Eksplozje w Tel Awiwie, dym nad ambasadą USA w Kuwejcie i atak na brytyjską bazę na Cyprze – to bilans dramatycznego porządku na Bliskim Wschodzie. Iran i powiązane z nim bojówki rozpoczęły szeroko zakrojoną operację odwetową, paraliżując życie cywilne w wielu krajach Zatoki Perskiej. W obliczu rosnącej liczby ofiar i ataków na obiekty nuklearne, region znalazł się na krawędzi pełnoskalowej wojny, której nie potrafią zatrzymać dyplomatyczne apele UE i USA.


Głośne eksplozje, poprzedzone wyciem syren alarmowych, rozległy się w poniedziałek nad ranem w Jerozolimie i Tel Awiwie - podała AFP. Wybuchy nastąpiły wkrótce po tym, jak izraelskie siły zbrojne poinformowały o wykryciu pocisków rakietowych wystrzelonych z terytorium Iranu.
„Przed chwilą siły zbrojne zidentyfikowały pociski wystrzelone z Iranu w kierunku terytorium państwa Izrael” – oświadczyła armia w oficjalnym komunikacie. Wojskowi dodali, że natychmiast aktywowano systemy obrony powietrznej w celu przechwycenia nadlatujących rakiet.
Świadkowie i korespondenci AFP poinformowali, że liczne odgłosy wybuchów było słychać nie tylko w samej Jerozolimie, ale również w gęsto zaludnionym regionie Tel Awiwu w centralnej części Izraela. Władze nakazały ludności cywilnej natychmiastowe udanie się do schronów i oczekiwanie na dalsze instrukcje, ostrzegając przed bezpośrednim zagrożeniem.
Przeczytaj także
Gwardia rewolucyjna: pocisk Chejbar uderzył w biuro premiera Izraela Netanjahu
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w poniedziałek, że jedna z wystrzelonych przez Iran rakiet balistycznych Chejbar uderzyła w biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu - przekazał antyrządowy portal Iran International.

Służba prasowa IRGC powiadomiła w komunikacie na Telegramie, że ataki przeprowadzone pociskami Chejbar były „precyzyjne i nagłe”, a kompleks rządowy został wskazany jako główny cel.
„Biuro zbrodniczego premiera reżimu syjonistycznego i siedziba dowódcy sił powietrznych tego reżimu zostały zaatakowane” – poinformował IRGC. Strona izraelska nie skomentowała dotąd informacji o uderzeniu w biuro premiera.
Przeczytaj także
MSZ Kataru: udaremnione ataki Iranu były wymierzone w cele cywilne, w tym lotnisko
Przechwycone przez Katar ataki Iranu były wymierzone w katarskie cele cywilne, w tym w międzynarodowe lotnisko - powiedział w poniedziałek stacji CNN rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych w Dosze Madżid al-Ansari.
Rzecznik zaznaczył, że irańskie ataki nie mogą zostać bez odpowiedzi, a Iran musi zapłacić za uderzenie w mieszkańców Kataru. Dodał, że obecnie Doha nie angażuje się w rozmowy z Teheranem, chociaż „ostatecznie kryzys ten zostanie zażegnany przy stole negocjacyjnym”.
W poniedziałek rano w stolicy Kataru słychać było serię głośnych wybuchów - przekazały agencje Reuters i AFP.
Przeczytaj także
Na terenie ambasady USA w Kuwejcie widać dym i ogień
Po irańskim ataku na terenie amerykańskiej ambasady w Kuwejcie widoczny jest dym i ogień - przekazała w poniedziałek rano agencja AP, powołując się na doniesienia świadków. W najbliższych okolicach placówki dyplomatycznej USA widziane były karetki pogotowia oraz wozy straży pożarnej.
Saudyjski portal Asharq podał, że ambasada wydała ostrzeżenie dla obywateli USA, wzywając ich do „schronienia się i pozostania w domach”, podkreślając, że zagrożenie ze strony irańskich rakiet i dronów nadal istnieje. Zalecono, by nie przychodzić do ambasady.
An AFP correspondent saw black smoke rising from the US embassy in Kuwait on Monday, with the diplomatic mission telling people not to come to the premises as Iran pressed on with a third day of Gulf attacks.
— AFP News Agency (@AFP) March 2, 2026
Sirens earlier sounded over the city following the latest volley of… pic.twitter.com/VmPWjrYQFz
Prezydent Cypru: brytyjska baza została zaatakowana przez drona
Prezydent Cypru Nikos Christodulidis potwierdził w poniedziałek, że baza brytyjskich sił powietrznych na wyspie została zaatakowana nocą przez drona, co spowodowało niewielkie szkody materialne. Wcześniejsze doniesienia mówiły, że w ataku na bazę Akrotiri uczestniczyły dwa bezzałogowce, z których jeden został strącony.
- Chcę jasno powiedzieć, że nasz kraj nie uczestniczy i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej akcji militarnej - zapewnił Christodulidis w oświadczeniu. Dodał, że jest w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami.
Agencja AP podkreśliła, że atak Shaheda na bazę RAF na Cyprze nastąpił wkrótce po oświadczeniu brytyjskiego premiera Keira Starmera, który poinformował w niedzielę, że na prośbę USA zgodził się, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w „celu defensywnym”. Zaznaczył przy tym, że siły brytyjskie nie są zaangażowane w ataki ofensywne na Iran.
Przeczytaj także
USA, prowadzące z Izraelem naloty na Iran, nie zwróciły się do nas z prośbą o wykorzystanie brytyjskiej bazy wojskowej na Cyprze - oświadczyła w poniedziałek szefowa MSZ Wielkiej Brytanii Yvette Cooper po nocnym ataku dronów na bazę RAF na wyspie. Potwierdziła, że w incydencie nikt nie ucierpiał.
- Wokół bazy podejmowane są wszelkie środki ostrożności – powiedziała Cooper w rozmowie z brytyjską stacją Sky News. Dodała, że baza funkcjonuje, a personel został przeniesiony do pobliskich kwater na Cyprze.
Szefowa dyplomacji poinformowała, że nie może jeszcze podać dalszych szczegółów dotyczących ataku bezzałogowca, który uderzył w pas startowy bazy lotniczej na Cyprze.
Leyen po ataku dronów na Cypr: UE wspiera państwa członkowskie w obliczu każdego zagrożenia
UE wspiera państwa członkowskie w obliczu każdego zagrożenia - oświadczyła w poniedziałek rano przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w odpowiedzi na nocny atak dronów na bazę Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii na Cyprze.
„Chociaż Republika Cypryjska nie była celem, chcę jasno powiedzieć: wspólnie, stanowczo i jednoznacznie wspieramy nasze państwa członkowskie w obliczu każdego zagrożenia” - napisała von der Leyen na platformie X.
Grupa zbrojna SAD: zaatakowaliśmy bazę USA w Bagdadzie w odwecie za śmierć Chameneia
Sprzymierzona z Iranem grupa Saraja Aulija al-Dam (SAD) przyznała się w poniedziałek rano do przeprowadzenia ataku dronowego na bazę wojsk USA w pobliżu lotniska w Bagdadzie – podała agencja dpa. Uderzenie ma być reakcją na śmierć ajatollaha Alego Chameneia. Waszyngton i Bagdad nie potwierdziły dotąd tego incydentu.
W niedzielę media informowały o ataku przy użyciu dronów i rakiet balistycznych na bazę USA w Irbilu w irackim Kurdystanie.
W opublikowanym komunikacie grupa podkreśliła, że operacja stanowi „odwet za zabitego przywódcę Alego Chameneia” oraz dowód „wsparcia” dla Teheranu.
Saraja Aulija al-Dam to mniejsza frakcja powiązana z potężną siecią Sił Mobilizacji Ludowej (PMU), zrzeszającą szyickie formacje zbrojne wspierane przez Iran. Grupa ta ma na koncie wcześniejsze ataki na amerykańskie konwoje logistyczne.
Do eskalacji napięcia doszło zaledwie dobę po informacjach o śmierci najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu. Już w niedzielę w stolicy Iraku wybuchły gwałtowne protesty. Setki demonstrantów zgromadziły się przy wjeździe do silnie strzeżonej tzw. Zielonej Strefy, domagając się usunięcia amerykańskiej placówki dyplomatycznej.
Według relacji świadków irackie służby bezpieczeństwa brutalnie spacyfikowały zgromadzenie, używając pałek, gazu łzawiącego, armatek wodnych, a nawet ostrej amunicji.
W obliczu rosnącego zagrożenia ambasada USA w Bagdadzie wydała ostrzeżenie dla swoich obywateli, apelując o zachowanie szczególnej ostrożności. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a obserwatorzy obawiają się szerszej konfrontacji zbrojnej.
Ali Laridżani: Nie będziemy negocjować ze Stanami Zjednoczonymi
Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył w poniedziałek, że Teheran nie zamierza prowadzić negocjacji z Waszyngtonem. Polityk w mediach społecznościowych zaprzeczył doniesieniom medialnym, jakoby próbował wznowić rozmowy za pośrednictwem Omanu.
„Nie będziemy negocjować ze Stanami Zjednoczonymi” – napisał Laridżani na platformie X.
To reakcja na doniesienia dziennika „Wall Street Journal”, który twierdzi, że Laridżani miał wystąpić o wznowienie rozmów nuklearnych. Według gazety, powołującej się na amerykańskich i arabskich urzędników, wniosek ten miał paść zaledwie kilka godzin po przerwaniu wcześniejszych negocjacji w wyniku rozpoczęcia przez USA i Izrael zmasowanych ataków na Iran.
W osobnym wpisie Laridżani stwierdził, że „Trump narzucił regionowi chaos swoimi fałszywymi nadziejami, a teraz martwi się o dodatkowe straty amerykańskie. Swoimi działaniami zamienił hasło »America First« na »Israel First«, poświęcając amerykańskich żołnierzy dla dążenia Izraela do dominacji”.
Laridżani, były doradca nieżyjącego najwyższego przywódcy Alego Chameneia, nadzoruje obecnie irańskie działania w zakresie bezpieczeństwa. Polityk nie wchodzi w skład tymczasowej trójki przywódczej. Po śmierci Chameneia władzę sprawują wspólnie ajatollah Ali Reza Arafi, prezydent Masud Pezeszkian oraz szef władzy sądowniczej Gholam-Hosejn Mohseni-Edżei.
ZEA przechwyciły 506 dronów i 152 pocisków irańskich
Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały, że przechwyciły dotąd 506 dronów i 152 pociski wystrzelone w kraj przez Iran, podczas gdy Bahrajn udaremnił 95 irańskich ataków powietrznych wystrzelonych - przekazały w nocy z niedzieli na poniedziałek władze obu państw.
Ministerstwo obrony ZEA poinformowało o zidentyfikowaniu 541 dronów, z czego 506 zostało zestrzelonych, a 35 spadło na terytorium kraju. Dodano, że namierzono też 165 irańskich pocisków balistycznych, z czego 152 zostały przechwycone, a 13 spadło do morza.
Siły zbrojne Bahrajnu podały natomiast, że ich systemy obrony powietrznej skutecznie odparły 61 pocisków i 34 drony wymierzone w to państwo.
Ambasada Estonii zaatakowana
Kompleks wieżowców w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w którym mieści się ambasada Estonii, został uszkodzony podczas weekendowych odwetowych ataków rakietowych i dronowych Iranu przeprowadzonych na Bliskim Wschodzie – poinformowało w niedzielę MSZ Estonii.
„Na szczęście nasz personel jest bezpieczny” – zapewnił szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna. Minister potępił przy tym ataki Iranu na różne cele w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Izraelu, Jordanii, Katarze, Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich) i podkreślił, że Tallinn „wyraża solidarność” z tymi krajami.
(PAP)
krp/ ap/






























































