REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksperci z USA: Nawrocki bliski Trumpowi. Fundamenty relacji pozostają niezmienne

2025-06-03 06:10
publikacja
2025-06-03 06:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Relacje USA z Polską są na tyle fundamentalne, że pozostaną one w dużej mierze bez zmian niezależnie od tego, kto jest prezydentem RP - powiedział PAP James Jay Carafano, ekspert prawicowego think tanku Heritage Foundation. Zdaniem byłego dyplomaty Matthew Boyse'a fakt poparcia Karola Nawrockiego przez Donalda Trumpa ułatwi współpracę, lecz nie zmieni jej fundamentów.

Eksperci z USA: Nawrocki bliski Trumpowi. Fundamenty relacji pozostają niezmienne
Eksperci z USA: Nawrocki bliski Trumpowi. Fundamenty relacji pozostają niezmienne
fot. Marek Lapis / / FORUM

Wybory prezydenckie w Polsce były pierwszymi, w których w wyraźny sposób władze w Waszyngtonie poparły jednego z kandydatów. Związani z prawicą eksperci oceniają jednak, że ten fakt oraz zwycięstwo popieranego przez ekipę Trumpa Karola Nawrockiego nie będą miały pierwszorzędnego znaczenia, jeśli chodzi o to, jak będą układać się stosunki Warszawy z Waszyngtonem.

„Będzie teraz w Polsce trochę więcej równowagi, niż gdyby cała władza była w jednym obozie i to nie jest złe. Pod względem relacji z USA, myślę, że również będzie dobrze - tak jak było w przeszłości. Administracja Trumpa wyraźnie lubi Nawrockiego, co jest zawsze dobre dla stosunków dwustronnych. Ale nie widzę zbyt wielu zmian w stosunku do tego, co było w przeszłości” - powiedział PAP Matthew Boyse, były wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu, a obecnie analityk konserwatywnego Hudson Institute. Jak przyznał, udzielenie poparcia przez Trumpa Karolowi Nawrockiemu było wbrew tradycjom, lecz ocenił, że Rafała Trzaskowskiego poparli z kolei Barack Obama i John Kerry.

„Jest dość jasne, rząd Tuska preferuje Demokratów, ale również bardzo jasno dał on do zrozumienia, że chce współpracować z Republikanami. Więc najważniejsze, myślę, jest to, że zawsze będziemy mieć dobre stosunki z Polską, niezależnie od tego, kto jest u władzy, po prostu ze względu na rację stanu. Zwłaszcza że Polska jest teraz bardzo ważnym sojusznikiem” - ocenił Boyse.

Jednocześnie stwierdził, że fakt iż przed wyborami do Polski udała się szefowa resortu bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem, a Trump spotkał się z Nawrockim pokazuje, że administracja Trumpa przywiązuje znaczenie do Polski.

Wakacje na giełdzie

Z oceną tą zgadza się też James Jay Carafano ze związanego z ruchem MAGA think-tanku Heritage Foundation. Stwierdził jednak, że jakiekolwiek poparcie ze strony Trumpa i ludzi z jego otoczenia nie miały praktycznego znaczenia dla wyborów w Polsce i nie muszą mieć wielkiego znaczenia dla tego, jak układać się będzie współpraca z Waszyngtonem.

„Oczekuję, że Stany Zjednoczone będą miały silne, pragmatyczne relacje z rządem w Warszawie, wiesz, niezależnie od tego, kto rządzi - tak długo, jak będzie konstruktywnie współpracować ze Stanami Zjednoczonymi” - mówi Carafano. Jak przypomina, Donald Trump ma dobre relacje z przywódcami z różnych ideologicznych środowisk.

„Trump ma na przykład bardzo konstruktywne relacje z Keirem Starmerem z Wielkiej Brytanii, mimo że ich poglądy polityczne są diametralnie odmienne. To samo z Markiem Carneyem z Kanady. Ostatecznie to, co się liczy, to zbieżność w kluczowych obszarach interesów” - powiedział rozmówca z PAP. „Kiedyś podobnie świetne relacje miał premier Japonii Shinzo Abe. Ale nie dlatego, że grał z Trumpem w golfa, lecz dlatego, że coś wnosił, potrafił prowadzić interesy. Można mieć dobre osobiste relacje z prezydentem, ale na koniec nie to jest najważniejsze” - dodał.

Jay Carafano uważa, że nowa sytuacja w Polsce będzie bardzo przypominać tę, którą mieliśmy do tej pory z prezydentem Dudą i premierem Tuskiem i w której udawało się rozwijać współpracę z Waszyngtonem. Jako potencjalną oś sporu lub trudności wskazał Inicjatywę Trójmorza, promowaną przez Dudę i wspieraną przez administrację w Waszyngtonie, lecz nie przez rząd.

„Więc to nie jest pomocne. Oba ośrodki władzy powinny w tej sprawie wypracować wspólne stanowisko niezależne od bieżącej polityki. Ale poza tym, jeśli chodzi o stosunki dwustronne, to myślę że będzie dalej cała para naprzód” - powiedział.

Ekspert Heritage przyznał, że zwycięstwo Nawrockiego go nie zdziwiło.

„Jako obserwator europejskiej polityki, który spędził w Europie wiele czasu, nie uważam, by nadejście populizmy było zagrożeniem dla demokracji. Nadejście populizmu jest reakcją na porażkę skutecznego rządzenia przez Brukselę i rządy narodowe” - powiedział. Dodał też, że nie uważa też Nawrockiego za kandydata skrajnego.

„Gdyby on był politykiem w Stanach Zjednoczonych, wielu ludzi po tej stronie by uznało, że jest dla nas zbyt mało »MAGA«” - żartował rozmówca PAP.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ san/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki