REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekonomiści CA: Stopy proc. wzrosną do 6,5 proc., pod koniec 2023 r. zaczną być obniżane

2022-04-29 09:00
publikacja
2022-04-29 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ekonomiści Credit Agricole (CA) podwyższyli prognozę wzrostu PKB Polski na 2022 r. do 4,1 proc. i spodziewają się łagodnego lądowania polskiej gospodarki – powiedział PAP Biznes główny ekonomista CA Jakub Borowski. Jego zdaniem stopy proc. mogą wzrosnąć do 6,5 proc. w lipcu, pod koniec 2023 r. zaczną być obniżane, a pomoc dla kredytobiorców nie będzie miała dużego znaczenia dla polityki NBP.

Ekonomiści CA: Stopy proc. wzrosną do 6,5 proc., pod koniec 2023 r. zaczną być obniżane
Ekonomiści CA: Stopy proc. wzrosną do 6,5 proc., pod koniec 2023 r. zaczną być obniżane
fot. Porpoise / / Shutterstock

„Polska gospodarka zacznie wyraźnie hamować już od II kw. 2022 r. I kw. był nietypowy – po rewizji szacujemy wzrost PKB w tym okresie na 8,1 proc. rdr. W kolejnych kwartałach dynamika wzrostu spadnie do 3,1 proc. w II kw., 3,0 proc. w III kw. i 2,6 proc. w IV kw. Łącznie oznacza to jednak rewizję w górę naszej dotychczasowej prognozy całorocznego wzrostu PKB do 4,1 proc. z 3,5 proc., pomimo wojny w Ukrainie” – powiedział Borowski.

„Nasz scenariusz dla gospodarki Polski można nazwać ‘łagodnym lądowaniem’ – schodzimy na 4,1 proc. wzrostu PKB z 5,9 proc. poprzednim roku. W 2023 r. wzrost szacujemy na 3,3 proc., wraz z dalszym hamowaniem i ujawnieniem się efektów bazy wysokiej tegorocznej konsumpcji. ‘Łagodne lądowanie’ to również skutek umiarkowanego zaostrzenia polityki pieniężnej, które mierząc realną stopą procentową i uwzględniając osłabienie kur­­su złotego w zasadzie trudno nazwać zacieśnieniem. Do tego dochodzi rozluźnienie polityki fiskalnej w 2022 r. i najprawdopodobniej jedynie niewielkiego jej zacieśnienia w roku wyborczym. Właśnie z uwagi na wybory dostrzegamy ryzyko braku poprawy pozycji fiskalnej w 2023 r., czego nie widać na razie w Wieloletnim Planie Finansowym państwa” - dodał.

Podwyżka prognozy PKB to wynik m.in. znacząco wyższego punktu startowego dla prognozy.

Borowski wyjaśnia, że w I kw. zaskakująco dobre okazały dane o produkcji budowlano-montażowej, wskazujące na ożywienie inwestycji przedsiębiorstw. Z kolei końcówka kwartału była istotna z punktu widzenia popytu konsumpcyjnego – Polska odnotowała silny impuls w postaci napływu uchodźców, podbijający m.in. sprzedaż detaliczną.

Wakacje na giełdzie

Natomiast w ramach produkcji przemysłowej, mimo negatywnych efektów podażowych w niektórych branżach, np. motoryzacyjnej, sektor eksportowy radzi sobie zdaniem Borowskiego nadal bardzo dobrze.

Jednocześnie w kolejnych kwartałach Credit Agricole spodziewa się jednak osłabienia dwóch głównych motorów wzrostu: konsumpcji i inwestycji.

„Konsumpcja spowolni ze względu na pogorszenie nastrojów konsumenckich w związku z wysoką inflacją i ustąpieniem efektu związanego z początkowymi wydatkami gospodarstw domowych z tytułu napływu uchodźców (wydatki na wyposażenie itd., nie tylko popyt stricte bieżący). Oczywiście wydatki konsumpcyjne nadal będą podwyższone dopóki imigranci wojenni będą przebywać w Polsce, natomiast pierwsze efekty były relatywnie duże i są nie do utrzymania w kolejnych miesiącach. Można też oczekiwać, że wraz z koncentracją wojny na wschodzie Ukrainy i zakładaną przez nas postępującą deeskalacją wojny od III kw. część uchodźców wróci do ojczyzny, więc impuls konsumpcyjny osłabnie” – mówi ekonomista.

„Wreszcie, wolniej będą rosły inwestycje, ponieważ mimo, naszym zdaniem bardzo dobrych inwestycji przedsiębiorstw w I kw., nastąpi spadek inwestycji mieszkaniowych. Powody są oczywiste: wyższe stopy procentowe, bardziej restrykcyjna ocena zdolności kredytowej i zmniejszony popyt gotówkowy na mieszkania z powodów przezornościowych w sytuacji wojennej” – dodaje.

W ocenie Borowskiego bieżący rok upłynie pod znakiem relatywnie wysokiego wzrostu inwestycji przedsiębiorstw. Credit Agricole szacuje je na 7,8 proc. rdr i 6,1 proc. w 2023 r. Z kolei inwestycje publiczne mogą wzrosnąć w bieżącym roku o 6,7 proc. w br. i 11,3 proc. w 2023 r., czyli w trzecim roku po zakończeniu perspektywy budżetowej UE.

Główny ekonomista CA uważa, że inwestycje publiczne są jednym z ciekawszych elementów inwestycyjnej układanki, gdyż będą wyraźnie podbijać wzrost PKB w przyszłym roku.

„Inwestycje mieszkaniowe z kolei wg naszych prognoz spadną w br. o 11,9 proc. i odbiją w przyszłym roku o 5,3 proc. Oznacza to, że w 2023 r., podobnie jak w 2021 r., dynamika wszystkich trzech głównych składowych inwestycji (firm, sektora publicznego i gospodarstw domowych) będzie dodatnia” – dodaje.

Borowski zwraca uwagę, że element niepewności stanowią zbrojenia, które w Polsce będą miały relatywnie silny komponent importowy.

„Z punktu widzenia PKB będzie to raczej niewielki impuls w najbliższych dwóch latach, choć z pewnością trzeba będzie obserwować ten wycinek gospodarczej rzeczywistości” – dodaje.

Eksperci Credit Agricole nie mają obaw, jeżeli chodzi o eksport – nadal widzą potencjał do jego wzrostu, również ze względu na perspektywę przenoszenia produkcji do Polski w związku z wojną.

„Z naszych analiz wynika, że w latach pandemicznych 2020-21 polscy eksporterzy systematycznie poprawiali swoją pozycję konkurencyjną, co wynikało m.in. z umiarkowanego wzrostu jednostkowych kosztów pracy. W tym okresie rósł udział polskiego eksportu w eksporcie UE ogółem i oczekiwalibyśmy kontynuacji tego trendu" - powiedział Borowski.

"Druga kwestia - przenoszenie produkcji, skracanie łańcuchów dostaw. Wojna dla Polski jest zmianą strukturalną w tym sensie, że będą podejmowane próby przenoszenia do nas produkcji z krajów dotkniętych sankcjami, czy z samej Ukrainy, nie wspominając o chińskiej polityce zerowej tolerancji dla Covid-19, która powoduje zaburzenia w globalnym handlu. Oczywiście oddziałuje szok związany z niższym eksportem Polski na Białoruś, do Rosji, czy na Ukrainę, ale wspomniane wyżej efekty, wzmacniane przez reorientację geograficzną eksportu, mogą skompensować sytuację z nawiązką” – dodał.

Sytuacja na rynku pracy pozostanie w ocenie CA dobra, a wynagrodzenia w całej gospodarcze wzrosną o 9,7 proc. w br. i 9,5 proc. w 2023 r. Jednocześnie według Borowskiego zapowiedzi silnego wzrostu płacy minimalnej w 2023 r. sygnalizują, że mimo spowolnienia wzrostu gospodarczego dynamika płac w przyszłym roku może być dwucyfrowa.

Prognozy wzrostu inflacji i stóp procentowych 

Ekonomiści Credit Agricole prognozują, że szczyt inflacji przypadnie w czerwcu na poziomie 12,4 proc., a potem powinien następować stopniowy, ale bardzo powolny spadek CPI. Głównym ryzykiem w górę jest sytuacja na rynku żywności i gazu, w związku z rezygnacją krajów europejskich, nie tylko Polski, z rosyjskiego surowca, co globalnie podbije jego ceny.

W 2023 r. CA prognozuje średnioroczny CPI na poziomie 6,2 proc.

„Przy czym warto podkreślić, że wynika to głównie z naszego założenia o przedłużeniu rządowych tarcz antyinflacyjnych na cały przyszły rok z uwagi na wybory. Tarczę można nazwać inflacyjną pułapką w tym sensie, że jej wycofanie automatycznie podbije CPI o ok. 3 pkt. proc., co oznacza znaczące spowolnienie konsumpcji i zejście ze wzrostem PKB poniżej 3 proc. Zakładamy, że rząd będzie chciał tego uniknąć, więc tarcze znikną dopiero w 2024 r. W tym scenariuszu inflacja zejdzie w granice celu dopiero w 2025 r.” – powiedział Borowski.

Lepsza niż oczekiwana sytuacja gospodarcza w I kw. oraz perspektywa łagodnego spowolnienia wzrostu konsumpcji skłoniła CA do rewizji prognoz dla stóp procentowych.

„Spodziewamy się wzrostu stopy referencyjnej do 6,5 proc. w lipcu br., o 100 pb wyżej niż poprzednio. W samym maju sądzimy, że RPP ponownie podwyższy stopy o 100 pb do 5,5 proc. Do tej pory uważaliśmy, że stopy pozostaną na maksymalnym poziomie 5,5 proc. do końca 2023 r. Teraz wejście na 6,5 proc. oznacza dla nas zwiększone prawdopodobieństwo cięcia stóp w IV kw. 2023 r. Prognozujemy obniżki o 100 pb do 5,5 proc. na koniec przyszłego roku” – powiedział Borowski.

Jego zdaniem nowe propozycje rządu chroniące kredytobiorców nie będą miały dużego wpływu na perspektywy polityki pieniężnej.

„Przyjmując, że łączny koszt wakacji kredytowych i niższej stopy procentowej w kredytach hipotecznych wyniesie, zgodnie z zapowiedziami, ok. 6 mld zł, czyli ok. 0,2 proc. PKB i biorąc pod uwagę wyniki badań nad mechanizmem transmisji polityki pieniężnej można szacować, że pakiet dla kredytobiorców oznacza konieczność dodatkowego zaostrzenia polityki pieniężnej o ok. 25-50 pb. Przy skali obecnego cyklu zacieśnienia polityki NBP nie ma to dużego znaczenia. W ocenie prawdopodobnej reakcji polityki pieniężnej na pakiet dla kredytobiorców trzeba również uwzględnić możliwe korekty w polityce cenowej banków” – konkluduje.

Rafał Tuszyński

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
antek10
Nic nie bedzie obniżane na koniec roku. Czarowali nas przez 7 lat a z roku na rok coraz gorzej z parametrami gospodarki.
wielblad13
"w" Ukrainie i koniec czytania...
antek10
a ja bym pojechał w Węgry :-)
inwestor.pl
Czy według Ciebie cel inflacyjny dla M.Morawieckiego to miska ryżu za miesięczną pensję?

Zielony - TAK
Czerwony - NIE

(SONDA NIESPONSOROWANA)
zosia3005
BZDURY , przed chwila pokazano inflację w Polsce ; 12,3 %
kazikwaw
Ja tu tylko wrzucę coś dla przypomnienia ;-) Poniżej słowa prezesa jednego z deweloperów z listopada 2021 roku (stopa referencyjna była wtedy na poziomie 1,25%).

„Prezes Atal ocenia, że dopiero stopy procentowe przekraczające 2 proc. miałyby duży wpływ na rynek mieszkaniowy w Polsce (…) ale nie wierzy, by doszło do tak drastycznych
Ja tu tylko wrzucę coś dla przypomnienia ;-) Poniżej słowa prezesa jednego z deweloperów z listopada 2021 roku (stopa referencyjna była wtedy na poziomie 1,25%).

„Prezes Atal ocenia, że dopiero stopy procentowe przekraczające 2 proc. miałyby duży wpływ na rynek mieszkaniowy w Polsce (…) ale nie wierzy, by doszło do tak drastycznych podwyżek stóp procentowych.”

www.money.pl/gielda/jeden-z-najbogatszych-polakow-mowi-o-przyszlosci-rynku-mieszkan-co-z-cenami-6707936926006208a.html

Będzie rzeź wśród deweloperów.
ptokbentoniczny2
Jeszcze się okaże, że ludzie w panice zamienili oprocentowanie zmienne na stałe (moi znajomi tak zrobili), a za kilka - kilkanaście lat inflacja wróci ze zwiększoną siła, stopy będą znacznie wyższe i wtedy już nie będzie możliwości ucieczki od kosztów.
bartekking
Czyli uważasz, że obojętnie co by nie zrobili mają przesrane?
trolley
Hej, ekonomiści Credit Agricole. A przypomnijcie jakie w tamtym roku o tej porze prognozowaliście stopy na ten rok :)
antek10
Naganiali a nie prognozowali

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki