REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksporterzy mają nowy problem, ale media o nim milczą

2009-05-23 09:46
publikacja
2009-05-23 09:46
Na ten moment z utęsknieniem czekało z pewnością wielu eksporterów. Duża część z tych, którzy jeszcze niedawno mieli olbrzymie ilości wystawionych opcji Call powoli wychodzi na prostą.

Eksporterzy mają powody do zadowolenia

„Nominał opcji jest już śladowy. Większość została albo rozliczona dostawą waluty, albo zamknięta bez dostawy, albo zrolowana w ramach programów restrukturyzacji na dalsze terminy i rozłożona w czasie. Dodatkowo spadający coraz bardziej kurs walut (szczególnie kurs Dolara) prawie w całości pozwolił odrobić wszystkie poniesione straty.” – tłumaczy Jacek Maliszewski z Alpha Financial Services.

Każdy kij ma dwa końce

Tych samych jednak eksporterów zaczyna dotykać inny problem. „Spadający kurs walut zmniejsza ujemną wycenę transakcji zabezpieczających (a niekiedy nawet z ujemnej wyceny przechodzi w wycenę dodatnią), ale jednocześnie pogarsza rentowność nowo podpisywanych kontraktów handlowych.” – dodaje Maliszewski. Są bowiem eksporterzy, których straty na ujemnych różnicach kursowych już w tym momencie przewyższają te poniesione wcześniej na opcjach walutowych (wystawione faktury po kursach 4,60-4,90 dla eksporterów płacących w euro, oraz 3,60-3,90 dla eksporterów dolarowych i do tej pory nie sprzedana waluta z tych kontraktów). Pomimo jednak tego, że obecne straty eksporterów na różnicach kursowych są porównywalne (lub większe) z tymi poniesionymi na opcjach, nikt głośno o nich nie mówi. Widocznie temat opcji walutowych i strat na nich poniesionych był dużo bardziej medialny i szumny.

Rynek wstrzymał oddech

Obecnie kurs EURPLN zatrzymał się na linii półrocznego trójkąta. „Uczestnicy rynku wstrzymali więc oddech. Ewentualne przebicie w dół tej linii skutkowałoby gwałtowną ucieczką wszystkich, którzy mają stratne długie pozycje walutowe. Lawina zleceń stop-loss mogłaby sprowadzić kurs Eur/Pln nawet w okolice 4,07. Jeśli w tym czasie Eur/Usd dotrze do prognozowanego poziomu 1,44, to Usd/Pln spadnie do 2,85” – analizuje ekspert z AFS

Radosław Jaszczak
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~TOMASZ
Szanowni!!!!
Prosze o odpowiedz na calkowicie retoryczne pytanie!
DLACZEGO NIE_RZAD KRAJU PRZYWISLANSKIEGO Z TAKIM UPOREM
DAZY DO WZMOCNIENIA ZLOTEGO????
Slucham odpowiedzi bo ja mam taka :
PO to tak naprawde partia lobby byznesowego a lobby to to wszelakiej masci
IMPORTERZY nie wykluczajac grupy juz teraz miliarderow
Szanowni!!!!
Prosze o odpowiedz na calkowicie retoryczne pytanie!
DLACZEGO NIE_RZAD KRAJU PRZYWISLANSKIEGO Z TAKIM UPOREM
DAZY DO WZMOCNIENIA ZLOTEGO????
Slucham odpowiedzi bo ja mam taka :
PO to tak naprawde partia lobby byznesowego a lobby to to wszelakiej masci
IMPORTERZY nie wykluczajac grupy juz teraz miliarderow od tzw szmateksow.
Dla tej koterii zlotowka o realnej wartosci -jako tako skorelowanej z FAKTYCZNYM
poziomem gospodarczym,naukowym itp Kraju oznacza olbrzymie spadki przychodow!!!
Moglyby wowczas odzyc nieliczne juz polskie firmy oraz powstac ponownie setki
malych firm rodzinnych itd.
Przeciez wszystkie kolejne komunikaty GUS pokazuja czarno na bialym jak pozytywny
wplyw na kondycje krajowych PRODUKCYJNYCH firm mialo oslabienie zlotowki
, ktore nalezy widziec jako zblizenie sie do jej optymalnej wartosci, ktora moim zdaniem
oscyluje na poziomie ca. 5.00 PLN za 1 Euro.
Taki kurs zachecilby ponadto zagranicznych inwestorow planujacych w Polsce uruchomic inwestycje - ALE PRODUKCYJNE!!!!.
Po prostu koszt placy przeliczony na euro bylby nizszy.
~he he
Naganianie na usługi cwaniaków z firm typu TMS i xtrade brokers trwa. Firmy stracily przez nich miliardy i teraz trzeba sie jakos z tego wytlumaczyc. zeby przyciagnac nastepnych frajerow. Panie Maliszewski wez sie pan za uczciwa prace.
~power
Słuchajcie Maliszewskiego a bez butów zostaniecie:). Ten pan wielokrotnie mylił się w przeszłości szczególnie na kursie EUR/USD wiele lat wmawiał wszystkim że dołek się umocni do wartości 1:1 za Euro. Niestety mylił się haniebnie przez lata i jak doszło do ok 1,50 to mu się odwróciło. Można powiedzieć miał rację do 1,60 bo potem Słuchajcie Maliszewskiego a bez butów zostaniecie:). Ten pan wielokrotnie mylił się w przeszłości szczególnie na kursie EUR/USD wiele lat wmawiał wszystkim że dołek się umocni do wartości 1:1 za Euro. Niestety mylił się haniebnie przez lata i jak doszło do ok 1,50 to mu się odwróciło. Można powiedzieć miał rację do 1,60 bo potem był ostry zjazd i ci co mu uwierzyli znowu się wytrzepali z kasy. Ten pan jest "specjalistą" od transakcji i strategii zabezpieczających. Jestem ciekawy ile firm które korzystały z jego usług ma dziś problemy z opcjami. W tamtym czasie ów analityk pracował również dla Banku Millenium. Nie wiecie dlaczego ten bank za ostatni kwartał miał taki ogromy spadek zysków i konieczność tworzenia ogromnych rezerw?
~andrzej
Dla tych co milcza wazne jest tylko niski kurs walut i mocna zlotowka co spowoduje duzy spadek sprzedazy i tym samym zwalnianie pracownikow przez eksporterow ale kogo to obchodzi skoro wygodnie jest tylko mowic o tym i zarabiac duzo nic nie robiac. O zgrozo do czego to doprowadzi.
~am
Zdaje się że nikt sobie nie zdaje sprawy w jaki sposób eksport ratuje wszelkie wskaźniki. Nasi pseudoeksperci nawołują do wzmocnienia waluty a co robią inni? WielkaBrytania osłabiła kurs funta o 20-25%, Japonia robi wszystko aby jen się zbyynio nie umacniał, ponieważ nie wychodzi to im ostatnio ięc zapść gospodari japońskiej jest Zdaje się że nikt sobie nie zdaje sprawy w jaki sposób eksport ratuje wszelkie wskaźniki. Nasi pseudoeksperci nawołują do wzmocnienia waluty a co robią inni? WielkaBrytania osłabiła kurs funta o 20-25%, Japonia robi wszystko aby jen się zbyynio nie umacniał, ponieważ nie wychodzi to im ostatnio ięc zapść gospodari japońskiej jest największa od kilkudziesięciu lat. U nas oczywiśce najważniesze jest lobby tych co wzięli kredyt w walucie, czy zarabiają w tej walucie , nie ale masa pseudoanalityków "doradzała" im takie rozwiązanie. Między innymi Pan Maliszewski. Zaklina dzisiaj rzeczywistość a powiedzmy szczerze, jego firma specjalizuje się w opcjach walutowych, im więcej ich sprzeda tym więcej zarabia. Wiele firm w ubiegłym roku skorzystało z ich doradztwa ,podkreślam dobrowolnego" i będą lizać rany przez lata, jeśli nie zamkną firm. DZisiaj jego interes jest powiązany z umocnieniem pln, ale czy fundamentalne przesłanki gospodarki uzasadniają takie umocnienie, NIE UZASADNIAJĄ. Nie zaklinajmy rzeczywistości, nie róbcie wody z mózgu ludziom , PLN na tych poziomach jest dobrodziejstwem i tylko dlatego nie jesteśmy w sytuacji Słowacji, bo poduszka w postaci osłabienia złotego przyniosła więcej korzyści niż strat. Jacku zamilknij i skoncentruj się na wyciągnięciu firm z bagna w które je wpędziłeś
~Janusz
am, dzięki za mądry i kompetentny komentarz.
~Igizeh
Ich narzekania nigdy się nie skończą. Wysoki kurs - źle. Spadający kurs - źle. Po co się zajmują eksportem, skoro nie radzą sobie z fianansami i walutami - przeciez to jest kluczowe w tym biznesie.

Powiązane: Bank dla firmy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki