o ujednolicenie sposobu certyfikowania podpisu osobistego.

Nowy dowód nie będzie uniwersalny


To nie koniec – nowy elektroniczny dowód osobisty nie będzie uniwersalną kartą dającą dostęp obywatelowi do wszystkich usług świadczonych przez instytucje publiczne, m.in. służby zdrowia. Zgodnie z rekomendacją Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego pojawi się w postaci dodatkowej karty wydawanej przez NFZ.

Co interesujące, 21 marca do dymisji podał się podsekretarz stanu Piotr Kołodziejczyk. Powodem decyzji była różnica w koncepcji związanej z projektem pl.ID. Wraz z podsekretarzem ze stanowiska zrezygnował dyrektor Centrum Projektów Informatycznych dr Zbigniew Olejniczak oraz jego zastępca, dr Mariusz Grajek. Czego dotyczyły różnice w koncepcji projektu Ministerstwo nie wyjaśniło.

Przeciwnicy boją się Orwella


Projekt nowego dowodu elektronicznego ma tyle samo przeciwników, co zwolenników. Ci pierwsi twierdzą, że dokładna ewidencja obywateli to pierwszy krok do stworzenia systemu autorytarnego, gdzie władza o obywatelu wie praktycznie wszystko i może kontrolować każdy aspekt jego życia. W końcu cały czas pojawiają się pomysły, aby w dowodzie zapisywano także kod genetyczny obywatela oraz wstawiono lokalizator GPS.

Z kolei zwolennicy powołują się na bezpieczeństwo, zmniejszenie zagrożenia terroryzmem i walkę z przestępczością. Największe różnice polegają na pojmowaniu zbiorowej ewidencji jako narzędzia, które ma służyć obywatelom, a nie władzy - granica jest bardzo cienka. Niemniej na razie nie zanosi się na to, by jej przekroczenie w ogóle było możliwe.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 


Foto PAP
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~o Kurcze
... albo jest niewidoczny?
~o Kurcze
Dlaczego mój post został usunięty?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki